placeholder_22ky4q

Islamiści powiązani z atakami w Paryżu zabici w Syrii

• Rzecznik koalicji: zabiliśmy islamistów związanych z zamachami we Francji
• Charaffe al Mouadan i Abdul Kader Hakim zginęli podczas nalotów
• Mężczyźni planowali kolejne ataki na Zachodzie
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Bojownicy Państwa Islamskiego
Bojownicy Państwa Islamskiego (Twitter)
placeholder_22ky4q

Dziesięciu przywódców tzw. Państwa Islamskiego zginęło w grudniu w trakcie amerykańskich nalotów w Syrii i w Iraku. Poinformował o tym rzecznik koalicji prowadzącej naloty pułkownik Steve Warren. Jak twierdzi, wśród zabitych są osoby bezpośrednio związane z napastnikami, którzy w listopadzie dokonali zamachów terrorystycznych w Paryżu.

Według amerykańskich dowódców, wśród zabitych ma być m.in. Charaffe al Mouadan. Mężczyzna miał mieć bezpośredni kontakt z Abdelhamidem Abbaoudem, który był mózgiem zamachów w Paryżu. Al Mouadan miał planować kolejne ataki na Zachodzie Europy. Stany Zjednoczone poinformowały, że zginął w Wigilię w trakcie jednego z nalotów w Syrii.

Wśród zabitych ma być także Abdul Kader Hakim. Mężczyzna również miał mieć bezpośrednie powiązania z paryskimi zamachowcami, z których część była w ubiegłym roku w Syrii. Hakim był odpowiedzialny za operacje zagraniczne tzw. Państwa Islamskiego. Według Pentagonu zginął on 26 grudnia w nalocie na irackie miasto Mosul.

placeholder_22ky4q

Amerykańscy dowódcy twierdzą, że efekty tych nalotów już teraz widać w sukcesach, jakie odnoszą irackie i kurdyjskie wojska w walce z islamistami na lądzie. W poniedziałek poinformowano, że iracka armia odzyskała kontrolę nad strategicznym miastem Ramadi na zachodzie kraju.

- Część tych sukcesów ma związek z tym, że organizacja (IS) traci swych przywódców - powiedział Warren, ostrzegając jednak, że dżihadyści "nadal mają kły".

Jak ustalono, 13 listopada zamachów w Paryżu dokonały trzy skoordynowane komanda terrorystów, w sumie składające się z dziewięciu osób. Trzech terrorystów uderzyło w pobliżu Stade de France, trzech w sali koncertowej Bataclan, a trzech zaatakowało gości pełnych w piątkowy wieczór barów i restauracji. Zabili 130 osób i ranili ponad 350. Do zamachów przyznało się IS, twierdząc, że był to odwet za francuskie naloty na ich pozycje. Zginęło siedmiu napastników. Salah Abdeslam wciąż pozostaje na wolności.

Polub WP Wiadomości
placeholder_22ky4q
placeholder_22ky4q