Kontrowersyjnemu prawu sprzeciwiają się właściciele hotelów, którzy obawiają się, że ograniczy to przyjazd zagranicznych turystów, a tym samym ich wpływy. Jednak rządząca na wyspie koalicja socjaldemokratów i zielonych jest zdecydowana na wprowadzenie nowych przepisów w życie.
Każdy turysta będzie musiał dodatkowo zapłacić jeden euro podatku ekologicznego za dzień pobytu na wyspach. Rząd z Palmy ma nadzieję zarobić w ten sposób ponad 66 mln dolarów rocznie. Pieniądze te zostaną przeznaczone na inwestycje ekologiczne.
Majorkę co roku odwiedza ponad 11 mln turystów, głównie z Wielkiej Brytanii i Niemiec. (mag)