WAŻNE
TERAZ

Kobiety z Bieszczad są przerażone. Słowa Tuska mocno zabolały

Co dalej z Trybunałem Konstytucyjnym? Koalicja ustaliła plan

W styczniu koalicja chce zacząć proces obsadzania wakatów w Trybunale Konstytucyjnym. Ma to być "zgrane" z oczekiwanym wyrokiem TSUE ws. dublerów - dowiedział się money.pl.

Trybunał Konstytucyjny; TK; Julia PrzyłębskaTrybunał Konstytucyjny; TK; Julia Przyłębska
Źródło zdjęć: © Adobe Stock | Mateusz Szymanski
Tomasz ŻółciakGrzegorz Osiecki

Na ostatnim spotkaniu liderów koalicji zapadła decyzja w sprawie TK. Chodzi o - od dawna oczekiwany - ruch w sprawie obsadzenia Trybunału przez kandydatów wskazanych przez rządzącą koalicję. Ma się to dokonać w styczniu.

Czemu politycy się wstrzymują?

Z jednej strony Sejm ma poczekać, aż wyczerpana zostanie procedura dotycząca obecnie zgłoszonych przez PiS kandydatów. Chodzi o posła Marka Asta i prof. Artura Kotowskiego.

Okoliczność druga, na którą czeka koalicja, to wyrok TSUE w sprawie TK. Rząd spodziewał się, że będzie w styczniu, ale okazuje się, że poznamy go już 18 grudnia. Chodzi o skargę Komisji Europejskiej z 2023 r.

Komisja skarżyła się na orzeczenie TK z 2021 r., w którym sędziowie wypowiedzieli się w sprawie pierwszeństwa prawa krajowego przed unijnym w kontekście orzeczeń TSUE dotyczących sądownictwa. Jednocześnie skarga Komisji dotyczyła niewłaściwego obsadzenia Trybunału, chodziło o tzw. dublerów. 

Obecnie w TK jest 11 sędziów, z czego dwaj to tzw. dublerzy. Ale jeszcze w grudniu z TK odejdą w stan spoczynku Krystyna Pawłowicz i Michał Warciński, czyli do obsadzenia będzie sześć miejsc. Z kolei w połowie przyszłego roku kończy się kadencja Andrzeja Zielonackiego, a we wrześniu - jednego z tzw. dublerów Justyna Piskorskiego. 

- Jak odrzucimy w głosowaniu dwóch zgłoszonych przez PiS kandydatów, będzie można rozpisać nowy nabór na obsadzenie sześciu miejsc w TK - wskazuje nasz rozmówca z KO. Inny dodaje, że na razie nie ma ustaleń dotyczących np. partyjnych parytetów przy wskazywaniu kandydatów koalicji większościowej.

"Chętni są"

Prawdopodobnie najpierw będzie oczekiwanie, że zgłoszą się autorytety prawnicze spoza polityki i generalnie takie jest założenie. - Gdybyśmy teraz wyciągali ludzi z ław poselskich, tak jak robił PiS, to byśmy sami się ośmieszyli - przekonuje poseł KO. Choć nasz rozmówca z kręgów rządowych dodaje, że na liście z nazwiskami potencjalnych kandydatów widział nazwisko Adama Bodnara, który jest senatorem.

- Trzeba jakoś go politycznie zabezpieczyć, nie udało się wprowadzić go do NIK, to przynajmniej w Trybunale będzie miał immunitet - zwraca uwagę rządowy rozmówca. Tyle że do tej pory sam Bodnar - pytany przez nas o ewentualny transfer z Senatu do TK - twierdził, że nie rozważa takiego scenariusza.

- Po raz kolejny słyszę głosy, że miałbym sobie szukać jakiegoś innego miejsca. Nigdzie się nie wybieram, kolejny raz stanowczo dementuje takie sugestie - zaznacza w rozmowie z money.pl były minister sprawiedliwości.

W kuluarach spekuluje się także o ewentualnej kandydaturze posła KO Roberta Kropiwnickiego, ale nie dość, że on sam twierdzi, że nie jest tym zainteresowany, to jeszcze nasi rozmówcy z samej KO przekonują, że nie byłoby na to zgody. - To byłoby już zbyt ostentacyjne. Zaraz będzie mówienie, że kierujemy do TK polityka i to takiego, od którego zaczął się trwający do dziś kryzys w TK. To nie do obrony - przyznaje polityk KO, przypominając, że to Kropiwnicki był autorem słynnej poprawki z końcówki rządów PO-PSL w 2015 roku, która zakładała wybór sędziów TK "na zapas", tzn. na miejsca wówczas wciąż obsadzone.

Od polityków koalicji słyszymy, że są inni chętni.

- Jak są wolne miejsca, to zawsze się ktoś zgłosi, ale na razie nie ma decyzji ani kto, ani w jakich proporcjach, jeśli chodzi o rekomendacje partii politycznych - podkreśla rozmówca z koalicji. 

Pierwotnie było słychać, że koalicja poczeka do drugiej połowy przyszłego roku, kiedy będzie mogła od razu wskazać ośmiu sędziów w TK. W ten sposób jej kandydaci mieliby od razu większość w 15-osobowym składzie TK. Jak widać, wybrany został szybszy scenariusz. Nie dziwią się temu politycy PiS, z którymi rozmawiamy. - Oni są tam w środku pokłóceni na tyle, że pewnie sześciu nowych sędziów będzie mogło grać na rozłam w grupie starych sędziów - zauważa nasz rozmówca z partii Jarosława Kaczyńskiego.    

Co z legalnością trybunału?

Samo wypełnianie wakatów w TK przez Sejm to nie jest problem, ale pytanie, jak się zachowa Karol Nawrocki. W ciągle obowiązującej ustawie o Trybunale jasno jest napisane, że ślubowanie wybranego przez Sejm sędziego jest składane w obecności prezydenta. W 2015 r. to odmowa ze strony Andrzeja Dudy przyjęcia ślubowania przez sędziów wybranych przez Sejm głosami koalicji KO-PSL była jednym z powodów obecnego kryzysu. Zamiast nich Duda zaprzysiągł sędziów wybranych głosami PiS przez Sejm kolejnej kadencji. W ten sposób pojawili się tzw. dublerzy. Pytanie, jak się zachowa teraz Karol Nawrocki, a gdyby unikał przyjęcia ślubowania - jak się zachowa koalicja. 

Politycy koalicji przyznają także, że trudnym procesem będzie ponowne dojście do stanu, w którym TK zacznie być uznawany przez większość, a jego orzeczenia zaczną być z powrotem publikowane. Jeszcze przed wyborami był plan dotyczący "ustawowego resetu" w TK, zakładający m.in. nowy sposób wyboru sędziów Trybunału (z udziałem opozycji w pierwszym kroku). Ale przy obecnym prezydencie taka ustawa raczej nie uzyska poparcia. Dlatego koalicja będzie najpewniej zmuszona działać pozaustawowo - pytanie tylko, jak to zrobić.

Czy Trybunał uznamy za legalny, jak wstawimy tam większość naszych nominatów? Ciężko będzie to uzasadnić. A wyroki zaczniemy publikować np. po unieważnieniu uchwały Sejmu w sprawie wadliwości wyroków obecnego trybunału? Tu wpadamy w podobny problem - przyznaje polityk KO.

Tomasz Żółciak i Grzegorz Osiecki, dziennikarze money.pl

Wybrane dla Ciebie
Autobus runął do rzeki. Nagranie z dramatycznego wypadku w Bangladeszu
Autobus runął do rzeki. Nagranie z dramatycznego wypadku w Bangladeszu
Przydacz o różnicach w rozmowach z Orbanem. Polska złożyła propozycję
Przydacz o różnicach w rozmowach z Orbanem. Polska złożyła propozycję
Sikorski do Przydacza: "Bzdura". Poszło o wizytę u Orbána
Sikorski do Przydacza: "Bzdura". Poszło o wizytę u Orbána
Kobiety z Leska mówią o przerażeniu, nowe informacje ws. cieśniny Ormuz, TISZA zwiększa przewagę [SKRÓT PORANKA]
Kobiety z Leska mówią o przerażeniu, nowe informacje ws. cieśniny Ormuz, TISZA zwiększa przewagę [SKRÓT PORANKA]
Odpowiadał za blokadę Ormuz. Izrael miał go wyeliminować
Odpowiadał za blokadę Ormuz. Izrael miał go wyeliminować
Będzie taniej na święta? Znamy plan rządu w sprawie cen paliw
Będzie taniej na święta? Znamy plan rządu w sprawie cen paliw
Sondaż bezlitosny dla Orbana. Ekspert: społeczeństwo się budzi
Sondaż bezlitosny dla Orbana. Ekspert: społeczeństwo się budzi
Iran jak Ukraina? "Trump też jest megalomanem"
Iran jak Ukraina? "Trump też jest megalomanem"
Ukraińcy polecieli na Bliski Wschód. Zełenski wysłał zespoły
Ukraińcy polecieli na Bliski Wschód. Zełenski wysłał zespoły
Japończycy mają sposób na auta. Pomaga pewien nawyk
Japończycy mają sposób na auta. Pomaga pewien nawyk
Rakiety spadły na Abu Zabi. Są ofiary śmiertelne po ataku
Rakiety spadły na Abu Zabi. Są ofiary śmiertelne po ataku
Sprawa Mejzy rusza. Komisja oceniła jego oświadczenie
Sprawa Mejzy rusza. Komisja oceniła jego oświadczenie