Jakub T. czy Mr Hyde?

Jest winny – orzekł sąd i całe 120‑tysięczne Exeter. Jest niewinny – wierzą rodzina, przyjaciele, znajomi.

wielka Brytania

Sąd w Exeter, 28 stycznia. Przysięgli orzekają: Jakub T. jest winny gwałtu i umyślnego spowodowania poważnych obrażeń ciała 48‑letniej Jane H. w nocy z 22 na 23 lipca 2006 roku. Sędzia skazuje go na podwójne dożywocie. Obrońca mecenas Mariusz Paplaczyk zapowiada odwołanie, ale wie, że w Wielkiej Brytanii trudno wygrać apelację.

„Nie bronimy gwałciciela”

Jakub przyjmuje wyrok z kamienną twarzą, zaciśnięte ma tylko dłonie. Rodzice Lidia i Janusz płaczą. Mówią, że to farsa i manipulacja. Przed budynkiem sądu siostry Jakuba T. Kasia i Ola oraz przyjaciele obwieszczają na transparencie, że solidaryzują się z nim, i wkładają koszulki z napisem: „Wolność dla Jakuba”. – Skazano go dlatego, że nie jest stąd – twierdzi Ola.

Następnego dnia na pierwszej stronie lokalnego dziennika „Express & Echo” zdjęcie Jakuba i tytuł: „Kosz-mar wszystkich kobiet”. Rodzice zapytali syna tylko raz, więcej nie musieli. Przyjaciele nie pytali wcale. Nie przeszłoby im przez usta: zgwałciłeś? – Jakub? Wszyscy, ale nie on – zapewniają.

– Moją reakcją na werdykt nie był szok, raczej ból, jak po stracie bliskiego znajomego – mówi mi Wojtek Kolasiński, kolega Jakuba z liceum. – Nie mam pretensji do ławy przysięgłych, ale do brytyjskiego sądownictwa, do nieobiektywnych lokalnych dziennikarzy, do oskarżyciela i policji z Exeter.

– Wiemy o nim dużo, rosło w nas przekonanie, że jest niewinny. Bo to jest przekonanie – dodaje Kasia Wolska, która zna Jakuba T. od 10 lat.

– Niewinny – wyrokują jego znajomi z zespołu ludowego Poligrodzianie, z którymi przez lata tańczył. Podczas wyjazdów spędzał z nimi 24 godziny na dobę.

– To naprawdę ostatnia osoba, która mogłaby popełnić taki czyn. Chyba nigdy się nie zdarzyło, żeby tak wiele osób ręczyło za osobę z zarzutem brutalnego gwałtu. Nie sądzę, aby ktokolwiek z nas zmienił zdanie po wyroku. Nie bronimy gwałciciela. Bronimy niewinnego człowieka – mówi Wojtek. Ze znajomymi organizowali w obronie Jakuba T. manifestacje, słali listy do brytyjskich władz, zamawiali msze, założyli stronę internetową, jeździli do Exeter na proces.

– Kiedy zastanawiam się nad tym, jaki jest Kuba, od razu wyobrażam sobie jego uśmiechniętą gębę. Miał dobry humor i lubił pożartować. Dlatego łatwo zjednywał sobie ludzi – opowiada Wojtek. – Niejeden wieczór spędziliśmy razem przy piwku, winie, papierosach i mogę krótko powiedzieć, że po piwie wcale nie zamieniał się w diabła.

Makulatura wysokiej jakości

Listy. Jakub T. ma ich jakieś 500 sztuk. Chyba nikt w więzieniu HMP Long Lartin na South-Littleton - nie dostaje tylu listów. Paczka listów przychodzi do niego co tydzień. Nie nadąża z odpisywaniem. Kończy w nocy, boli go ręka.

Listy od przyjaciół nazywa „makulaturą wysokiej jakości”. W jednym z nich jest krzyżówka. Jakub T. rozwiązuje, hasło brzmi: „Zaraz będę”. „Nie wiem, jak to robicie, ale poprawiacie mi humor, który to ostatnimi czasy nie ma się za dobrze” – pisał do nich jesienią. Miesiąc później: „Ja teraz skupię się na styczniu i zakupie biletu lotniczego do Poznania”. List podpisuje: „Jeszcze tu, ale już niedługo”.

W poznańskim klubie Awaria lubią spotykać się studenci. Klub jest w piwnicy, można zamówić herbatę, kawę i piwo. Awaria zawsze była dla Jakuba T. ulubionym miejscem spotkań, zarówno gdy studiował fizykę, jak i podczas pierwszego roku prawa i administracji. Wspomina o niej w liście z 1 października: „Już mi się nie chce trzymać! Ja chcę już wrócić! Nie chcę odszkodowania, książek, filmów, wywiadów! Chcę sobie usiąść w Awarii przy barze i wypić piwko z wami. Chcę się budzić w swoim zielonym pokoju, chcę sam iść do sklepu i kupić sobie świeży chleb i kilo podwawelskiej! Chcę jechać na Mazury, chcę być na waszych ślubach, chcę...”.

– Nie wiemy, co teraz robić – mówi Kasia Wolska. – Wiem jedno: nie będziemy walić głową w mur. Jak się pozbieramy, wymyślimy co dalej. W piątek, 1 lutego wieczorem ona i reszta znajomych Jakuba T. mieli się spotkać w Awarii i omówić strategię. On sam akurat miał urodziny, skończył 25 lat. Gdy skończy 33, będzie mógł starać się o przedterminowe zwolnienie.

Judyta Sierakowska

Exeter. Noc z 22 na 23 lipca 2006 roku

Dowody: kamery i DNA
Jane H. zostaje brutalnie zgwałcona przy ulicy Redlands Close w Exeter i porzucona pod kołami zaparkowanego furgonu. Tam rano odnajdują ją przechodnie. Jest nieprzytomna. Ma ciężki uraz głowy i nic nie pamięta. Lekarze pobierają z jej ciała materiał genetyczny sprawcy gwałtu. Wydarzenia z feralnej nocy rejestrują kamery. Na pierwszym zapisie widać, jak Jakub T. odłącza się od grupy znajomych. Na drugim – jak ktoś przypominający go idzie za Jane H. Materiał genetyczny pobrany od Jakuba T. jest zgodny z DNA z ciała ofiary. Mężczyzna zostaje zatrzymany na podstawie Europejskiego Nakazu Aresztowania i osadzony w Exeter. Jane H. do tej pory nie odzyskała pamięci.

Źródło artykułu: WP Wiadomości
Wybrane dla Ciebie
Trump o Iranie. "Nie chcą wypowiedzieć sekretnej frazy"
Trump o Iranie. "Nie chcą wypowiedzieć sekretnej frazy"
Spotkanie "Gangu Ośmiu". "Musi przedstawić swoje argumenty Amerykanom"
Spotkanie "Gangu Ośmiu". "Musi przedstawić swoje argumenty Amerykanom"
Centrum ma lidera. Wiadomo, kto stanął na czele nowego klubu
Centrum ma lidera. Wiadomo, kto stanął na czele nowego klubu
Polacy zabrali głos ws. Poradnika Bezpieczeństwa. Ocenili w sondażu
Polacy zabrali głos ws. Poradnika Bezpieczeństwa. Ocenili w sondażu
Wyniki Lotto 24.02.2026 – losowania Eurojackpot, Lotto, Lotto Plus, Multi Multi, Ekstra Pensja, Kaskada, Mini Lotto
Wyniki Lotto 24.02.2026 – losowania Eurojackpot, Lotto, Lotto Plus, Multi Multi, Ekstra Pensja, Kaskada, Mini Lotto
USA przechwyciły tankowiec. "Próbował uciec"
USA przechwyciły tankowiec. "Próbował uciec"
Spotkanie z politykami PiS. Konfrontacja z Bocheńskim
Spotkanie z politykami PiS. Konfrontacja z Bocheńskim
Atak przesądzony? Pilne spotkanie "gangu ośmiu" w USA
Atak przesądzony? Pilne spotkanie "gangu ośmiu" w USA
Jest decyzja ws. TV Republika. Kaczyński "wściekły na Sakiewicza"?
Jest decyzja ws. TV Republika. Kaczyński "wściekły na Sakiewicza"?
"W stanie między wojną i pokojem". Rosja rozsiewa sabotażystów po Europie
"W stanie między wojną i pokojem". Rosja rozsiewa sabotażystów po Europie
Napięcie wokół Iranu. Myśliwce USA lądują w Izraelu
Napięcie wokół Iranu. Myśliwce USA lądują w Izraelu
Gigantyczne straty. Ofensywa Rosji zatrzymana
Gigantyczne straty. Ofensywa Rosji zatrzymana