Członkowie "wągrowieckiej ośmiornicy" przed sądem
Napady na banki, wymuszenia rozbójnicze, kradzieże samochodów i podpalenia zarzuca prokuratura 28 członkom tzw. wągrowieckiej ośmiornicy. Akt oskarżenia w tej sprawie trafił do Sądu Okręgowego w Poznaniu.
26.09.2001 | aktual.: 22.06.2002 14:29
Zalogowani mogą więcej
Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika
28 osób oskarżano o popełnienie kilkudziesięciu przestępstw, w tym tak poważnych jak napad na bank, podpalenie czy brutalne wymuszenia rozbójnicze. Grupa działała od 1996 do września 2000 r. - poinformował w środę rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Poznaniu Mirosław Adamski.
Oskarżeni specjalizowali się w kradzieżach samochodów i wymuszeniach haraczy. Mają też na swoim koncie dwa napady na banki - agencję PKO w Wągrowcu i Bank Spółdzielczy w Rogoźnie, a także brutalny napad na samotnie mieszkającą kobietę i podpalenie jej domu.
Przywódcą grupy był - według prokuratury - Rafał P. ps. Piochu, którego wspomagali Andrzej D. i Tomasz M. Na ławie oskarżonych zasiądą też m.in. były policjant Jacek B. ps. Bażant, który miał informować przestępców o działaniach operacyjnych policji oraz Dariusz K., kierowca pracujący w Prokuraturze Rejonowej w Wągrowcu.
Członkowie grupy byli uzbrojeni, a jeden z nich miał pistolet maszynowy typu "Skorpion". Wcześniej do sądu trafił akt oskarżenia przeciwko czterem innym osobom wiązanym z gangiem wągrowieckim oskarżonym o kradzieże samochodów.
W związku z tą sprawą przed sądem stanie też adwokat z Wągrowca Piotr S. podejrzewany o współpracę z gangiem i paserstwo.
Rozpracowanie "wągrowieckiej ośmiornicy" udało się dzięki pomocy świadka koronnego. Za udział w zorganizowanej zbrojnej grupie przestępczej grozi do 5 lat więzienia, a dla kierujących taką grupą - do 8 lat.(sm)