Trwa ładowanie...

Działkowcy poruszeni zabójstwem Aleksandry W. i jej córki Oliwii

Po zidentyfikowaniu ciał 45-letniej Aleksandry W. i jej 15-letnia córki Oliwii okoliczna społeczność w Częstochowie jest wstrząśnięta. Działkowcy ROD "Przyjaźń", gdzie kobiety miały swoje ogródki i często spędzały czas, są poruszeni zbrodnią. - To byli normalni ludzie, ich zachowanie nigdy nie budziło niepokoju – mówią.

Share
Prokurator Krzysztof Budzik, który zajmował się poszukiwaniami
Prokurator Krzysztof Budzik, który zajmował się poszukiwaniami Źródło: East News
d4cus5f

- Tego pana znałem od 11 lat, bo w 2011 r. kupił działkę. Bardzo spokojny był, normalny. Nawet wodę nam tu podłączał, bo taki był złota rączka. Jestem zszokowany do dzisiaj, że to taki człowiek mógł być – jeśli to on, bo przecież jeszcze nie wiadomo. Żeby ktoś choć raz marne słowo na niego powiedział, ale nie, nigdy w życiu – zarzeka się prezes Tauzowski.

Na bramie ogrodów wciąż wisi zdjęcie Aleksandry i Oliwii, powieszone tam w czasie poszukiwań. Mimo ochronnej folii wizerunki rozmazał deszcz. Aleja Śliwkowa, gdzie mieli swoje działki Aleksandra W. i Krzysztof R., jest wciąż oklejona taśmami z napisem "policja", podobnie jak furtki obu działek.

d4cus5f

Odnaleziono ciała zaginionej matki i córki. Sąsiedzi w szoku

Ta należąca do Aleksandry W. jest zadbana, z niewielką białą altaną. Leżąca niemal naprzeciwko należąca do Krzysztofa R. sprawia wrażenie zamieszkanej, również zimą. Rośliny posadzono tak, by jak najlepiej chroniły właściciela przed oczami ciekawskich – koło płotu jest gęsty żywopłot, a tuż koło furtki rośnie ogromne, stare drzewo z gałęziami sięgającymi ziemi.

Pani Marianna z mężem z jednej z pobliskich działek nie znali ani zaginionych kobiet, ani Krzysztofa R. Są jednak wstrząśnięci.

- Jesteśmy w szoku, że można coś takiego zrobić. Człowiekowi w głowie się nie mieści, zdrowy człowiek chyba tego nie zrobił. Na pewno coś z głową, czy coś opęta, nie wiadomo. To niemożliwe i nie do pomyślenia, że nawet psa… – macha ręką przygnębiona kobieta.

Rynek potrzebuje specjalistów. "Nie mamy polityki migracyjnej"

Pan Henryk, który mimo złej pogody jest na swojej działce, gdzie dokarmia bezpańskie koty, również jest poruszony, choć – jak mówi – stara się o tym nie myśleć. - Bo to nie należy do przyjemności… Zginęło dwoje niewinnych ludzi. Cóż taka dziewczynka, 14 czy 15 lat, jest komuś winna? – mówi.

d4cus5f

Częstochowa. Ciała zaginionej 45-letniej matki i 15-letniej córki znaleziono w lesie

Poszukiwania 45-letniej Aleksandry i jej 15-letniej córki Oliwii rozpoczęły się ponad tydzień temu. W czwartek 10 lutego kobiety, wraz z psem rasy shih tzu, w nieznanych okolicznościach opuściły mieszkanie w Częstochowie przy ul. Bienia i nie nawiązały kontaktu z bliskimi. W minioną środę zarzut podwójnego zabójstwa usłyszał 52-letni znajomy Aleksandry Krzysztof R., który został aresztowany.

Zakrojone na szeroką skalę poszukiwania 45-latki i jej córki zakończyły się w poniedziałek odnalezieniem zwłok dwóch kobiet i truchła psa w lesie obok drogi krajowej nr 91, w pobliżu Romanowa. Śledczy czekają teraz na to, czy krewni zidentyfikują odnalezione ciała jako Aleksandrę i Oliwię. Na czwartek zaplanowano sekcje zwłok, które mają zostać przeprowadzone w Zakładzie Medycyny Sądowej w Katowicach.

Źródło: PAP

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
d4cus5f
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

WP Wiadomości na:

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
d4cus5f
d4cus5f
Więcej tematów