Instrukcja SLD dla działaczy nt. więzień CIA w Polsce
"W Raporcie Rady Europy nt. więzień CIA wymieniono A. Kwaśniewskiego (5 razy) i M. Siwca (3 razy). Ani razu nie pada nazwisko L. Millera" - czytamy w instrukcji przesłanej w piątek do działaczy Sojuszu Lewicy Demokratycznej. Wiadomość opublikował TVN24. Instrukcja SLD dot. publikacji "Washington Post", którego dziennikarze informują, że - w okresie gdy funkcję premiera pełnił Leszek Miller - USA przekazały Polsce 15 mln dolarów. Pieniądze miały być "zapłatą" za możliwość utworzenia w Kiejkutach tajnego więzienia.
24.01.2014 | aktual.: 12.04.2016 19:46
Tymczasem Leszek Miller utrzymuje, że nie wiedział o istnieniu więzień CIA w Polsce oraz o rzekomym torturowaniu więźniów na terenie naszego kraju.
Miller odpowiadając dzisiaj na pytania dot. publikacji podkreślił również, że nie czytał artykułu i odsyła zainteresowanych właśnie do raportu Rady Europy, w którym - co zaznacza - jego nazwisko nie pada.
Aleksander Kwaśniewski zapytany o doniesienia "Washington Post" odpowiedział, że nie komentuje doniesień prasowych.
Siwiec: na złodzieju czapka gore
Również Marek Siwiec, który w l. 1997-2004 był szefem Biura Bezpieczeństwa Narodowego, zaprzecza, że miał wiedzę nt. więzień. "Wobec wypowiedzi działaczy SLD, którzy próbują kojarzyć informacje dotyczące amerykańskich pieniędzy przekazanych polskiemu wywiadowi z Biurem Bezpieczeństwa Narodowego i moją osobą, oświadczam, że ani ja, ani BBN nie braliśmy jakiegokolwiek udziału w opisywanych operacjach. Nie posiadałem też żadnych informacji na ten temat" - czytamy w oświadczeniu Siwca, byłego członka SLD.
W krótkim oświadczeniu Siwiec dodaje: "Szwajcarskiego senatora Dicka Marty'ego, który w 2007 roku również kojarzył doniesienia o tajnych więzieniach CIA z moją osobą, pozwałem do sądu w Poznaniu. Sprawa nie doczekała się rozstrzygnięcia ze względu na tchórzowskie zasłanianie się immunitetem przez senatora. PS Na złodzieju czapka gore".
Siwiec zrezygnował z członkostwa w SLD w grudniu 2012 r.
Palikot: Kwaśniewski już szlachetnie przyznał, że wiedział
Janusz Palikot na antenie TVN24 w programie "Piaskiem po oczach" mówił, że jego zdaniem Leszek Miller musiał wiedzieć o więzieniach CIA w Polsce. - Tę odpowiedzialność i tę decyzję podjął Leszek Miller i ówczesny szef Agencji Wywiadu (...) odpowiedzialność spoczywa na Millerze i Siemiątkowskim - mówił.
Jednocześnie Palikot podkreślał, że Kwaśniewski ostatecznie i "szlachetnie przyznał", że o więzieniach wiedział oraz zapewnił, że "bierze na siebie właściwą część odpowiedzialności".
- Moje pytanie brzmi: kto wziął te 15 milionów dolarów w gotówce? To karygodne! Ile są warte w Polsce prawa człowieka, 15 milionów? - pytał.
Zdaniem Palikota kompetencje premiera i prezydenta różnicują odpowiedzialność obu polityków za więzienia CIA w Polsce. - Wyobrażam sobie, że prezydent został jedynie poinformowany o istnieniu tych więzień (...) Prezydent nie musi wiedzieć o wszystkim (...) Kwaśniewski był w szoku kiedy dowiedział się o tych 15 milionach - tłumaczył.
Palikot w ostrych słowach określił byłego premiera Polski, Leszka Millera nazywając go "kłamcoholikiem". - Ten człowiek jak nie skłamie raz w tygodniu to nie wie, że funkcjonuje. Skłamał w sprawie, że nie będzie "Europy Plus" na dzień przed jej założeniem. Skłamał, że Ryszard Kalisz nie będzie kandydował z naszej listy, a dzisiaj kłamie, że nie było więzień CIA - wyliczał Palikot.
22 lutego 2013 Marek Siwiec i Janusz Palikot na wspólnej konferencji z byłym prezydentem Aleksandrem Kwaśniewskim oficjalnie ogłosili budowanie nowego ruchu centrolewicowego "Europa Plus".
"Washington Post": 15 mln dla Polaków
W czwartek "Washington Post" napisał o wydanych przez polską prokuraturę nakazach aresztowania agentów CIA, którzy mieli torturować podejrzanych o terroryzm w tajnym ośrodku polskiego wywiadu w Starych Kiejkutach.
Według gazety Polska dostała od USA 15 mln dolarów w związku ze sprawą. "Washington Post" napisał też, że amerykańska senacka komisja ds.wywiadu opublikuje fragmenty raportu nt. tajnych więzień CIA, stosowanych tam metod przesłuchań i wartości całego programu.
Zarzuty ws. więzień CIA
W marcu 2012 r. "Gazeta Wyborcza" napisała, że b. szefowi Agencji Wywiadu Zbigniewowi Siemiątkowskiemu Prokuratura Apelacyjna w Warszawie postawiła w styczniu 2012 r. zarzut ws. więzień CIA w Polsce. Według gazety chodziło o przekroczenia uprawnień oraz naruszenie prawa międzynarodowego poprzez "bezprawne pozbawienie wolności" i "stosowanie kar cielesnych" wobec jeńców wojennych.
"GW" podała, że podobne zarzuty miały być postawione zastępcy Siemiątkowskiego płk. Andrzejowi Derlatce, który bezpośrednio odpowiadał za współpracę z Amerykanami.
- Nie będę komentował spekulacji prasowych dotyczących rządów SLD, gdy sprawa jest, zresztą tylko u nas, przedmiotem dochodzenia prokuratorskiego - powiedział z kolei szef polskiego MSZ, Radosław Sikorski.
Zapis w ustawie, by zalegalizować 15 mln
Zapewne po to, by zalegalizować w 2003 r. wpłatę 15 mln dol. od CIA, w ustawie o Agencji Wywiadu z 2002 r. znalazł się specjalny zapis - czytamy w najnowszym wydaniu "Gazety Wyborczej".
Chodzi o art. 9 pkt 2, który stwierdzał, że w Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego i AW mogą być gromadzone środki specjalne pochodzące z zadań i przedsięwzięć realizowanych we współpracy ze specsłużbami innych państw.
Punkt ten pojawił się w ustawie w 2002 r., gdy powołano ABW i AW w miejsce Urzędu Ochrony Państwa, którego nie obejmowały podobne regulacje. Uchylono go zaś w 2004 r., a w historii zmian przepisów o ABW i AW nie jest podana przyczyna wykreślenia tego punktu - relacjonuje gazeta.