WAŻNE
TERAZ

Kobiety z Bieszczad są przerażone. Słowa Tuska mocno zabolały

Koniec z wetowaniem? Prezydent może zaakceptować ustawę o mrożeniu cen energii

Kancelaria Prezydenta bierze pod uwagę możliwość, że Karol Nawrocki podpisze rządową ustawę mrożącą ceny energii i wprowadzającą bon ciepłowniczy. Pałac czeka jednak na uchwalone prawo - słyszymy. Błyskawiczne prace - nie tylko nad tym projektem - planuje parlament.

Donald Tusk z Karolem Nawrockim na Radzie GabinetowejDonald Tusk z Karolem Nawrockim na Radzie Gabinetowej
Źródło zdjęć: © Kancelaria Prezydenta | Mikołaj Bujak
Michał Wróblewski

Prezydent Karol Nawrocki sprawuje funkcję nieco ponad miesiąc, a w tym czasie zawetował aż siedem ustaw - w tym tzw. wiatrakową. Łączyła ona w sobie zarówno liberalizację prawa do stawiania wiatraków (500 metrów od gospodarstwa domowego, na co nie zgodził się Nawrocki), jak i przedłużenie mrożenia cen energii. 

Nawrocki - po zawetowaniu tej ustawy - skierował do Sejmu swój projekt, dotyczący wyłącznie cen energii. Apelował do koalicji, by jak najszybciej jego ustawę uchwaliła.

Rząd jednak - i była to osobista decyzja premiera Donalda Tuska - postanowił przygotować swój projekt ustawy. Odpowiadał za to minister energii Miłosz Motyka. Projekt łączy ze sobą nie wiatraki i mrożenie cen energii, a ceny energii i wprowadzenie bonu ciepłowniczego dla rodzin o niższych dochodach. I ten projekt - jak słyszymy w otoczeniu Karola Nawrockiego - może być do przyjęcia przez Pałac Prezydencki. 

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

"Niepotrzebny zgrzyt". Komorowski o ofensywie dyplomatycznej Nawrockiego

- Jeśli nie będzie znaczących zmian w stosunku do projektu prezydenta, to nie będzie powodów do sprzeciwu. Bon ciepłowniczy co do zasady również jest pożądanym rozwiązaniem. Ale trzeba poczekać na zakończenie prac Sejmu i Senatu - przyznaje źródło zbliżone do Pałacu Prezydenckiego. 

Inny polityk z otoczenia Karola Nawrockiego: - Jeśli to będzie zgodne z interesem Polaków i będzie ich chronić, to nie będziemy tego blokować.

Projekt o cenach energii i bonie ciepłowniczym jest we wtorek rozpatrywany przez rząd i ma trafić do Sejmu na bieżące posiedzenie (pierwsze po wakacjach). Zakłada on przedłużenie do końca roku mechanizmu ceny maksymalnej za energię elektryczną na poziomie 500 zł/MWh dla gospodarstw domowych. Takie rozwiązanie proponował także prezydent.

Rząd liczy na to, że projekt mrożący ceny energii przestanie być narzędziem politycznej walki między koalicją a głową państwa. - Na tym tracą wyłącznie Polacy - przekonują rządzący.

Prezydent ma także zdawać sobie sprawę, że jego weto rządowego projektu o cenach energii może zostać źle odebrane przez społeczeństwo, które domaga się po prostu szybkiego wprowadzenia korzystnych rozwiązań - bez oglądania się na spory polityczne.

- To jest taka sprawa, którą trzeba po prostu szybko załatwić - przyznaje przedstawiciel koalicji.

Oczekiwania te widać w sondażach. W badaniu dla RMF FM 38 proc. pytanych wskazało, że zarówno prezydent Nawrocki, jak i rząd Tuska powinni pójść na ustępstwa. 23 proc. badanych wskazuje, że to rząd powinien ustąpić, a 21 proc. sądzi, że to prezydent powinien zrobić krok w tył. 18 proc. nie ma zdania w tej sprawie.

Niewykluczone, że również PiS - jako partia najbliższa prezydentowi - poprze rządową ustawę w Sejmie. W tej sprawie jednak decyzje jeszcze nie zapadły; PiS nie chce wysyłać sygnału, że popiera coś, co nie zostało jeszcze uchwalone i czego ostatecznego kształtu nie znamy. W dodatku partia Jarosława Kaczyńskiego zaproponowała swój projekt.

Błyskawiczne prace i głosowanie

Ministrowie rozpatrzą także projekt nowelizacji niektórych ustaw w celu weryfikacji prawa do świadczeń na rzecz rodziny dla cudzoziemców oraz o warunkach pomocy obywatelom Ukrainy w związku z konfliktem zbrojnym na terytorium tego państwa. Chodzi o powiązanie prawa do 800+ dla cudzoziemców spoza UE z aktywnością na rynku pracy.

Tu sytuacja jest bardziej skomplikowana i w tej sprawie Pałac Prezydencki w ogóle nie chce zabierać głosu. 

Drugie czytania obu projektów w Sejmie planowane są na piątek. To oznacza błyskawiczne prace nad projektami - tego samego dnia dojdzie do głosowań nad przyjęciem finalnych przepisów. 

Sam Nawrocki wskazał, że 9 września planowane jest posiedzenie Sejmu, a 24 września posiedzenie Senatu. - Dlatego od 24 września będę gotowy na to, by podpisać ustawę [o mrożeniu cen energii] - mówił.

Mimo tych pozytywnych sygnałów, nie brakuje zgrzytów. Marszałek Sejmu Szymon Hołownia ogłosił w piątek, że zwrócił do Kancelarii Prezydenta do uzupełnienia dwie z pięciu inicjatyw prezydenckich ze względu na braki formalne.

- Dotyczy to ustawy o pomocy Ukrainie. Tę ustawę zwracam do Kancelarii Prezydenta ze względu przede wszystkim na brak, dość elementarny, założeń do aktu wykonawczego, czyli rozporządzenia Rady Ministrów, którego wydanie ta ustawa przewiduje. To się powinno znaleźć bezwzględnie w tym projekcie ustawy. To nie jest moja opinia, to jest opinia służb prawnych Sejmu i Biura Legislacji, Biura Ekspertyz i Oceny Skutków Regulacji - oznajmił Hołownia.

Dodał, że drugim projektem, "który wymaga uzupełnienia braków, to jest projekt pana prezydenta dotyczący podatku dochodowego". - To jest ten projekt, ta inicjatywa, która miała zmniejszać podatek dochodowy od poziomu drugiego dziecka. Tam są braki liczne dotyczące tego, jak ta ustawa widzi się z ustawą Prawo o przedsiębiorcach, jak ta ustawa wskazuje, a nie wskazuje uzasadnienie tej ustawy, czy można ten problem rozwiązać innymi środkami - stwierdził marszałek.

Jak przekazał nam rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz, "w poniedziałek do końca dnia nic z Kancelarii Sejmu nie otrzymaliśmy".

Marszałek mówił także o cenach prądu. - Jeśli mówimy o cenach energii, to nie jestem w stanie zrobić więcej - przekonywał w piątek. - Musiałbym co chwila skracać terminy i naginać procedury dlatego, że ktoś doszedł do wniosku, że to jest akurat ten moment. Projekty prezydenckie będą podlegały dokładnie tym samym zasadom, które dotyczyły innych projektów ustaw. Wszystkie są równe wobec prawa - mówił.

Michał Wróblewski, dziennikarz Wirtualnej Polski

Najważniejsze teksty tygodnia. Śledztwa, które robią różnicę. Reportaże, które zostają w głowie. Wyraziste opinie. Najlepsze treści premium bez opłat w Twojej skrzynce.

Wybrane dla Ciebie
Komitet Noblowski pokaże listę prezentów. To pokłosie afery Epsteina
Komitet Noblowski pokaże listę prezentów. To pokłosie afery Epsteina
Autobus runął do rzeki. Nagranie z dramatycznego wypadku w Bangladeszu
Autobus runął do rzeki. Nagranie z dramatycznego wypadku w Bangladeszu
Przydacz o różnicach w rozmowach z Orbanem. Polska złożyła propozycję
Przydacz o różnicach w rozmowach z Orbanem. Polska złożyła propozycję
Sikorski do Przydacza: "Bzdura". Poszło o wizytę u Orbána
Sikorski do Przydacza: "Bzdura". Poszło o wizytę u Orbána
Kobiety z Leska mówią o przerażeniu, nowe informacje ws. cieśniny Ormuz, TISZA zwiększa przewagę [SKRÓT PORANKA]
Kobiety z Leska mówią o przerażeniu, nowe informacje ws. cieśniny Ormuz, TISZA zwiększa przewagę [SKRÓT PORANKA]
Odpowiadał za blokadę Ormuz. Izrael miał go wyeliminować
Odpowiadał za blokadę Ormuz. Izrael miał go wyeliminować
Będzie taniej na święta? Znamy plan rządu w sprawie cen paliw
Będzie taniej na święta? Znamy plan rządu w sprawie cen paliw
Sondaż bezlitosny dla Orbana. Ekspert: społeczeństwo się budzi
Sondaż bezlitosny dla Orbana. Ekspert: społeczeństwo się budzi
Iran jak Ukraina? "Trump też jest megalomanem"
Iran jak Ukraina? "Trump też jest megalomanem"
Ukraińcy polecieli na Bliski Wschód. Zełenski wysłał zespoły
Ukraińcy polecieli na Bliski Wschód. Zełenski wysłał zespoły
Japończycy mają sposób na auta. Pomaga pewien nawyk
Japończycy mają sposób na auta. Pomaga pewien nawyk
Rakiety spadły na Abu Zabi. Są ofiary śmiertelne po ataku
Rakiety spadły na Abu Zabi. Są ofiary śmiertelne po ataku