Trwa ładowanie...
d2sby23

Greenpeace: zamknięto sprawy kolejnych działaczy, w tym Polaka

Polak Tomasz Dziemianczuk jest w grupie kolejnych działaczy organizacji ekologicznej Greenpeace aresztowanych po akcji w Arktyce, wobec których rosyjski wymiar sprawiedliwości zamknął postępowania. Jest wśród nich również m.in. amerykański kapitan statku "Arctic Sunrise".

Share
d2sby23

Greenpeace sprecyzował na Twitterze, że na skutek amnestii postępowania zakończono na razie wobec kilkunastu działaczy. Pierwszym z ekologów, którego poinformowano już we wtorek o zamknięciu jego sprawy, był Brytyjczyk Anthony Perrett.

Sam Perrett w wywiadzie dla BBC podkreślił, że z "jego punktu widzenia ekolodzy są całkowicie niewinni". - Jedyne przestępstwa popełnione w Arktyce to te przemysłu naftowego (...). Jestem absolutnie zdeterminowany, aby kontynuować działalność - mówił, zastrzegając, że zapewne nigdy nie wróci do Rosji.

Wśród 30 ekologów jest 26 cudzoziemców, pochodzących z 18 krajów, w tym Dziemianczuk, pracownik Uniwersytetu Gdańskiego. Aktualnie wszyscy przebywają w Petersburgu. Ci, którzy chcieliby opuścić terytorium Rosji, muszą w Federalnej Służbie Migracyjnej (FMS) uzyskać wizę tranzytową.

d2sby23

Jak poinformował w przesłanym w środę oświadczeniu rzecznik Greenpeace Polska Jacek Winiarski, spotkanie w Federalnym Urzędzie Imigracyjnym, który wydaje takie dokumenty, zaplanowane jest na środę. - Jest duża szansa, że wizy zostaną im (aktywistom - przyp. red.) wydane w najbliższych dniach - ocenił.

- Przyjęcie amnestii nie oznacza, że przyznajemy się do winy. Jesteśmy dumni z tego, że możemy chronić Arktykę. Dziękuję wszystkim za okazane wsparcie. Jestem szczęśliwy, że wracam do domu. Ten nieprzyjemny epizod nie powstrzyma mnie jednak przed działaniami na rzecz ochrony naszej planety - powiedział cytowany przez Greenpeace Dziemianczuk.

Rzecznik organizacji poinformował, że w środę wieczorem 30 zatrzymanych wcześniej przez Rosjan ekologów spotka się na wieczerzy bożonarodzeniowej.

Dodał, że niejasny jest natomiast los statku "Arctic Sunrise", z którego pokładu 18 września ekolodzy usiłowali dostać się na należącą do koncernu paliwowego Gazprom platformę wiertniczą Prirazłomnaja na Morzu Barentsa. Jednostka nadal pozostaje w Murmańsku pod kontrolą władz rosyjskich, mimo - jak zaznaczają ekolodzy - wyroku Międzynarodowego Trybunału ds. Prawa Morza nakazującego zwolnienie statku.

d2sby23

Aktywiści przejmując platformę chcieli zaprotestować przeciwko wydobywaniu ropy naftowej w Arktyce. Interweniowała straż przybrzeżna Federalnej Służby Bezpieczeństwa (FSB)
, która zatrzymała statek i odholowała go do Murmańska, na północy Rosji.

Sąd rejonowy w tym mieście nakazał aresztowanie na dwa miesiące wszystkich członków załogi.

Początkowo Komitet Śledczy oskarżał ich o terroryzm, jednak później postawił im zarzut piractwa, za co groziło im do 15 lat pozbawienia wolności w kolonii karnej. 23 października Komitet zakomunikował, że zmienił oskarżonym kwalifikację czynu z "piractwa" na "chuligaństwo". Wszyscy zatrzymani w końcu listopada zostali zwolnieni za kaucją, a wcześniej przewiezieni z Murmańska do Petersburga.

18 grudnia Duma Państwowa podjęła zainicjowaną przez prezydenta Władimira Putina uchwałę o amnestii, która objęła także aktywistów Greenpeace'u. Amnestię ogłoszono z okazji 20. rocznicy uchwalenia rosyjskiej konstytucji.

d2sby23

Podziel się opinią

Share
d2sby23
d2sby23
Więcej tematów