Fung-wong spustoszył Filipiny. Są zabici i ranni. Miasta odcięte od świata
Tajfun Fung-wong spustoszył w nocy północne Filipiny, zabijając co najmniej dwie osoby i odcinając dostęp do niektórych miast. Trwa ocena skali zniszczeń.
Ponad milion osób ewakuowano, zanim w niedzielę wieczorem Fung-wong dotarł do Dinalungan, wschodniego miasta w prowincji Aurora, jako supertajfun. Przez całą noc szalał na wyspie Luzon, dając się we znaki mieszkańcom potężnymi podmuchami wiatru, ulewnymi opadami deszczu i falami sztormowymi.
Koszmar pogodowy na Alasce. Żywioł porywał domy, woda była wszędzie
Tajfun, lokalnie nazywany Uwan, uszkodził około tysiąca domów. Łamał konary drzew i słupy elektryczne. Tysiące mieszkańców Filipin nie ma prądu.
- Nie mogliśmy spać wczoraj w nocy, bo wiatr uderzał w domy i łamał gałęzie drzew -powiedział reporterowi agencji Reutera Romeo Mariano, który schronił się w domu swojej babci.
Co najmniej dwie osoby nie żyją
Według wstępnego raportu Biura Obrony Cywilnej, w wyniku tajfunu zginęły co najmniej dwie osoby, a dwie zostały ranne.
Wicegubernator Aurory poinformował, że co najmniej trzy miasta są odcięte od świata z powodu osuwisk i uszkodzonych dróg.
Według Associated Press zalanych zostało ponad 130 wiosek na północy kraju, a mieszkańcy co najmniej jednej miejscowości zostali uwięzieni na dachach, po tym jak wylała okoliczna rzeka.
Państwowa agencja meteorologiczna poinformowała, że tajfun przemieszcza się obecnie nad Morze Południowochińskie i według prognoz przesunie się na północny wschód w kierunku Tajwanu. Ostrzegła, że znaczna część kraju nadal zmaga się z ulewnymi deszczami i silnymi wiatrami, a także falami sztormowymi na obszarach przybrzeżnych.
Fung-wong był 21. burzą, która uderzyła w Filipiny w tym roku, tuż po tajfunie Kalmaegi, który w zeszłym tygodniu zabił 224 osoby w tym kraju i pięć w Wietnamie.
Źródło: reuters.com, cnn.com