19-02-2008 (06:25)

Magda Umer: dziękuję, że wciąż mam dla kogo śpiewać


22 lutego odbędzie się premiera niezwykłej płyty Magdy Umer pt. "Koncert sprzed lat..." Album zawiera koncert zarejestrowany 19 listopada 1988 roku podczas X Ogólnopolskiego Przeglądu Piosenki Autorskiej w warszawskich Hybrydach. Pierwsze wydanie albumu ukazało się w 1991 roku. "Minęło 20 lat od koncertu w Hybrydach…dzieci dorosły, wyfrunęły w świat, a ja - ku własnemu zdumieniu - znowu występuję i śpiewam! Chciałabym właściwie jedynie podziękować Wam - że wciąż mam dla kogo śpiewać! A że często są to ludzie, których wtedy jeszcze nie było na świecie – to już zasługa tych pięknych i mądrych piosenek. Za które, z całego serca, dziękuję twórcom i Stwórcy" - Magda Umer
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Magda Umer: dziękuję, że wciąż mam dla kogo śpiewać
WP

Życiowe motto

uśmiechać się... kiedy tylko można.

Internet to dla mnie...

WP

cudowny wynalazek, możliwość kontaktu z dziećmi, okno na świat, dostęp do informacji, ale i źródło bólu kręgosłupa i niezdrowergo promieniowania.

Najważniejsza książka

nie ma takiej. Od razu musiałaby to być mała biblioteka.

Nie wierzę...

WP

możliwość porozumienia się z toksycznymi osobami. Uciekam od nich dla naszego wspólnego dobra (mojego i tych osób).

Gdybym nie była sobą, chciałabym być...

starym, pięknym, rozłożystym drzewem, dającym spokój, miły cień i dobrą energię.

Najważniejszy wynalazek ludzkości

WP

najważniejszy jest jeszcze do wynalezienia - bezpieczny, latający dywan, przenoszący nas z miejsca na miejsce, ponad ulicami, wieżowcami, drogami i smogiem...

Najbliższym z czterech żywiołów jest mi...

Powietrze.

Najważniejszym dniem w moim życiu był...

WP

to były dwa dni: 22 grudnia 1977 roku i 25 lipca 1985 roku. Wtedy przyszli na świat moi synowie - Mateusz i Franek.

_ Magda Umer, postać niezwykła na scenie. Wykonawczyni poezji śpiewanej, dziennikarka, polonistka, reżyser, scenarzystka, aktorka i autorka recitali. Ukończyła Wydział Filologii Polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Debiutowała w czasie studiów jako piosenkarka amatorka w kabarecie Abakus. W 1968 r. związała się z kabaretem klubu studenckiego Stodoła. Perfekcyjne połączenie wiersza, muzyki i aktorstwa w jej wykonaniu sprawiło, że upowszechniła się moda na piosenkę poetycką. Magda Umer w jednym z wywiadów powiedziała: "Na pewnym etapie mojego życia śpiewanie mi było potrzebne. Byłam młoda. Coś tam mi się nie układało w życiu prywatnym. Więc sobie po prostu wyśpiewywałam te dramaty, rozstania, tragedie i tyle tego było, że ciągle miałam o czym śpiewać. Rzeczywiście, można powiedzieć, że piosenkami opowiedziałam całe moje życie. Na szczęście pięknymi piosenkami, bo miałam takie ogromne szczęście, że pisali dla mnie naprawdę najwspanialsi twórcy." Jeremi Przybora przez całe życie mówił do niej "rusałka".
Przyjaźń z Jeremim i jego żoną Alicją trwała przez ponad ćwierć wieku. "Ich odejście... odejście Jeremiego to jest dla mnie naprawdę wyrwany kawałek mojej duszy i ciała, i bardzo mi jest bez niego trudno żyć... bardzo" - wyznaje Magda Umer._

Pytania zadawała Małgorzata Jaworska

Podziel się
WP

Więcej o artystce można znaleźć na stronie Magdy Umer.

Polub WP Wiadomości
WP
WP