Trwa ładowanie...
d3t0f6o

Dr hab. Rafał Chwedoruk dla WP.PL: polityka wschodnia Sikorskiego zakończyła się klęską

- Gdy Radosław Sikorski obejmował stanowisko szefa dyplomacji 7 lat temu, mapa polityczna Europy na wschód od Polski wyglądała zupełnie inaczej. W tej chwili nie mamy wzorowych relacji z żadnym z państw położonych za wschodnią granicą - mówi w rozmowie z WP.PL dr hab. Rafał Chwedoruk, politolog z Instytutu Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego. W jego opinii nominacja na stanowisko marszałka sejmu jest próbą ratowania kariery politycznej Sikorskiego i szansą na naprawę jego wizerunku.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Radosław Sikorski (PAP/EPA, Fot: Andy Rain)
d3t0f6o

Wybór Radosława Sikorskiego na stanowisko marszałka sejmu jest podyktowany bieżącymi potrzebami politycznymi. Według Norberta Maliszewskiego, specjalisty ds. marketingu politycznego z Uniwersytetu Warszawskiego, najważniejszym powodem tego wyboru jest utrzymanie stabilności w Platformie. - Radosław Sikorski to jedyna z ważnych postaci w PO, która nie ma frakcji. Nawet jeśli jego autorytet wzrośnie, to nie ma szabel, aby zagrozić pozycji Ewy Kopacz - mówi dr hab. Maliszewski.

Również wybór Grzegorza Schetyny na szefa polskiej dyplomacji był podyktowany utrzymaniem równowagi w partii. Norbert Maliszewski zauważa, że gdyby Schetyna został marszałkiem sejmu, szefem MSW lub ministrem infrastruktury, a Sikorski nadal kierowałby dyplomacją, ich kompetencje lepiej pasowałyby do stanowisk. - Dla Schetyny to stosunkowo trudny resort. W MSW będzie bardziej zaangażowany w prace ministerstwa, co będzie bezpieczniejsze dla Kopacz - wyjaśnia Maliszewski.

Za prowadzenie polityki będą teraz odpowiadać najważniejsze osobowości w PO, dysponujące największym poparciem w aparacie partyjnym. Ma to nie tylko zapewnić równowagę, ale też poprawić wynik wyborczy. - Rząd Kopacz, to w odróżnieniu od rządu Tuska drużyna, w której ministrowie będą bardziej autonomiczni i będą mieli szerszą możliwość prowadzenia własnej polityki, ale też będą ponosić odpowiedzialność za nią, więc złe oceny rządu Kopacz, to także złe oceny liderów frakcji - Grzegorza Schetyny i Cezarego Grabarczyka - wyjaśnia Maliszewski.

d3t0f6o

Klęska polityki Sikorskiego?

Objęcie stanowiska marszałka sejmu to dla Sikorskiego awans. Jak twierdzi dr hab. Rafał Chwedoruk, nominacji Sikorskiego nie można jednak traktować jako nagrody za dotychczasowe osiągnięcia, ponieważ polityka wschodnia prowadzona przez Sikorskiego zakończyła się klęską. - Gdy obejmował stanowisko szefa dyplomacji 7 lat temu, mapa polityczna Europy na wschód od Polski wyglądała zupełnie inaczej. W tej chwili nie mamy wzorowych relacji z żadnym z państw położonych za wschodnią granicą - mówi Chwedoruk.

W opinii politologa Sikorskiego nominowano na marszałka, aby go uratować. W przeciwieństwie do Bartosza Arłukowicza, Sikorskiego nie można było zostawić w ministerstwie, ponieważ sprzeciwiał się temu prezydent.

- Według mnie Sikorski dobrze prowadził politykę wobec kryzysu na Ukrainie, ale z prowadzonych przeze mnie badań wynika, że Polacy mają na ten temat nieco bardziej negatywne opinie. Społeczeństwo jest bardziej asekuracyjne, Polacy sugerują, że odpowiedzialność spoczywa na UE, a Polska nie powinna prowadzić tak jastrzębiej polityki wobec kryzysu na Ukrainie - wyjaśnia dr hab. Norbert Maliszewski. Jak twierdzi ekspert, w opiniach Polaków można zauważyć poczucie zagrożenia, dlatego społeczeństwo niechętnie odnosi się np. do propozycji dostarczania broni Ukrainie.

d3t0f6o

Druga szansa

Stanowisko marszałka to dla Sikorskiego nowa szansa. Będzie musiał jednak bardziej uważać na wypowiedzi i złagodzić retorykę. - Ambicje Sikorskiego są duże, zarówno krajowe, jak i międzynarodowe, ale do tej pory jego starania nie zakończyły się powodzeniem. Przeszkodziły w tym nie zawsze dobre wypowiedzi. Stanowisko marszałka jest zarezerwowane dla poważnych polityków i taki też wizerunek można dzięki niemu zbudować. Trzeba być politycznie mało sprawnym, żeby nie wykorzystać takiej szansy - wyjaśnia Rafał Chwedoruk.

Zdaniem politologa, Sikorski stanie się teraz elementem szerszej polityki i nie będzie miał już miejsca na "indywidualne wyprawy zbrojne". Nowe stanowisko da mu szansę odbudowania wizerunku po ostatniej aferze podsłuchowej. Taką samą szansę otrzymał wcześniej Grzegorz Schetyna i dobrze ją wykorzystał. Dlatego Sikorski będzie musiał przyjąć bardziej koncyliacyjną postawę.

Przeciwnego zdania jest Norbert Maliszewski. - To będzie gra pozorów. Sikorski będzie koncyliacyjny, ale to on będzie napędzał spór polityczny. W odniesieniu do Jarosława Kaczyńskiego, Ewa Kopacz będzie "dobrym policjantem", a Sikorski weźmie na siebie cały ciężar. Stanowisko marszałka nie sprzyja tej roli, ale daje narzędzia do podnoszenia temperatury sporu - wyjaśnia dr hab. Maliszewski.

Rafał Chwedoruk twierdzi, że ważniejszą rolę do odegrania Sikorski może mieć dopiero po wyborach parlamentarnych w 2015 r, ale wizerunek musi poprawiać już teraz. Jeśli wynik Platformy będzie słaby, Ewa Kopacz może stracić wpływy na rzecz Schetyny i Komorowskiego. - Stronnicy Tuska będą musieli wtedy postawić na Sikorskiego. Pełnienie funkcji polityka typu Stefana Niesiołowskiego powodowałoby, że nie będzie najlepszy do tej roli - wyjaśnia politolog.

d3t0f6o

Podziel się opinią

Share

d3t0f6o

d3t0f6o
Więcej tematów