Qaqwqwrqw

Jadwiga Staniszkis: jest proste wyjaśnienie nagłego wyjścia Marka Siwca z SLD

Intuicja podsuwa mi proste wyjaśnienie nagłego wyjścia Siwca z SLD. Wyjaśnienie, dodajmy, pomijane przez samego zainteresowanego i przez komentatorów - pisze w felietonie dla Wirtualnej Polski prof. Jadwiga Staniszkis.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Marek Siwiec
Marek Siwiec (PAP, Fot: Rafał Guz)
Qaqwqwrqw

Siwiec już wie, że będą europejskie listy do Parlamentu Europejskiego, wysuwane przez poszczególne frakcje. I chce się na takiej liście, z ramienia europejskich socjalistów, znaleźć. Postkomunistyczny Miller (i SLD) mogłoby mu tylko ciążyć. I, co gorsze, wystawić innego kandydata, na przykład Iwińskiego, który też jest rozpoznawalny w Unii Europejskiej.

Oświadczenie Tuska, że nie będzie list krajowych w tychże wyborach (a tylko – jak dotąd – w okręgach) potwierdza tą hipotezę. Ewentualne „lokomotywy” krajowej listy PO też zapewne wolą listę swojej frakcji w Parlamencie Europejskim. Całe gadanie Siwca o Palikocie to tylko zasłona dymna, żeby ktoś z kolegów (Iwiński?, Cimoszewicz? ) go nie uprzedził.

Qaqwqwrqw

Drugi mały sekret to kulisy koncesjowanego ekstremizmu „Uważam Rze” pod kierownictwem Pińskiego. Jeżeli ktoś, jak ja, pamięta nagłe pojawienie się partii „Libertas” próbującej zablokować wejście Polski do UE, i wie, kto w kraju subsydiował jej działanie (jaka Fundacja i kto ją stworzył), dostrzeże nie tylko związki Zawiszy z Pińskim (i Farfałem), ale też – zgodzi się, że jest to radykalizm z przyzwoleniem. Właśnie - koncesjonowany. Po to, aby kontrolować i – wypchnąć ze sceny politycznej – bardziej subtelne (choć też z naciskiem na suwerenność) argumenty. Inaczej – odgórnie zagospodarować pewien segment w spektrum poglądów.

Tak właśnie powstawała w Rosji partia władzy. Ale błędem Jelcyna było zbudowanie jej z korpusu urzędników. Bo, odgórnie tworzone, frakcje podzieliły, i tak słabe, państwo. U nas animatorzy projektu koncesjonowanego radykalizmu (wiem kto, ale nie powiem, bo mam resztki instynktu samozachowawczego) chcą uniknąć tego błędu – dzieląc raczej społeczeństwo niż państwo. I rzucając je, osłabione, na żer klasie politycznej.

Putin w Rosji poszedł w innym kierunku – odrzucił pozory podziałów ideologicznych w tworzonych od góry segmentach partii władzy. I odwołał się wprost do interesów materialnych. Ale, jak widać, to też może być pułapka dla władzy. Bo rozwój ekonomiczny wymaga rządów prawa. I odpowiedzialności. Dlatego fantom stworzony przez Putina zaczyna kwestionować jego sposób rządzenia! Koncesjonowana „demokracja” też bowiem ma swoją logikę. I w końcu odrzuca własnych animatorów.

Specjalnie dla Wirtualnej Polski Jadwiga Staniszkis

Qaqwqwrqw
Polub WP Wiadomości
Qaqwqwrqw
Qaqwqwrqw