Trwa ładowanie...
ycipk-2nwa93
konin

Konin. Ojciec zastrzelonego przez policjanta Adama C. jest załamany. "Nigdy nie miał problemów z prawem"

Artur C., ojciec śmiertelne postrzelonego w Koninie przez policjanta Adama, przyznaje, że do tej pory nie otrzymał pomocy psychologa. Adwokaci rodziny twierdzą, że funkcjonariusz, który miał oddać strzał, ma zapewnioną pomoc i przebywa w szpitalu.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Konin. Artur C., ojciec zastrzelonego Adama (w środku)
Konin. Artur C., ojciec zastrzelonego Adama (w środku) (Facebook.com)
ycipk-2nwa93

- Brak mi słów. Nikt z policji nie poinformował mnie o śmierci syna. Nic mi nie mówią. Ani policja, ani prokuratura się jeszcze ze mną nie kontaktowały. Nie byłem przesłuchiwany. Syn nigdy nie był karany, nie miał żadnych problemów z prawem – mówił Artur C. w czasie oświadczenia. Spotkanie zorganizował Zbigniew Stonoga, który opublikował nagranie w internecie.

Konin. Bliscy i znajomi Adama zebrali się na miejscu, gdzie mężczyzna zmarł - czytaj więcej

- Niedopuszczalnym jest, że do dziś ojciec zabitego nie otrzymał wsparcia psychologicznego. Nikt nie zainteresował się jego stanem. Funkcjonariusz, który oddał strzał, trafił na oddział szpitalny. Zapewne to taka taktyka procesowa – mówi mec. Michał Wąż, adwokat rodziny Adama C.

ycipk-2nwa93

I dodaje: - Dotarły do nas informacje, że funkcjonariusz, który strzelał, miał kilkaset nadgodzin i w momencie zdarzenia, zaczął służbę tuż po zakończeniu poprzedniej.

Pełnomocnicy rodziny Adama C. z Konina złożą też wniosek o przekazanie sprawy Prokuraturze Regionalnej w Poznaniu. - Prokuratura w Koninie musi zostać z tego wyłączona – mówią adwokaci. Chcą się także zapoznać się z teczką osobową funkcjonariusza, który strzelał.

- Z zeznań świadka oraz nagrania wideo wynika, że padł tylko jeden strzał. Nie było strzału ostrzegawczego, który zgodnie z przepisami powinien paść – dodaje drugi z pełnomocników.

ycipk-2nwa93

Do zdarzenia doszło w Koninie w czasie interwencji policji. Funkcjonariusze podeszli do stojących przy placu zabaw dwóch 15-latków i 21-letenigo Adama C. Gdy chcieli ich wylegitymować, najstarszy z nich zaczął uciekać. Goniący go policjant miał krzyczeć "stój, policja", mężczyzna się jednak nie zatrzymywał. Wtedy doszło do strzału. Mimo reanimacji nie udało się uratować 21-latka.

Jak ustaliła Wirtualna Polska, wstępne ustalenia śledczych w sprawie śmiertelnie postrzelonego Adama Cz. wykazały, że rana wlotowa była z przodu ciała, a nie od strony pleców.

Masz newsa, zdjęcie lub film? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Przecieki ws. expose Morawieckiego. Rzecznik rządu potwierdza

ycipk-2nwa93
0
komentarze
Głosuj
Głosuj
0
Ważne
0
Smutne
0
Ciekawe
0
Irytujące
Trwa ładowanie
.
.
.

ycipk-2nwa93

ycipk-2nwa93
ycipk-2nwa93