Trwa ładowanie...
d85017l
d85017l
x-news/TVN 24

"Choćbym miała umrzeć, to spróbuję dotrzeć do Niemiec". Uchodźcy próbują dostać się do Europy

Nawet tysiąc uchodźców dziennie trafia na pokład promu, który zabiera ich z Trypolisu w pobliże granicy syryjsko-libańskiej. To tam kontynuują oni swoją podróż - przez Bliski Wschód do Europy. Dołączają do nich uciekinierzy z sąsiedniej Syrii, a Liban, gdzie znaleźli tymczasowe schronienie, dosłownie pęka w szwach. Kraj ten organizuje więc transport dużych grup, które - kolejnymi promami - płyną do Turcji.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
d85017l

Od stycznia do lipca do Unii przedostało się 340 tys. cudzoziemców. Z danych Frontexu, unijnej instytucji, która odpowiada za koordynację ochrony granic UE, wynika, że najwięcej przybyszów jest z Syrii - ok. 82 tys., Afganistanu ok. 33 tys., Erytrei - 23,8 tys., Nigerii - 10,7 tys., Pakistanu - 6,4 tys. 9,8 tys. osób pochodzi z tzw. Afryki Subsaharyjskiej. Mniejsze grupy, po kilkadziesiąt, kilkaset osób, przybyły z Wietnamu, Gruzji, Gwinei, Maroka, Gambii. Oprócz tego granice UE przekroczyło 23,2 tys. Kosowian. Według Międzynarodowej Organizacji ds. Migracji od początku roku w Morzu Śródziemnym utonęło ok. 2,5 tys. osób.

Syryjczycy uciekają przed krwawą wojną domową, Somalijczycy przed chaosem i strzelaninami na ulicach, Erytrejczycy przed reżimem, który rządzi ich krajem - powody ucieczek są różne w zależności od kraju. Niektórych nie stać na ucieczkę, np. mieszkańców trapionego wojną domową Sudanu Południowego, gdzie głód zagląda w oczy 4,6 mln z ponad 11 mln osób. Tacy ludzie nie mają pieniędzy nawet na jedzenie, a za podróż płaci się przemytnikom tysiące euro. Wiele osób, by ją sfinansować, zapożycza się u krewnych lub znajomych, których potem trzeba spłacić.

Wśród usiłujących przedostać się przez Morze Śródziemne do Unii są też tacy, którzy chcą polepszyć swój byt. Na szlaku bałkańskim dołączają do nich Kosowianie i Albańczycy.

d85017l

Podziel się opinią

Share

d85017l

d85017l
Więcej tematów