Jacques Chirac i Gerhard Schröder będą próbowali dojść do porozumienia w dzielących ich sprawach, z których najważniejsze są finansowe aspekty poszerzonej Unii, a zwłaszcza pomoc dla rolników z nowych krajów członkowskich w latach 2004-2006.
Jeśli nie osiągną porozumienia – szczyt może zakończyć się fiaskiem. Zaś jego powodzenie - przedstawienie oferty finansowej dla krajów kandydujących - jest potrzebne, aby w grudniu w Kopenhadze Piętnastka mogła przyjąć je do swego grona.
Kompromis miałby polegać na tym, że Niemcy cofną żądania natychmiastowych cięć w wydatkach rolnych Unii i zgodzą się na dopłaty bezpośrednie dla nowych członków, zaś Francja obieca im, że zgodzi się choćby na ograniczone redukcje wydatków w sektorze rolnym w 2006 roku.
Założenie Komisji, poparte przez Francję i 10 innych państw członkowskich, jest następujące: Polska i inne nowe państwa dostaną z unijnej kasy równowartość 25 proc. dopłat dla rolników w pierwszym roku członkostwa, 30 proc. w drugim, 35 proc. w trzecim i tak dalej aż do 100 proc. obecnych dopłat w 2013 roku.
Do tej pory decyzję w tej sprawie blokują główni „płatnicy netto” - czyli Niemcy, a także Holandia, Wielka Brytania i Szwecja. Kraje te wpłacają do wspólnej kasy znacznie więcej niż z niej otrzymują.