WP
Dziennik ŁódzkiZamieszczone na stronach internetowych portalu WP.PL materiały sygnowane skrótem "PAP" stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazami danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie, chronionych przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez WP.PL na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie przez użytkowników portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.
ryby
23-08-2006 (01:25)

Dorsz z wędki lepszy niż dorsz z sieci?

Rybacy mają teraz szlaban na połowy dorsza,
wędkarze tną ryby aż miło, informuje "Głos Szczeciński". A potem
ryba jest sprzedawana do smażalni, co jest zabronione.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
WP

Wędkarzy obowiązuje limit. W ciągu doby mogą wyciągnąć z wody 7 dorszy. Niestety, rzeczywistość jest zupełnie inna. Są "mistrzowie", którzy łowią dziennie nawet od kilkudziesięciu do kilkuset kilo ryb.

Przepisy stanowią również, że wędkarze nie mogą złowionej ryby sprzedać. Z tym też bywa różnie. W Okręgowych Inspektoratach Morskich kwitują sprawę krótko. Pomysł na wędkarstwo morskie jest trafiony, pomaga rybakom przetrwać martwy sezon, ale regulamin sportowego połowu ryb jest nieustannie omijany. Często też złowiona przez wędkarzy ryba jest później sprzedawana np. właścicielom smażalni. To łamanie prawa. Ale proceder trzeba udowodnić.

To doskonała zabawa i w żadnym razie nie polega na zapełnianiu zamrażarek - przekonuje Mariusz Getka, wicemistrz Polski w wędkarstwie morskim. Limit? Słusznie, ale co zrobić z resztą i z dorszem niewymiarowym (do 38 cm). Przestać łowić? Nie po to organizuje się całodzienną wyprawę, w dodatku nie tanią (150 złotych od głowy), aby po godzinie czy dwóch przestać łowić z powodu osiągnięcia limitu. Zwrócić rybom wolność? Dorsz wyciągnięty z 30-40 metrów głębokości nie ma żadnych szans na przeżycie.(PAP)

WP
Polub WP Wiadomości
WP
WP