Trwa ładowanie...
d1kw4fd
Burzliwe posiedzenie sejmowej komisji ws. projektu nowelizacji ustawy o TK
TVP

Burzliwe posiedzenie sejmowej komisji ws. projektu nowelizacji ustawy o TK

• PiS wycofuje się z części pomysłów ws. Trybunału
• Sejmowa komisja przyjęła pięć poprawek zgłoszonych przez PiS
• Sejm będzie decydował o wygaszeniu mandatów sędziów TK
• Skargi konstytucyjne zgłaszane przez obywateli mogłoby rozpatrywać 7 sędziów
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
d1kw4fd

Uwzględniamy częściowo postulaty, które padły w debacie - i tej parlamentarnej, i tej w mediach - powiedział rano w Sejmie Arkadiusz Mularczyk z PiS. - Powracamy do ślubowania przed panem prezydentem - dodał przewodniczący komisji sprawiedliwości, Stanisław Piotrowicz. Projekt zakładał, że ślubowanie takie od nowych sędziów TK miałby odbierać marszałek Sejmu.

Inna autopoprawka dotyczy z kolei tego, że skargi konstytucyjne złożone przez obywateli będą mogły być rozpatrywane przez TK w 7-osobowym składzie. Co do zasady bowiem projekt zakłada, że większość spraw Trybunał będzie musiał rozstrzygać w tzw. pełnym składzie, którego liczebność ma zostać podniesiona z 9 do 13 sędziów na wszystkich 15 członków TK.

d1kw4fd

Pozostałe zmiany dotyczą tego, że kompetencje Trybunału będą określone wyłącznie w konstytucji, a nie w ustawie oraz tego, że TK będzie rozpatrywał sprawy według kolejności ich wpływu.

Zgromadzenie Ogólne TK nie będzie decydowało o wygaśnięciu mandatu sędziego

Komisja ustawodawcza przyjęła poprawki do nowelizacji ustawy o TK, autorstwa PiS, w myśl których Zgromadzenie Ogólne TK nie będzie stwierdzało wygaśnięcia mandatu sędziego TK, tylko przygotowywało do Sejmu wniosek o wygaśnięcie mandatu sędziego.

Chodziło o w sumie pięć z 19 poprawek zgłoszonych przez PiS. Poparło je 15 posłów, przeciw było 10, nikt nie wstrzymał się od głosu.

d1kw4fd

Obecnie karami dyscyplinarnymi wymierzanymi sędziemu TK przez Trybunał są: upomnienie, nagana i złożenie sędziego z urzędu. Ta ostatnia kara zgodnie z poprawką zostałaby wykreślona, zaś dopisany zostałby przepis, że "w szczególnie rażących przypadkach" Zgromadzenie Ogólne TK ma występować do Sejmu z wnioskiem o złożenie z urzędu sędziego TK.

Ponadto w przyjętych poprawkach zapisano także, że postępowanie dyscyplinarne przed Trybunałem wobec sędziego TK "można wszcząć także na wniosek prezydenta lub ministra sprawiedliwości". Poprawki te wzbudziły sprzeciw opozycji. Także poseł niezrzeszony Janusz Sanocki, choć mówił, że jego zdaniem nad sędziami powinna być kontrola, apelował, by "nie procedować w takim tempie" i sprawdzić, czy proponowane zapisy są zgodne z konstytucją. Biuro Analiz Sejmowych podkreślało, że poważne wątpliwości budzi m.in. stwierdzenie "w szczególnie rażących przypadkach". Jego przedstawiciele podkreślali, że kwestia ta powinna zostać doprecyzowana.

Opozycja podkreślała, że poprawki te są próbą uderzenia w niezawisłość sędziów. Krystyna Pawłowicz (PiS), która zgłaszała te poprawki tłumaczyła, że nadal "suwerenem jest Zgromadzenie Ogólne i to ono kieruje do Sejmu wniosek o wygaśnięcie mandatu sędziego". Wielokrotnie zapewniała, że poprawki nie mają na celu naruszenie niezawisłości sędziego.

d1kw4fd

Według niej prezydent i minister sprawiedliwości mają prawo wnioskować o wszczęcie postępowania dyscyplinarnego wobec sędziego, bo - jak wyjaśniła - może dojść do sytuacji naruszania godności sędziego np. poprzez wchodzenie przez niego "w rolę polityka". Dodała, że jeśli prezes TK uzna, że wniosek jest nieuzasadniony, postępowanie nie zostanie wszczęte. - Proszę nie histeryzować, bo tu słyszę histeryczne wypowiedzi. Prezydent ma prawo wystąpić z inicjatywą i zwrócić uwagę na działania sędziów, które budzą wątpliwości - mówiła. - Do czasu, kiedy nie zmienimy konstytucji, sędziowie nie podlegają żadnej kontroli, i są poza kontrolą - dodała. Arkadiusz Myrcha (PO) dopytywał, czy jeśli Zgromadzenie skieruje wniosek ws. wygaszenia mandatu sędziego do Sejmu, a ten taki wniosek odrzuci, to będzie to ingerencja w niezawisłość sędziego czy też nie; wnioskodawcy na to pytanie jednak nie odpowiedzieli.

- Sejm powołuje sędziów Trybunału Konstytucyjnego, więc powinien sprawdzać, czy są przesłanki do ich odwołania, chronimy niezawisłość sędziów - mówili posłowie PiS uzasadniając przyjęte przez komisję ustawodawczą poprawki do noweli o TK.

Zdaniem opozycji poprawki do projektu noweli ustawy o TK zgłoszone przez PiS podczas posiedzenia komisji są zamachem na niezawisłość Trybunału.

Piotrowicz: ważna wada nowelizacji - nie przygotował jej Rzepliński

d1kw4fd

Stanisław Piotrowicz z PiS powiedział, że celem poprawek ma być ochrona niezawisłości sędziów TK. - Zarówno w ustawie o TK z 1997 jak i z 2015 r. wśród kar dyscyplinarnych przewidzianych dla sędziów jest upomnienie, nagana i złożenie sędziego z urzędu. Te kompetencje były przewidziane dla Zgromadzenia Ogólnego. Nie czynimy niczego, co można by uznać za naruszanie niezawisłości sędziowskiej, wręcz przeciwnie można powiedzieć, że jej bronimy. Sejm niczego nie może, jeśli nie będzie takiej woli ze strony Zgromadzenia Ogólnego - powiedział.

Zastrzegł, że jeśli nowela zostanie przyjęta, to Zgromadzenie będzie występowało do Sejmu, jeśli uzna, że są takie przesłanki (do złożenia z urzędu), a "Sejm to sprawdzi". - Obecnie jest tak, że sędziów Trybunału wybiera Sejm, więc de facto naród wybiera sędziów. Natomiast w ustawie, która obowiązuje, Zgromadzenie - de facto 14 sędziów może sobie wykluczyć 15. sędziego bez zgody, woli i akceptacji Sejmu. Uważamy, że jest to rozwiązanie niewłaściwe, jeśli Sejm wybiera sędziów, to Sejm powinien sprawdzić przesłanki, które są podstawą do wykluczenia sędziego z TK - mówił z kolei Arkadiusz Mularczyk (PiS).

- Więc jeśli naród powołuje sędziego, naród także powinien go odwołać. Jest to większa ochrona niezawisłości sędziego - dodał. - Ta nasza nowelizacja jest dotknięta rzeczywiście jedną ważną wadą, nie została przygotowana przez TK, w szczególności przez prezesa (Andrzeja) Rzeplińskiego - mówił Piotrowicz, odnosząc się do zarzutów opozycji o wadliwości nowelizacji i poprawek.

Budka: to są metody peerelowskie

d1kw4fd

B. minister sprawiedliwości Borys Budka (PO) ocenił, że przyjęte poprawki to zamach na niezawisłość TK. - PiS nie przedłożyło takiego projektu ustawy, oni schowali to głęboko po to, by wrzucić na komisję. Tak nie można robić. To są metody peerelowskie - mówił. Zwrócił uwagę też na ostatnią z proponowanych poprawek (nie omawianą jeszcze przez komisję), w myśl której przepisy noweli wchodzą w życie z chwilą ogłoszenia. - Nigdy w historii nie było takich przepisów ustrojowych, które wychodzą w życie w dzień ogłoszenia. To jest tylko po to, by sparaliżować Trybunał, by w ogóle Trybunał nie mógł zająć się tą ustawą - ocenił Budka. W obradach komisji ustawodawczej ogłoszono godzinę przerwy. Komisja ma jeszcze rozpatrzyć pozostałą część projektu nowelizacji ustawy o TK autorstwa PiS, zgodnie z którym m.in. co do zasady TK miałby orzekać w pełnym składzie - co najmniej 13 z 15 sędziów (dziś jest to dziewięciu sędziów, a większość spraw w TK rozpatruje skład pięciu sędziów). Orzeczenia pełnego składu mają zapadać
większością 2/3 głosów, a nie - jak dotychczas - zwykłą.

Do rozpatrzenia pozostało także 13 poprawek PiS. Według nich m.in. większość nowelizacji miałaby wejść w życie z dniem ogłoszenia, reszta po 14 dniach. W pierwotnym projekcie było to 30 dni od ogłoszenia. Terminy rozpraw, na których rozpoznawano by wnioski, miałyby być wyznaczane "według kolejności wpływu spraw".

Ponadto zapisano, że rozprawa przed TK co do zasady nie mogłaby się odbyć wcześniej niż po upływie trzech miesięcy od dnia doręczenia uczestnikom postępowania zawiadomienia o jej terminie, zaś dla spraw orzekanych w pełnym składzie - po upływie sześciu miesięcy. W kolejnej poprawce zapisano jednak, że prezes TK mógłby m.in. w przypadku skargi dotyczącej przepisów odnoszących się do "godzenia w wolności, prawa i obowiązki człowieka i obywatela" skrócić te terminy o połowę.

d1kw4fd

Podziel się opinią

Share
d1kw4fd
d1kw4fd
Więcej tematów