Trwa ładowanie...
d2d22r5

Janusz Palikot założy własne Radio Maryja?

To, co się w ostatnich tygodniach w Polsce dzieje to rydzykizacja znacznej części elektoratu Platformy Obywatelskiej. Proszę nie regulować odbiorników, chodzi o PO, nie o PiS (tam rydze rosną od dawna).
Share
Janusz Palikot założy własne Radio Maryja?
Źródło: WP.PL
d2d22r5

Jest w Polsce znacząca grupa ludzi, która od trzech miesięcy przeżywa koszmar. Nie mówię o koszmarze smoleńskim (zapewne w tej sprawie odczuwali tak samo, jak miliony Polaków), lecz o towarzyszącym mu zjawisku powrotu Jarosława Kaczyńskiego. Ludzie, o których myślę, przez długi czas czuli się wyzwoleni przez PO, zwycięsko radząc sobie z PiS-em od pamiętnych wyborów 2007 roku. Oddychali z ulgą widząc, jak pokonany trójgłowy potwór koalicji PiS-Samoobrona-LPR rozpada się na kawałki, a jego najgroźniejsza część - PiS - został trwale, zdawałoby się, poskromiony przez Donalda Tuska. Z uciechą oczekiwali też kolejnego blamażu znienawidzonej formacji - wyborów prezydenckich, w których z Lechem Kaczyńskim miał wygrać przysłowiowy Kowalski.

Katastrofa pod Smoleńskiem odmieniła wszystko. Feliks odrodził się z popiołów! Malo tego, przekaz znacznej części mediów uważanych do tej pory za "swoje", bo sympatyzujące z Platformą, czynił z Lecha i Marii Kaczyńskich bohaterów, a z ich krytyków, krytyków często emocjonalnych i nie liczących się ze słowami - prześladowców. Ci, którzy czuli się solą polskiej ziemi - bo walczyli z PiS, czyli tym złem najgorszym i czuli się w tej walce zjednoczeni, po 10 kwietnia poczuli się w pewien sposób zdradzeni. Czując żal w sercu z powodu ogromu tragedii, widzieli jednak jak żałoba narodowa służy Złym. Trudno było sobie radzić z godzeniem żałoby i żądzy dalszej wojny z PiS. Rosnące notowania Jarosława Kaczyńskiego, a potem jego bardzo dobry wynik z pierwszej tury do reszty psychicznie rozwałkowały "sól ziemi".

Teraz chcą wziąć odwet. Oczywiście, tylko psychologiczny. Chcą, aby ktoś (PiS) zapłacił za tygodnie emocjonalnego, poważnego dyskomfortu. Mamy erupcję urażonej próżności, zmieszanej wszakże z obywatelską troską o nowoczesną (czytaj antypisowską) Polskę i podostrzonej strachem, ze Los pokrzyżował szyki i zapanuje nad krajem Prawo i Sprawiedliwość. Straszny bigos wzniosłych uczuć i uczuć zupełnie małostkowych. Tylko w takiej atmosferze obawa, ze premier może skrzywdzić Palikota - polityka, który w dwa miesiące po śmierci Lecha Kaczyńskiego nawoływał, by jego brata "zabić, wypatroszyć i posolić" mogła przybrać formę apeli i wyrazów solidarności z lubelskim politykiem nienawiści. Tadeusz Rydzyk mówił kiedyś na zamkniętym wykładzie o "czarownicy". Afera była z tego na całą Polskę. Rydzyk przy Palikocie to niewinne dziecko.

Jedyne czego brakuje opisanej wyżej grupie naszych rodaków to własnego Radia Maryja. Nie wiem, czy w przewidywalnej przyszłości Janusz Palikot założy własną partię. Własne radio, chociażby internetowe, na pewno.

Jan Wróbel specjalnie dla Wirtualnej Polski

d2d22r5

Podziel się opinią

Share
d2d22r5
d2d22r5
Więcej tematów