Trwa ładowanie...
d34zvc3
samolot
+1

Loty nad Pacyfikiem najbardziej przyczyniają się do produkcji ozonu

Produkcja ozonu związana z ruchem lotniczym jest najwyższa w przypadku lotów rozpoczynających się i kończących w Australii i Nowej Zelandii - wykazało nowe badanie.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Loty nad Pacyfikiem najbardziej przyczyniają się do produkcji ozonu
(Thinkstock)
d34zvc3

Opisane w magazynie "Environmental Research Letters" badanie może mieć daleko idące implikacje dla regulacji w ruchu lotniczym, gdyż krótkoterminowy wpływ ozonu jako gazu cieplarnianego jest porównywalny z wpływem dwutlenku węgla (CO2).

Ozon jest szczególną odmianą tlenu i występuje w przyrodzie w sposób naturalny. Jego atomy obecne w stratosferze pochłaniają dużą część promieniowania ultrafioletowego pochodzącego od Słońca, które w zbyt dużych ilościach jest szkodliwe dla organizmów żywych. Występuje również blisko Ziemi, w troposferze, gdzie powstaje podczas wyładowań elektrycznych i wskutek reakcji tlenków z organicznymi związkami węgla (pod wpływem słonecznego światła). Do powstania ozonu w takich reakcjach niezbędne są związki obecne w zanieczyszczeniach (np. w spalinach). Ozon obecny tak blisko powierzchni Ziemi niekorzystnie wpływa na organizmy.

Badacze z Massachusetts Institute of Technology wykorzystali model, dzięki któremu określili, które rejony świata są szczególnie podatne na produkcję ozonu i - co za tym idzie - które loty generują największe jego ilości.

d34zvc3

Okazało się, że obszar nad Pacyfikiem, ok. 1000 km na wschód od Wysp Salomona, jest najbardziej wrażliwy na spaliny samolotów. Naukowcy oszacowali, że ok. 1 kg pochodzących z silników zanieczyszczeń - zawierających tlenki azotu (NOx), jak tlenek azotu i dwutlenek azotu - przyczynia się do powstania dodatkowych 15 kg ozonu rocznie.

Oznacza to, że obszar ten jest pięciokrotnie bardziej podatny niż np. Europa i 3,7 raza bardziej niż Ameryka Północna.

- Nasze badanie pokazuje, że najczystsze części atmosfery wykazują najbardziej gwałtowną reakcję na nowe emisje - podkreślił autor badania Steven Barrett.

Przeanalizowano ok. 83 tys. lotów i ustalono, że 10 generujących najwięcej ozonu rozpoczynało się lub kończyło w Australii lub Nowej Zelandii. Najgorszy - w wyniku którego produkcja ozonu mogła wzrosnąć o 25,3 tys. kg - okazał się lot z Sydney do Bombaju. Dodatkowo samoloty wylatujące z Australii i Nowej Zelandii są w większości przypadków duże, a skoro trasy są długie, to maszyny wymagają więcej paliwa i emitują więcej tlenków azotu.

d34zvc3

Ponadto okazuje się, że loty w październiku powodują o 40 proc. więcej emisji NOx niż loty kwietniowe.

- Było wiele badań na temat całościowego wpływu lotnictwa cywilnego na atmosferę, ale niewiele wiadomo o tym, jak pojedyncze loty zmieniają środowisko - powiedział Barrett. Jak podkreślił, można rozważyć zmianę tras przelotowych w przypadku szczególnie wrażliwych regionów. - Oczywiście, dłuższe loty będą wymagały większych ilości paliwa i emisji CO2, ale będzie to kompromis między wydłużoną trasą a innymi czynnikami, jak produkcja ozonu - podkreślił.

Zobacz więcej w serwisie pogoda.

d34zvc3

Podziel się opinią

Share

d34zvc3

d34zvc3
Więcej tematów