Trwa ładowanie...
d2xk2cf

Donald Tusk milczy w sprawie ustawy o IPN. "Dba o własny interes polityczny"

Odnośnie ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej przewodniczący Rady Europejskiej milczy. – Swoją wypowiedzią mógłby pomóc Polsce, ale wtedy naraziłby się na krytykę w Unii – ocenia politolog prof. Norbert Maliszewski.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Politolog Norbert Maliszewski przyznaje, że "Tusk najpewniej tym razem uznał, że taka wypowiedź mu się nie opłaca".
Politolog Norbert Maliszewski przyznaje, że "Tusk najpewniej tym razem uznał, że taka wypowiedź mu się nie opłaca". (East News)
d2xk2cf

Portal tvpinfo.pl zwraca uwagę, że dotychczas aktywny na Twitterze Przewodniczący Rady Europejskiej, znany z komentowania na bieżąco "spraw polskich", odnośnie ustawy o IPN, milczy.

W czerwcu zeszłego roku ówczesna premier Beata Szydło na terenie obozu powiedziała m. in., że "Auschwitz to w dzisiejszych niespokojnych czasach wielka lekcja tego, że trzeba czynić wszystko, aby uchronić bezpieczeństwo i życie swoich obywateli".

d2xk2cf

Tego samego dnia Donald Tusk zareagował na Twitterze: „Takie słowa w takim miejscu nigdy nie powinny paść z ust polskiego premiera”.

O powody milczenia Donalda Tuska odnośnie ustawy portal zapytał politologa, prof. Norberta Maliszewskiego z Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego.

– Donald Tusk dba o własny interes polityczny - stwierdził. - Dotychczas wypowiadając się na polskie tematy, działał poza swoimi kompetencjami. Gdyby to zrobił teraz, byłoby tak samo – mówi prof. Maliszewski.

d2xk2cf

Politolog przyznaje, że "Tusk najpewniej tym razem uznał, że taka wypowiedź mu się nie opłaca".
- Były premier nie chce wchodzić w ten trudny spór, bo obawia się, że zostanie skrytykowany przez przywódców Unii - tłumaczy. - A w Polsce wprawdzie zyskałby, krytykując pojęcie „polskich obozów”, ale pewnie zostałby źle przyjęty za krytykę samej ustawy o IPN, co najpewniej też by zrobił.

- Tusk wpływał na spór polityczny w Polsce, budował i wspierał opozycję, bo wiedział, że choćby głosowanie ws. art. 7 będzie rzutowało również na niego i wielu ludzi w Polsce tego mu nie wybaczy - twierdzi prof. Maliszewski. - Wtedy prysną jakiekolwiek rozmowy o powrocie do kraju i kandydowaniu na prezydenta – dodaje politolog.

d2xk2cf

Podziel się opinią

Share
d2xk2cf
d2xk2cf
Więcej tematów