Dramatyczny wypadek na Dolnym Śląsku. Pięć osób w szpitalu
Na oblodzonej drodze między Szklarską Porębą a Świeradowem-Zdrojem dachowała toyota. Pięć osób trafiło do szpitala. Kierowca, 40-letni obywatel Niemiec, został ukarany mandatem i punktami karnymi.
Najważniejsze informacje:
- Do wypadku doszło 14 grudnia ok. 11.30 na DW358 między Szklarską Porębą a Świeradowem-Zdrojem.
- Toyota z pięcioma osobami wpadła w poślizg podczas wyprzedzania, ścięła dwa świerki i dachowała w lesie.
- Kierowca otrzymał 5 tys. zł mandatu i 12 punktów karnych; wszyscy trafili do szpitala z potłuczeniami.
Do zdarzenia doszło w sobotę, 14 grudnia, około godz. 11.30 na drodze wojewódzkiej nr 358. Według relacji policji w Jeleniej Górze 40-letni obywatel Niemiec prowadził toyotę i przewoził czterech pasażerów. Podczas manewru wyprzedzania na oblodzonej nawierzchni kierowca wpadł w poślizg, wypadł z jezdni do pobliskiego lasu i dachował.
Dlaczego auto dachowało na oblodzonej drodze?
Funkcjonariusze potwierdzają, że do zdarzenia doszło na odcinku między Szklarską Porębą a Świeradowem-Zdrojem.
Wszyscy uczestnicy zdarzenia, w tym kierowca i czworo pasażerów, doznali potłuczeń. Zespół ratownictwa medycznego przewiózł ich do szpitala na badania. Policja nie przekazała informacji o ciężkich obrażeniach.
PRZECZYTAJ TAKŻE: Prokurator prowadził po alkoholu. Usłyszał zarzuty
Jakie konsekwencje poniósł kierowca?
Za spowodowanie zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu drogowym kierowca otrzymał wysoki mandat i punkty karne. "Kierowca został ukarany mandatem w wysokości pięciu tysięcy złotych oraz 12 punktami karnymi" - podała policja.
Służby przypominają, że wyprzedzanie na śliskiej drodze znacząco zwiększa ryzyko utraty panowania nad autem.
Źródło: TVN24, Komenda Miejska Policji w Jeleniej Górze