Cicha rodzinna przemoc

Pięciomiesięczna Andżelika trafiła na Oddział Intensywnej Opieki Medycznej Szpitala Pediatrycznego w Bielsku-Białej z licznymi obrażeniami głowy, podejrzeniem wcześniejszego złamania nosa, anemią. Lekarze stwierdzili, że prawdopodobnie cierpi na zespół dziecka maltretowanego. Policja zatrzymała wczoraj rodziców dziewczynki, podejrzewając ich o pobicie dziecka.

Obraz
Źródło zdjęć: © Trybuna Śląska | Krzysztof Matuszyński

Pikanterii sprawie dodaje fakt, że 21 lipca do tego samego szpitala trafił przyrodni brat Andżeliki, dwuletni Janek. Lekarze stwierdzili u niego złamanie kości czaszki. Jego ojciec tłumaczył, że dziecko spadło ze schodów do piwnicy.

Domek na Jasnej

Dlaczego lekarze wówczas nie zawiadomili policji? - Nie mieliśmy podstaw ku temu, by nie wierzyć rodzicom - tłumaczy Ewa Liszka-Gąsior, dyrektor Szpitala Pediatrycznego w Bielsku-Białej. - Nie możemy przecież zawiadamiać policji o każdym przypadku, jaki do nas trafia - dodaje.

- To chyba najbardziej drastyczny przypadek przemocy w rodzinie z jakim się ostatnio spotkałam - mówi Bogusława Balcarek, dyrektor Ośrodka Pomocy Społecznej w Czechowicach-Dziedzicach.

O sprawie maltretowania pracownicy Ośrodka Pomocy Społecznej w Czechowicach-Dziedzicach dowiedzieli się jednak... od dziennikarzy. - Nie mieliśmy żadnych sygnałów o tej rodzinie - tłumaczy Bogusława Balcarek. - Tym bardziej, że jest to dzielnica uznawana dotąd za bardzo spokojną. Zastanawiamy się co mamy zrobić w tej sytuacji. Szukamy sposobu, by pomóc tym biednym dzieciom.

Mieszkańcy ulicy Jasnej w Czechowicach-Dziedzicach, przy której mieszkają 30-letni Tomasz B. i 10-lat młodsza Katarzyna K. - rodzice Andżeliki i Janka - są wstrząśnięci.

- Dziecko chyba nie miało tych obrażeń przypadkowo - mówi pan Franciszek, sąsiad. - Kiedyś miałem nawet zamiar iść do ich domu i wszcząć awanturę - opowiada Adam Hoder, sąsiąd z ul. Jasnej. - Gdy tej młodej kobiety nie było w domu, jej partner puszczał z taśmy tak wulgarne piosenki, że wszyscy zatykaliśmy uszy. Puszczał je na cały głos, nie zważając na to, że tam są dzieci i ludzie starsi.

- Nie wierzę w to co się stało. Być może był to jakiś nieszczęśliwy zbieg okoliczności - szuka usprawiedliwienia dla rodziny Stanisław Kapias, od którego para wynajmowała dom przy ul. Jasnej.

Ciężki stan

Mała Andżelika trafiła w końcu do Górnośląskiego Centrum Zdrowia Dziecka i Matki w Katowicach-Ligocie. - Andżelika trafiła do nas, gdyż istniało podejrzenie, że na skutek wylewu wewnątrzczaszkowego, który nastąpił, konieczna będzie interwencja neurochirurga. Na szczęście interwencja okazała się niekonieczna - mówi Anna Kidawa, rzecznik prasowy GCZDiM. - Dziecko jest sztucznie podtrzymywane w śpiączce, by rany mogły się lepiej goić. Jej stan jest ciężki, ale stabilny. Na jej głowie lekarze zauważyli wiele obrażeń świadczących o używaniu siły wobec dziecka w różnych okresach czasu.

Rodzice dziewczynki, a także świadkowie zdarzenia, w tym opiekunka do dziecka, którą para czasami wynajmowała, byli wczoraj przesłuchiwani. Sprawę bada Prokuratura Rejonowa w Pszczynie. Czynności dochodzeniowe prowadzą bielscy policjanci. - Czynności te mają doprowadzić do ustalenia osoby, która rzeczywiście znęcała się nad dzieckiem. Póki co rodzice Andżeliki trafili do Policyjnej Izby Zatrzymań - wyjaśnia st. asp. Urszula Szatkowska, rzecznik prasowy bielskiej policji.

Reagować natychmiast

Zarzuty podejrzanym być może zostaną postawione już dzisiaj. - Od niedawna jestem dyrektorem w tym szpitalu, ale już teraz postanowiłam, że zrobię wszystko, aby powstał zespół złożony z przedstawicieli szpitala, policji i ośrodków pomocy społecznej, który na takie przypadki będzie reagował natychmiastowo - mówi Ewa Liszka-Gąsior, dyrektor Szpitala Pediatrycznego w Bielsku.

Mariusz Hujdus

Wybrane dla Ciebie
Zastępca komendanta spowodował wypadek. Nowe informacje
Zastępca komendanta spowodował wypadek. Nowe informacje
Wyciek z Pentagonu. USA rozważają kary dla sojuszników z NATO
Wyciek z Pentagonu. USA rozważają kary dla sojuszników z NATO
Sosnowiec żegna Łukasza Litewkę. Kolejki do księgi kondolencyjnej
Sosnowiec żegna Łukasza Litewkę. Kolejki do księgi kondolencyjnej
Kobieta zabita przez niedźwiedzia. Jest ruch prokuratury
Kobieta zabita przez niedźwiedzia. Jest ruch prokuratury
Ruch prokuratury ws. byłego senatora PiS. Zaskarżono decyzję sądu
Ruch prokuratury ws. byłego senatora PiS. Zaskarżono decyzję sądu
Dębski krytykuje wypowiedzi premiera. "Zastraszanie opinii publicznej"
Dębski krytykuje wypowiedzi premiera. "Zastraszanie opinii publicznej"
Rosja zaatakowała w korytarzu morskim. Celem cywilny masowiec
Rosja zaatakowała w korytarzu morskim. Celem cywilny masowiec
Kto może objąć mandat po Łukaszu Litewce? Na liście są dwa nazwiska
Kto może objąć mandat po Łukaszu Litewce? Na liście są dwa nazwiska
Tusk o dymisji Sławomira Cenckiewicza. Wskazuje na krwawą walkę w Pałacu
Tusk o dymisji Sławomira Cenckiewicza. Wskazuje na krwawą walkę w Pałacu
Campus Trzaskowskiego żąda przeprosin. Jest pismo do Błaszczaka
Campus Trzaskowskiego żąda przeprosin. Jest pismo do Błaszczaka
Były szef MSZ Litwy ostrzega przed atakiem Rosji. "Najlepsza okazja"
Były szef MSZ Litwy ostrzega przed atakiem Rosji. "Najlepsza okazja"
Policja zatrzymała znaną adwokat. W tle groźby wobec dziecka
Policja zatrzymała znaną adwokat. W tle groźby wobec dziecka