Fizjoterapeuci i diagnostycy rozpoczynają protest głodowy

We wtorek grupa fizjoterapeutów i pracowników laboratoriów rozpoczęła protest głodowy w warszawskim szpitalu dziecięcym przy ul. Żwirki i Wigury. "Mamy dość" - piszą na Facebooku. Medycy od kilku miesięcy bezskutecznie walczą o podwyżkę płac.

Warszawa. Rozpoczął się protest głodowy w szpitalu przy Żwirki i Wigury
Źródło zdjęć: © Facebook.com | Ogólnopolski Związek Zawodowy Pracowników Fizjoterapii - OZZPF
Piotr Białczyk

- W obliczu lekceważenia, z jakim od miesięcy spotykają się w Ministerstwie Zdrowia postulaty zgłaszane przez nasze grupy zawodowe, zdecydowaliśmy wraz z Ogólnopolskim Związkiem Zawodów Pracowników Fizjoterapii o rozpoczęciu protestu głodowego. Mamy dość - czytamy na profilu KZZ Pracowników Medycznych Laboratoriów Diagnostycznych.

Medycy domagają się spełnienia 7 postulatów: godnej płacy, bezpłatnych szkoleń doskonalących i i specjalizacyjnych, adekwatnej wyceny świadczeń, szybszego dostępu pacjenta do fizjoterapii, łatwego dostępu pacjenta do badań laboratoryjnych oraz poprawy warunków wynagrodzenia i pracy dla innych zawodów medycznych i niemedycznych.

Według przedstawicieli fizjoterapeutów oraz diagnostów laboratoryjnych, minister zdrowia Łukasz Szumowski miał obiecać wydzielone pieniądze na podwyżki. Z późniejszych wypowiedzi wynika - jak zaznacza portal Polityka zdrowotna - że o żadnej osobnej puli czy regulacji nie ma mowy, a pracownicy medyczni mają udać się do szefów szpitali z prośbą o przyznanie podwyżek.

Do dyrektorów szpitali wysłano wiele listów z wnioskiem o podwyżki, jednak nie przyniosło to oczekiwanego efektu. Szefowie placówek medycznych odesłali fizjoterapeutów i diagnostyków z powrotem do Ministerstwa Zdrowia, stwierdzając że resort "wprowadza opinię publiczną w błąd". Powołali się także na braki w budżecie poszczególnych szpitali. Z tego powodu medycy zaostrzyli swój protest.

W rozmowie z portalem Polityka zdrowotna Agnieszka Gierszon z KZZPMLD przekonuje, że kolejne osoby deklarują chęć przystąpienia do akcji. Zaznacza, że ich obecne działania nie paraliżują pracy szpitala przy Żwirki i Wigury w Warszawie. - Zakłócenie trybu pracy placówki nie jest w interesie, ani naszym, ani pacjentów - dodała.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Źródło: Polityka zdrowotna

Zobacz także: Sekielski: ofiary rozklejały się na planie. Wszystko poprzedzały godziny rozmów

Wybrane dla Ciebie
Kłęby dymu i wybuchy niedaleko polskiej granicy. Płonął magazyn w Brześciu
Kłęby dymu i wybuchy niedaleko polskiej granicy. Płonął magazyn w Brześciu
Wtargnęli do kościoła. Protesty po zastrzeleniu kobiety przez ICE
Wtargnęli do kościoła. Protesty po zastrzeleniu kobiety przez ICE
Mieli wystawiać podrobione recepty. Siedem osób oskarżonych
Mieli wystawiać podrobione recepty. Siedem osób oskarżonych
Pojedynek na listy w Polsce 2050
Pojedynek na listy w Polsce 2050
Rosyjska propaganda w euforii. "Europa kompletnie zagubiona"
Rosyjska propaganda w euforii. "Europa kompletnie zagubiona"
Rosja nie radzi sobie z mrozami, mieszkańcy odcięci od ciepła. "Sytuacja jest krytyczna"
Rosja nie radzi sobie z mrozami, mieszkańcy odcięci od ciepła. "Sytuacja jest krytyczna"
Katastrofa pociągów w Hiszpanii. Premier odwołał wyjazd do Davos
Katastrofa pociągów w Hiszpanii. Premier odwołał wyjazd do Davos
Siarczyste mrozy, a potem zwrot. Oto najnowsza prognoza
Siarczyste mrozy, a potem zwrot. Oto najnowsza prognoza
Trump zaprosił Putina do Rady Pokoju
Trump zaprosił Putina do Rady Pokoju
Wydatki PiS na promocję. Tak wyglądają kwoty
Wydatki PiS na promocję. Tak wyglądają kwoty
Prokuratura potwierdziła. Są nowe fakty w sprawie Iwony Wieczorek
Prokuratura potwierdziła. Są nowe fakty w sprawie Iwony Wieczorek
Unieważniono rozwód. Kuriozalny powód
Unieważniono rozwód. Kuriozalny powód