Bułgaria boi sie ptasiej grypy
W Bułgarii nie zanotowano dotąd przypadków
ptasiej grypy, która pojawiła się w sąsiedniej Rumunii; resort
zdrowia podejmuje jednak niezbędne działania zapobiegawcze -
poinformował w sobotę szef wydziału kontroli chorób zakaźnych w
ministerstwie zdrowia Angeł Kunczew.
W Rumunii, w Delcie Dunaju, zanotowano w piątek i sobotę przypadki ptasiej grypy. Władze zarządziły masowy ubój ptactwa domowego, aby zapobiec rozprzestrzenianiu się choroby. Na razie nie wiadomo, czy ptactwo zostało zakażone śmiercionośnym wirusem H5N1. Podjęto stosowne badania.
Jeżeli doniesienia z Rumunii potwierdzą się, nie można wtedy wykluczyć, że choroba dotarła również do Bułgarii - powiedział Kunczew. Wskazał, że region, w którym stwierdzono padłe ptaki, leży bardzo blisko do granicy bułgarskiej.