"Zajmiemy się tym i w zależności od wyników podejmiemy decyzję o ochronie bądź nie" - powiedział we wtorek Janik, pytany, czy możliwe będzie przydzielenie Rapaczyńskiej policyjnej ochrony.
Dodał, że muszą być spełnione wszystkie procedury, w ramach których mogą być sprawdzane na przykład telefony do Rapaczyńskiej. Minister powiedział, że nie wiedział wcześniej o pogróżkach wobec prezes Agory.
We wtorek Janik w siedzibie SLD pełnił telefoniczny dyżur, przyjmując uwagi o pracy resortu. Mówił, że wśród około 20 telefonów były "przyjemne", chwalące pracę policji, jak i "mniej przyjemne" - o tym, że na przykład w rejonach zagrożonych handlem narkotykami jest zbyt mało patroli policji. Uwagi trafią do podwładnych ministra.
Dyżur Janika zainaugurował podobne dyżury, które mają pełnić inni ministrowie z SLD. (reb)
[
]( http://wiadomosci.wp.pl/pisane-ci-pisanie-6039096887997569a ) Skomentuj tę sprawę! „Rywingate” - przykład pospolitej próby korupcji, czy też afera polityczna na najwyższych szczeblach władzy. Apogeum choroby czy początek kuracji? Sprawa zostanie wyjaśniona i sprawca (lub sprawcy) skazany?
Redakcja wiadomości WP zaprasza Cię do współredagowania naszego serwisu - prześlij nam Twój komentarz dotyczący powyższego tematu.