WP

Donald Tusk wraca? "Polecił Grasiowi zrobić przegląd struktur PO"

Coraz głośniej mówi się o powrocie Donalda Tuska do polskiej polityki. Teraz wiele wskazuje na to, że były premier szykuje nowy ruch polityczny. Jak donosi tygodnik "Wprost", Tusk polecił Pawłowi Grasiowi, by zrobił przegląd struktur PO.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Paweł Graś i Donald Tusk sondują nastroje w partii
Paweł Graś i Donald Tusk sondują nastroje w partii (PAP)
WP

Niedawno w mediach pojawiła się informacja, że Tusk zamierza wrócić do kraju z nowym ugrupowaniem, które ma nazywać się Ruchem 4 Czerwca. W szeregach mają pojawić się popularni samorządowcy. Politycy Platformy tłumaczyli początkowo, że nowych ruch nie będzie konkurencją dla pozostałych partii politycznych. Jednak, jak zdradza jeden z europosłów w rozmowie z tygodnikiem "Wprost", "zaraz po ukazaniu się tej informacji dostał dziesiątki maili od działaczy Platformy, z pytaniami czy Tusk dał już sygnał, czy mogą zaczynać nowy projekt".

Zaczęło się sondowanie nastrojów w partii. Jak wynika z informacji gazety, były rzecznik rządu Tuska, Paweł Graś, zaczął spotykać się z politykami PO, żeby sprawdzić, kto mógłby przyłączyć się do nowego ruchu politycznego. - Graś zapytał mnie, ile osób może odejść od Schetyny. Powiedziałem, że większość, bo u nas ludzie tylko czekają, aż Tusk da zielone światło, by budować nowe struktury – tłumaczy polityk Platformy.

To jednak nie wszystko. Pojawiają się głosy, że Tusk polecił współpracownikowi zrobić przegląd struktur PO. Graś dostał zadanie sprawdzić, w którym mieście były premier mógłby wystąpić i zostać entuzjastycznie przyjęty przez działaczy Platformy. Przygotowania są szeroko zakrojone - sprawdzana było również to, w jakich terminach będą wolne sale, które mogłyby pomieścić dużą liczbę osób.

WP

Pojawia się pytanie, kiedy Donald Tusk wróci do Polski, by promować nowych ruch polityczny. Jak mówi jeden z rozmówców "Wprost", może do tego dojść po wyborach do europarlamentu - nawet jeśli okażą się przegrane dla opozycji. Wtedy polityk będzie miał dość czasu, by zebrać chętnych do przeprowadzenia ofensywy do Sejmu i Senatu na jesieni.

Co ciekawe, nowy projekt Tuska miał być utrzymany w tajemnicy właśnie do majowych wyborów. "Niestety jeden z samorządowców miał zbyt długi język i rozgadał plany szefa Rady Europejskiej" - podaje "Wprost". Były premier nie był zadowolony z takiego obrotu sprawy. Możliwe, że powrót do polskiej polityk będzie wiązać się z skróceniem kadencji Tuska w Brukseli. Miał o tym rozmawiać m.in. z kanclerz Niemiec Angelą Merkel - donosi tygodnik.

Zobacz także: Podsłuchy w partii. Siemoniak: nikt nie jest bezpieczny

WP

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Źródło: "Wprost"

Polub WP Wiadomości
WP
WP