Trwa ładowanie...
d29i5fq
Zamieszczone na stronach internetowych portalu WP.PL materiały sygnowane skrótem "PAP" stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazami danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie, chronionych przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez WP.PL na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie przez użytkowników portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.

Kolejny incydent w Białym Domu. Jest śledztwo

Kolejny raz ktoś próbował wtargnąć do Białego Domu. Secret Service, służba odpowiedzialna ochrona prezydentów USA, wzmocniła ochronę Białego Domu po tym, jak dwa dni z rzędu dwaj intruzi próbowali dostać się do prezydenckiej rezydencji - a jednemu z nich się to udało. Wszczęto też wewnętrzne śledztwo.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Kolejny incydent w Białym Domu. Jest śledztwo
(PAP/EPA, Fot: Olivier Douliery)
d29i5fq

Agenci Secret Service aresztowali za wkroczenie na teren prywatny kolejnego intruza. Mężczyzna najpierw podszedł pod bramę prowadzącą do Białego Domu, został zawrócony przez ochronę, po czym, niezrażony odmową, wrócił w to samo miejsce w samochodzie i nie chciał się oddalić. Innych szczegółów nie podano.

42-letni Omar Gonzales, który został zatrzymany w piątek, dostał się znacznie dalej - udało mu się wspiąć po ogrodzeniu otaczającym rezydencję, przebiec trawnik i dostać się do środka przez drzwi frontowe. Po ujęciu został przewieziony do szpitala, gdzie przechodzi badania.

W sobotę prokuratura generalna poinformowała, że wbrew początkowym przypuszczeniom mężczyzna był uzbrojony - miał przy sobie nóż. Postawiono mu zarzut nielegalnego wkroczenia na chronioną posesję oraz posiadania "śmiercionośnej lub niebezpiecznej broni".

d29i5fq

Rzecznik Secret Service Ed Donovan przekazał, że w sprawie incydentu wszczęto już wewnętrzne śledztwo.

Poważne naruszenie bezpieczeństwa

Jak pisze agencja Reutera, było to jedno z najpoważniejszych naruszeń bezpieczeństwa Białego Domu za prezydentury Obamy, które sprowokowało pytania o to, czy ochrona prezydenckiego kompleksu - w skład której wchodzą m.in. agenci Secret Service i snajperzy - jest wystarczająca.

Podczas obu incydentów Obamy ani nikogo z jego rodziny nie było w Białym Domu; spędzają weekend w Camp David w stanie Maryland.

d29i5fq

"Prezydent ma pełne zaufanie do Secret Service"

Prezydent w sobotę zapewnił, że incydenty nie zachwiały jego wiarą w jego ochronę. "Prezydent ma pełne zaufanie do Secret Service i jest wdzięczny agentom i agentkom, którzy codziennie ochraniają jego samego, jego rodzinę i Biały Dom" - przekazał rzecznik Frank Benenati. Dodał, że Obama od dochodzenia w sprawie najść oczekuje, iż zostanie przeprowadzone "z tym samym profesjonalizmem i oddaniem służbie, jakiego Amerykanie od Secret Service oczekują".

d29i5fq

Podziel się opinią

Share

d29i5fq

d29i5fq
Więcej tematów