Trwa ładowanie...
d1e7c5s

Kradną auta z policyjnych parkingów. Zwinęli już Range Rovera i Porsche Cayenne

Jakiś czas temu z parkingu augustowskiej policji skradziono porsche cayenne warte 250 tys. zł. Okazuje się, że w ubiegłym roku doszło do sześciu podobnych kradzieży. Tylko w dwóch przypadkach auta odzyskano.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
W ubiegłym roku policja odzyskała tylko dwa auta skradzione z parkingów przy komendach (Policja)
d1e7c5s

Do kuriozalnej sytuacji doszło 12 czerwca. W nocy z parkingu przy augustowskiej Komendzie Powiatowej Policji skradziono samochód marki Porsche Cayenne, który miał być dowodem rzeczowym w prowadzonym przez policję postępowaniu. Auto miało rosyjskie tablice rejestracyjne. I choć policja zaapelowała o pomoc, do tej pory zguby nie odnaleziono. Poszukiwania trwają.

A to nie pierwsza taka sytuacja. - W 2017 roku doszło do 6 kradzieży pojazdów zabezpieczonych do postępowań przygotowawczych na terenie niżej wymienionych garnizonów policyjnych: 1 przypadek - Komenda Stołeczna Policji, 1 przypadek - KWP Katowice, 2 przypadki - KWP Olsztyn, 1 przypadek - KWP Poznań, 1 przypadek - KWP Wrocław – informuje Wirtualną Polskę Mariusz Ciarka, rzecznik Komendy Głównej Policji.

Dodatkowe informacje na ten temat można uzyskać z odpowiedzi na zapytanie posła PO Krzysztofa Brejzy. – Policja posiada policyjne parkingi depozytowe, jak również posiada podpisane umowy z podmiotami świadczącymi usługi parkingowe dla policji. W 2016 roku nie odnotowano kradzieży. W 2017 roku doszło do sześciu przypadków tego typu (cztery pojazdy zabezpieczone na policyjnych parkingach, natomiast dwa na terenach podmiotów, z którymi policja podpisała umowy o świadczenie usług parkingowych). Dwa pojazdy zostały odzyskane. Natomiast w 2018 roku odnotowano jedno takie zdarzenie. Pojazd jest nadal poszukiwany – informuje wiceszef Komendy Głównej Policji Andrzej Szymczyk. Auto z 2018 roku to wspomniane Porsche Cayenne.

d1e7c5s

Zobacz także: Policja odkryła w dziupli mercedesa, którego nie ma jeszcze w salonach.

O ubiegłorocznej kradzieży również było głośno. W październiku okradziona została elbląska policja. Ze strzeżonego, oświetlonego i ogrodzonego parkingu funkcjonariuszy zniknął Range Rover warty 250 tys. zł. Auto było zabezpieczone do jednej ze spraw. Złodzieje dostali się na parking przez siatkę, którą rozcięli. Potem, jak gdyby nigdy nic, wyjechali samochodem przez dziurę w płocie.

Z kolei w listopadzie złodziei zainteresowało Audi A4, które stało na tyłach Komendy Miejskiej Policji w Sosnowcu. Mimo że tamtejszy parking jest ogrodzony, a brama wjazdowa spięta łańcuchem i zamknięta na kłódkę. Samochód trafił na parking kilka miesięcy wcześniej. Auto odzyskano po policyjnej akcji.

d1e7c5s

Jednak najbardziej kuriozalna sytuacja miała miejsce pod koniec 2012 roku. W Kaliszu złodzieje odkręcili i ukradli szesnaście kół od samochodów, które były zabezpieczone jako depozyt na policyjnym parkingu. Znajdował się obok kaliskiej komendy przy ulicy Kordeckiego, gdzie urzędują policjanci prewencji czy kaliskiej drogówki. Cztery komplety kół ukradzione pod oknami mundurowych? To już prawdziwa zuchwałość.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

d1e7c5s

Podziel się opinią

Share

d1e7c5s

d1e7c5s
Więcej tematów