Katastrofa samolotu Tu-204 na lotnisku Wnukowo w Moskwie - zginęły cztery osoby

Samolot pasażerski Tu-204 rozbił się przy podejściu do lądowania na moskiewskim lotnisku Wnukowo. Zginęły cztery osoby, a kolejne cztery zostały ciężko ranne. Rosyjskie media podają, że śledczy rozważają błąd pilotów jako jedną z przyczyn katastrofy. Możliwa jest także usterka techniczna samolotu. Śledczy odnaleźli już czarne skrzynki samolotu.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Samolot po przyziemieniu rozpadł się na trzy części
Samolot po przyziemieniu rozpadł się na trzy części (AP, Fot: Alexander Usoltsev)
WP

Zobacz zdjęcia z miejsca tragedii

Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Ministerstwo ds. Sytuacji Nadzwyczajnych długo nie mogły ustalić, ile osób znajdowało się na pokładzie. Wiadomo było jedynie, że samolot leciał bez pasażerów. Liczbę członków załogi jedne źródła określały na osiem, a inne - na 12. Ostatecznie okazało się, że załoga liczyła osiem osób. Wszyscy doznali obrażeń.

Trzy osoby zginęły na miejscu, jedna w drodze do szpitala, a kolejne cztery zostały poważnie ranne - mają m.in. rozległe urazy mózgu. Jak podaje agencja Interfax, a potwierdzają także naoczni świadkowie, osoby, które zginęły, to kapitan Gienadij Szmeliow, drugi pilot i inżynier pokładowy. Czwartą ofiarą jest najprawdopodobniej 27-letnia stewardesa.

WP

Przebieg wypadku

Do wypadku doszło około 16.35 czasu moskiewskiego (13.35 czasu polskiego). TVN24 poinformował, że samolot przez około godzinę krążył nad lotniskiem i w tym czasie dwa razy próbował podchodzić do lądowania. Do rozbicia doszło właśnie przy drugiej próbie przyziemienia. Wcześniej agencja Interfax podawała, że samolot lądował awaryjnie na Szosie Kijowskiej, nieopodal lotniska.

Według Russia Today Tupolew-204 należał do rosyjskich tanich linii lotniczych Red Wings. Rzeczniczka portu lotniczego Wnukowo Jelena Kryłowa poinformowała, że Tu-204 przyleciał z Pardubic w Czechach, dokąd wcześniej zawiózł grupę turystów z Rosji. W czasie lądowania samolot wypadł z pasa, staranował ogrodzenie i wbił się w nasyp oddzielający lotnisko od Szosy Kijowskiej, jednej z głównych dróg dojazdowych do Moskwy.

Maszyna po zetknięciu z ziemią przejechała około 200 metrów, następnie rozpadła się na trzy części i zapaliła. Pożar został jednak szybko ugaszony, ale kabina pilotów została doszczętnie zniszczona.

WP

Zawiodły hamulce?

Na razie nie wiadomo, co było przyczyną katastrofy. Komitet Śledczy Federacji Rosyjskiej rozważa trzy wersje: złe warunki pogodowe, błąd pilotów i niesprawność techniczna Tu-204.

Wiadomo, że samolot został zbudowany cztery lata temu, nie był więc starą maszyną. Dwa tygodnie temu przeszedł badania techniczne. Załoga samolotu była doświadczona. Kapitan miał przelatanych w powietrzu 15 tysięcy godzin, pierwszy pilot i inżynier pokładowy po 10 tysięcy godzin.

Federalna Agencja Transportu Powietrznego (Rosawiacja) ujawniła, że w piątek poinformowała producenta samolotu o problemach z systemem hamowania w Tu-204. Rządowa agencja przekazała, że w tym dniu w porcie lotniczym Tołmaczowo w Nowosybirsku maszyna tego typu również wypadła z pasa. Tam - podała Rosawiacja - po lądowaniu nie włączył się rewers obu silników i nie zadziałały niektóry elementy systemu hamowania.

WP

"Podobne przypadki w statkach powietrznych tego typu zdarzały się już wcześniej. Uwzględniając powagę incydentu na lotnisku Tołmaczowo, Rosawiacja 28 grudnia 2012 roku skierowała na ręce prezesa spółki Tupolew dyrektywę z propozycją wypracowania pilnych przedsięwzięć prewencyjnych" - zakomunikowała Federalna Agencja Transportu Powietrznego.

Służby lotniska w Pardubicach podały, że przed startem samolot był sprawny. Wiadomo też, że Ministerstwo ds. Sytuacji Nadzwyczajnych ostrzegało w sobotę o złej pogodzie w regionie moskiewskim: silnym wietrze i zamieci śnieżnej.

WP

Znaleziono czarne skrzynki

Na miejscu pracują służby ratownicze. Premier Dmitrij Miedwiediew nakazał utworzenie specjalnej grupy dochodzeniowej do zbadania wypadku w ramach Komitetu Śledczego Federacji Rosyjskiej.

Śledczy pracujący na miejscu katastrofy odnaleźli już dwie czarne skrzynki, które w najbliższym czasie zostaną poddane badaniom.

Po wypadku lotnisko Wnukowo zostało tymczasowo zamknięte, a wszystkie loty przekierowywane były na lotniska Domodiedowo i Szeremietiewo. Po trzech godzinach od wypadku Wnukowo wznowiło pracę. Wrak zablokował także autostradę, na której tworzą się ogromne korki. Służby zabezpieczają wrak, ponieważ wycieka z niego paliwo.

WP

Dwusilnikowy samolot Tupolew 204 jest produkowany od 1995 roku roku jako następca trzysilnikowego modelu Tu-154 i określany on jest mianem rosyjskiego odpowiednika Boeinga 757.

Dotychczas rozbił się tylko jeden Tu-204 - 22 marca 2010 roku podczas lądowania na Domodiedowie. Tamta maszyna też leciała bez pasażerów. Nikt wtedy nie zginął; rannych zostało 8 osób.

Samolot, który rozbił się na Wnukowie, w przeszłości miał już problemy techniczne - 18 czerwca 2009 roku lądował awaryjnie w Krasnodarze na południu Rosji. Przyczyna - awaria silnika.

Linie lotnicze Red Wings obecne są na rynku od 1999 roku i specjalizują się w lotach czarterowych do Azji i Europy. Należą do Narodowego Banku Rezerw (NRK), kontrolowanego przez znanego biznesmena Aleksandra Lebiediewa, wydawcę niezależnej "Nowej Gaziety". Bazują na Wnukowie. Dysponują dziewięcioma Tu-204. Specjalizują się w lotach czarterowych do krajów Europy i Azji. Lebiediew obiecał już pomoc materialną rodzinom ofiar.

WP
WP