Jak podano w czwartek w Manili, łódź z zakładnikami widziana była dzień wcześniej w rejonie wyspy Keenapusan, kilkaset kilometrów od miejsca porwania. Jednostka, w której znajdowali się zakładnicy a także kilku porywaczy, była pokryta materiałem maskującym, na którym umieszczono połączone ze sobą miny. Łódź widziana była przez kilku miejscowych rybaków - poszukujące porwanych oddziały armii filipińskiej nadal jednak nie są w stanie wpaść na trop terrorystów i ich ofiar.
Mimo niepowodzenia, rząd Filipin wykluczył jednak w czwartek możliwość sprowadzenia na południe jednostek amerykańskich - w tym oddziałów komandosów, specjalizujących się w akcjach antyterrorystycznych. Nie ma takiej potrzeby - powiedział krótko anonimowy przedstawiciel resortu obrony, cytowany przez media manilskie.
Islamscy separatyści zagrozili we wtorek wymordowaniem zakładników w przypadku jakiejkolwiek akcji armii filipińskiej. (aso)