Kontrowersje po reportażu TVN. "Młode małżeństwo" zdemaskowane
TVN wyemitował materiał przygotowany na targach nieruchomości. Przed kamerą wypowiada się m.in. Marta Kolaska wraz z mężem, którzy zostali przedstawieni jako "młode małżeństwo". Szybko zostało wyłapane, że kobieta prywatnie jest... przedstawicielką jednego z deweloperów.
W sobotnim wydaniu "Faktów" w TVN wyemitowano materiał poświęcony rynkowi nieruchomości. - Państwo Kolaskowie są młodym małżeństwem z marzeniem o własnym mieszkaniu - mówiła dziennikarka Dominika Ziółkowska.
Materiał TVN
- Trzeba szukać, innego wyjścia nie ma - odpowiedziało razem małżeństwo, które wybrało się na targi nieruchomości w Gdyni. - Żeby było przestronnie, ciepło, miło - mówiła Marta Kolaska. Jak dodano, są oni zainteresowani skorzystaniem z rządowego programu kredytu bez wkładu własnego.
- Człowiek dopiero zaczyna to życie, to skąd nagle mieć te oszczędności, żeby kupić mieszkanie po 14 tysięcy za metr wzwyż? - pytał Paweł Kolaska, który wyraźnie był poirytowany cenami na rynku nieruchomości.
Widzowie szybko dotarli do informacji, że małżeństwo, które wystąpiło w materiale TVN, jest... związane z rynkiem nieruchomości. Na jednym z portali można przeczytać, że Marta Kolaska pełni funkcję specjalistki ds. wsparcia sprzedaży w jednej z firm deweloperskich.
Kontrowersje po wyemitowaniu
Materiał TVN wywołał w sieci oburzenie. Po mediach społecznościowych zaczęły krążyć wzory skargi do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji.
"W przedmiotowym materiale przedstawiono Martę Kolaskę wraz z mężem jako przykładowe młode małżeństwo poszukujące własnego mieszkania. Para została ukazana jako typowi potencjalni klienci na targach nieruchomości, wyrażający zainteresowanie zakupem w kontekście rosnących cen i dostępności kredytów. Widzowie zostali wprowadzeni w przekonanie, że jest to autentyczna, niezależna opinia zwykłych obywateli, co miało ilustrować rzekome ożywienie na rynku mieszkaniowym i zachęcać widzów do podobnych decyzji" - czytamy.
"Materiał jest nierzetelny, brak w nim obiektywizmu i pluralizmu poglądów - skupia się na pozytywnym obrazie rynku (rekordowa akcja kredytowa, wzrosty cen), pomijając krytyczne aspekty, takie jak refinansowania czy potencjalne ryzyka. Taka prezentacja wprowadza widzów w błąd, manipulując opinią publiczną i naruszając zaufanie do mediów" - dodano.
Do materiału TVN odniosła się m.in. Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, która krytycznie wypowiedziała się o programie kredytu bez wkładu własnego. "Przy pracach budżetowych na kolejny rok nie odpuścimy" - zapowiedziała zmiany w tej kwestii.
Stanowisko dewelopera
Już po publikacji artykułu, firma deweloperska, w której pracuje bohaterka reportażu, postanowiła zająć stanowisko w tej sprawie.
"Osoba występująca w materiale jest pracownicą Dekpol Deweloper, jednak w dniu wydarzenia nie wykonywała obowiązków służbowych ani nie reprezentowała spółki. Uczestniczyła w targach w czasie wolnym, prywatnie, wraz z mężem. W materiale wypowiada się jako osoba prywatna zainteresowana zakupem mieszkania i odnosi się wyłącznie do własnych planów życiowych, w tym sposobu finansowania przyszłego zakupu" - czytamy w wyjaśnieniu dewelopera.
"Wypowiedź pracownicy nie zawiera żadnych elementów promocji, rekomendacji ani odniesień do działalności Dekpol Deweloper. Stanowczo zaprzeczamy pojawiającym się w przestrzeni publicznej sugestiom, jakoby materiał miał charakter aranżowany, promocyjny lub stanowił formę kryptoreklamy spółki. Wypowiedź została udzielona spontanicznie, na prośbę reporterki, w trakcie relacji z wydarzenia" - podkreśla firma.
Źródło: TVN24, X/WP