Trwa ładowanie...

Łódzka kuria rusza z kopalnią piasku. Protest mieszkańców nikogo nie obszedł

Wbrew protestom mieszkańców okolicznych wsi, biegaczy, rowerzystów i spacerowiczów odwiedzających las w Porszewicach koło Łodzi, ruszyły tam przygotowania do wydobywania piasku. Inwestycja na gruntach archidiecezji łódzkiej wzbudzała wiele kontrowersji, ale ostatecznie kilka instytucji wycofało się z krytycznego stanowiska. Duchowni zostali nawet zwolnieni z 2,6 mln zł opłaty za wycięcie lasu.

Share
Porszewice koło Łodzi. Na terenach archidiecezji łódzkiej powstaje kopalnia piasku. Niedawno był tu las.
Porszewice koło Łodzi. Na terenach archidiecezji łódzkiej powstaje kopalnia piasku. Niedawno był tu las. Źródło: Protest Porszewice, Fot: materiały prasowe
d13p84w

- Na obecnym etapie wyczerpaliśmy możliwość protestowania w ramach toczących się postępowań prawnych. Pozostaje nam apelować do sumienia arcybiskupa Grzegorza Rysia, aby dla złotówek nie niszczono cennego przyrodniczo terenu. Przykro mi, a wręcz jestem wściekła, że biznes wygrywa z dobrem społecznym - mówi WP pani Dorota ze Stowarzyszenia Protest Porszewice.

Las Porszewice to jeden z nielicznych dużych zielonych kompleksów pod Łodzią i miejsce rekreacji na świeżym powietrzu dla spacerowiczów, biegaczy i rowerzystów. Archidiecezja łódzka od roku urządza tam odkrywkową kopalnię żwiru i piasku na powierzchni 13 hektarów. Duchowni współpracują z przedsiębiorcą z branży kruszyw. W czerwcu tego roku wznowiono prace przygotowawcze do wydobycia surowca.

d13p84w

Przeciwko kopalni protestowało 1841 osób, w tym mieszkańcy wsi Porszewice, Florentynów, Szynkielew, a także miastowi z Łodzi, Konstantynowa Łódzkiego, Pabianic. Podpisali petycję do wójta Pabianice "Las to nie miejsce na biznes. Stop kopalni piasku w Porszewicach". Osoba petycja trafiła również marszałka województwa.

Po korzystnych dla inwestycji rozstrzygnięciach urzędów i sądów kopalnia najprawdopodobniej rozpocznie działalność. Wydano koncesję.

Do czego archidiecezji potrzebna jest kopalnia piasku?

Wirtualna Polska skierowała pytania do archidiecezji łódzkiej, czy wobec protestów inwestor byłby skłonny zatrzymać przygotowania do uruchomienia wydobycia. Do czasu publikacji nie uzyskaliśmy jednak odpowiedzi.

Pytaliśmy także o cel inwestycji, na co zostaną przeznaczone ewentualne zyski z działalności. Biuro prasowe archidiecezji nie odpowiedziało.

W ubiegłym roku, gdy o protestach w Porszewicach zrobiło się głośno, ks. Paweł Kłys, rzecznik prasowy łódzkiej kurii, zapewniał publicznie, że po wydobyciu piasku teren zostanie poddany rekultywacji i ponownie zostaną tam posadzone drzewa.

d13p84w

Las, gdzie zaplanowano przemysł i magazyny

Dodajmy, że początkowo obowiązek rekultywacji terenu wynikał z decyzji wójta gminy Pabianice, który pod koniec 2019 roku zezwolił na wycięcie drzew pod kopalnię. Zastrzegł, że opłata wyniesie 2,6 mln zł. Nie zostałaby ona pobrana, gdyby inwestor posadził w okolicy 1500 drzew jako rekompensatę dla środowiska. W trakcie postępowań administracyjnych związanych z inwestycją ten warunek został zmieniony.

Samorządowe Kolegium Odwoławcze stwierdziło, że działki archidiecezji z formalnego punktu widzenia nie były lasem. To dawny teren rolniczy, który zarósł drzewami. Właściciel może wycinać, ile chce, powołując się na fakt, że zamierza przywrócić teren do użytkowania rolniczego.

- Inwestor pozostaje więc zwolniony z opłaty w wysokości 2 623 577 zł za wycięte drzewa, a także z jakichkolwiek działań kompensacyjnych dla środowiska - poinformowali członkowie Stowarzyszenia Protest Porszewice, powołując się na uzyskane dokumenty w sprawie.

d13p84w

Podkreślają, że byli zaskoczeni, gdy w ciągu roku kilka instytucji, m.in. Lasy Państwowe, wycofało się z zastrzeżeń do inwestycji.

Z kolei wójt Pabianic nie oponował, bo teren planowanej kopalni w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego został opisany jako "przemysł, magazyny i składowanie, handel hurtowy i usługi".

Zbraknie wody dla dębów papieskich?

Z decyzji, jakie w sprawie kopalni wydała gmina Pabianice, wynika, że kościelne działki kryją złoże piasku i żwiru szacowane 1,9 mln metrów sześciennych. W wyniku eksploatacji złoża mają powstać wyrobiska, a istniejący pagórek zostanie zniwelowany i przekształcany w nieckę o głębokości do 23 m.

Społecznicy są zrozpaczeni tym opisem. Według analiz, jakie przedstawiają, taka dziura w ziemi wywoła opadnięcie wód gruntowych. W zasięgu tzw. leja depresyjnego może znaleźć się słynna w okolicy aleja dębowa ze 140-letnimi dębami. Niektóre z drzew noszą imiona papieży. To Pius, Jan, Paweł, Benedykt.

ZOBACZ TAKŻE: "Ten pan postradał rozum". Włodzimierz Czarzasty ostro o abp. Marku Jędraszewskim

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
d13p84w

Podziel się opinią

Share
d13p84w
d13p84w
Więcej tematów