Koniec spekulacji. Putin pogratulował Trumpowi sukcesu
Stało się. Putin pogratulował Donaldowi Trumpowi sukcesu w wyborach prezydenckich. Zrobił to w dość nietypowy sposób. Podczas swojego wystąpienia na spotkaniu Klubu Wałdajskiego w Soczi.
- Chciałbym skorzystać z okazji i pogratulować Trumpowi wyboru na prezydenta USA - stwierdził Putin podczas przemówienia na spotkaniu Klubu Wałdajskiego. - Już mówiłem, że będziemy współpracować z każdym prezydentem USA, który zdobędzie zaufanie narodu amerykańskiego. I tak będzie - dodał.
To pierwszy komentarz Putina, dotyczący wygranej Trumpa w wyborach prezydenckich w USA.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
Miami i Waszyngton po wynikach. Byliśmy w centrum wydarzeń
Do tej pory Kreml bardzo ostrożnie wypowiadał się na temat wyniku wyborów. W środę rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow przypomniał, że Stany Zjednoczone są nadal państwem nieprzyjaznym i tylko czas pokaże, czy retoryka nowego amerykańskiego przywódcy o zakończeniu wojny na Ukrainie przełoży się na rzeczywistość.
W czwartek podczas konferencji prasowej Pieskow był już bardziej rozmowny na ten temat. Stwierdził nawet, że jeśli nowa administracja Trumpa, "będzie dążyć do pokoju, a nie kontynuacji konfliktu, to będzie lepsza od poprzedniej".
Putin gotowy na kontakt z Trumpem
Sam Putin, podczas imprezy propagandowej w Soczi, bardzo krytycznie wypowiadał się na temat państw Zachodu, w tym USA. Twierdził, że ich "geopolityczna chciwość" jest przyczyną większości konfliktów "począwszy od tragedii Jugosławii, Iraku, Libii". - A dziś także na Ukrainie i Bliskim Wschodzie - mówił.
Jednak jego ton wypowiedzi wyraźnie się ocieplił, gdy zaczął mówić o Trumpie.
- Można mieć do niego dowolny stosunek - stwierdził Putin. - Mówiono, że jest głównie biznesmenem, że niezbyt dużo wie o polityce i że może narobić błędów. Ale jego zachowanie podczas zamachu na jego życie zrobiło na mnie wrażenie. Jest odważnym człowiekiem - stwierdził Putin.
- Jeżeli chodzi o politykę, to mam wrażenie, że zaszczuto go ze wszystkich stron i nie dawano mu wykonać żadnego ruchu. Bał się zrobić krok w prawo czy w lewo albo powiedzieć niewłaściwe słowo. Nie wiem, co teraz będzie się działo, nie mam pojęcia - kontynuował Putin. - Wydaje mi się, że to, co powiedział o chęci przywrócenia stosunków z Rosją, pomocy w rozwiązaniu kryzysu ukraińskiego, wydaje mi się, że zasługuje przynajmniej na uwagę - stwierdził.
Dodał także, że jest gotowy na kontakt z Trumpem, choć nie sądzi, by ten zadzwonił do niego z propozycją spotkania jeszcze przed inauguracją, która ma nastąpić w styczniu 2025 r.
Źródło: tass.ru, ria.ru