Trwa ładowanie...
dtsef2s
Zamieszczone na stronach internetowych portalu WP.PL materiały sygnowane skrótem "PAP" stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazami danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie, chronionych przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez WP.PL na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie przez użytkowników portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.

Hillary Clinton gani Baracka Obamę za zachowawczą politykę ws. Syrii

Zbyt ostrożna polityka zagraniczna prezydenta USA Baracka Obamy w Syrii przyczyniła się do ekspansji dżihadystów w Syrii i Iraku - oceniła była sekretarz stanu Hillary Clinton, wymieniana jako możliwa kandydatka Demokratów w następnych wyborach prezydenckich.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Barack Obama
Barack Obama (PAP/EPA, Fot: Dennis Brack)
dtsef2s

USA nie pomogły przy budowie "wiarygodnej siły bojowej złożonej z ludzi, od których zaczęły się protesty przeciw (prezydentowi Syrii Baszarowi) el-Asadowi - byli wśród nich islamiści, byli zwolennicy świeckiego państwa, były wszystkie możliwe opcje - a to sprawiło, że powstała ogromna próżnia, którą wypełnili dżihadyści" - oceniła Clinton.

W wydanych w czerwcu wspomnieniach pt. "Hard Choices" (trudne wybory) była szefowa amerykańskiej dyplomacji (w latach 2009-2013) pisze, że w administracji Obamy była zwolenniczką większego zaangażowania USA na rzecz syryjskiej rebelii - przypomina "The Atlantic".

Choć chwaliła Obamę za "niewiarygodną inteligencję" i rozwagę oraz ze zrozumieniem wypowiadała się o złożoności decyzji, które musiał podejmować amerykański prezydent, Clinton dała również do zrozumienia, że uważa jego politykę zagraniczną za zbyt zachowawczą.

dtsef2s

W wywiadzie udzielonym "The Atlantic" kilkakrotnie mówiła, że USA czasami sprawiają wrażenie, jakby wycofywały się z światowej areny. Nalegała, że w polityce zagranicznej USA mogą znaleźć złoty środek między "wojowniczą postawą" kojarzoną z polityką zagraniczną Republikanina George'a W. Busha a odmową zaangażowania.

Ekspansja islamskiego terroryzmu oznacza, że USA muszą wypracować "całościową strategię" walki z tym zagrożeniem - przekonywała; sytuację tę porównała do tzw. doktryny powstrzymywania, którą USA wypracowały i którą kierowały się w zimnej wojnie wobec ZSRR.

W jej ocenie obecne wydarzenia na Bliskim Wschodzie pokazują, że ugrupowania dżihadystyczne mogą zagrozić Europie i USA. "Dżihadyści nie zostają na zajętym już terytorium, oni dążą do ekspansji. Istnieją po to, by walczyć z Zachodem, krzyżowcami, czymkolwiek innym - a każdy z nas podpada pod którąś z tych kategorii" - podkreśliła.

Hillary Clinton jest wymieniana jako możliwa kandydatka Demokratów w najbliższych wyborach prezydenckich w 2016 r., ona sama jednak na razie się nie deklaruje. Jednak zdaniem autora wywiadu dla "The Atlantic" Jeffreya Goldberga padła z jej strony wypowiedź wskazująca, że zamierza ubiegać się o prezydencki fotel. Była sekretarz stanu zgodziła się z Goldbergiem, że USA zrobiły wiele na rzecz demokracji na świecie, i dodała: - Może dla niektórych to staroświecka idea, ale przekonam się o tym sama, na więcej niż jeden sposób.

dtsef2s

Podziel się opinią

Share

dtsef2s

dtsef2s
Więcej tematów