Biurowy Big Brother

Systemy ocen, w których – anonimowo i dla oczyszczenia atmosfery – pisze się słów kilka o szefie, podwładnym, koledze, przywędrowały z Zachodu. Jak się przyjmują w Polsce, kraju, w którym anonimy mają długą tradycję, ale złą reputację? – zastanawia się w najnowszym numerze tygodnika „Polityka” Agnieszka Niezgoda.

Systemów ocen pracowników jest kilkadziesiąt, a może i kilkaset. Bierze się w takim systemie człowieka pod lupę, rozkłada na moduły i segmentami ocenia. W zasadzie każdy może oceniać każdego: szef podwładnych, współpracownicy siebie nawzajem, dział ocenia dział, albo ocena zatacza koło (tzw. ocena 360 stopni): podwładni, koledzy z równorzędnego stanowiska i przełożony oceniają szefa średniego szczebla.

Po co to wszystko? Dla dobra menedżera, to po pierwsze – pisze Agnieszka Niezgoda. System ocen działa też dla dobra szeregowego pracownika, przynajmniej teoretycznie. Przyświeca mu bowiem pewien nadrzędny, szlachetny cel: rozwój osobowości. System usprawnia komunikację w firmie. Poprawia kontakt szefostwa z zespołem – wiedza szefostwa o zespole jest pełniejsza, żale zespołu wobec kadry znajdują swoje oficjalne ujście. Słowem – według zwolenników oceniania – system czyni z biura raj.

Polacy są jednak kulturowo nieprzygotowani do oceniania – stwierdza dziennikarka „Polityki”. tkwi już w samej nazwie – system nazywany po angielsku feed back (sprzężenie zwrotne), po polsku funkcjonuje jako ocena. A ta zawsze kojarzy się ze szkołą, gdzie człowiek bywa nie tyle oceniany, co osądzany czy nawet odsądzany od czci i wiary. Zamiast ocenić zachowanie, oceniamy człowieka. Nie odróżniamy też funkcji od człowieka (kierownik zły, bo wymaga) i pracy w zespole od familiarności. Kolejne historyczne obciążenie to solidarność grupy wobec obcego, zbiorowa hipokryzja, ukrywanie prawdy w imię lojalności. A także instynkt stadny - nie wyskakuj poza grupę, bo cię odstrzelą, taka mentalność średniaków.

Na takim gruncie trudno wykorzystać może i szlachetny w założeniach system tak, jak powinien być wykorzystany, i zamiast dawać pracownikowi informację zwrotną – a to fundament wszystkich systemów – buduje się w nich poczucie, że firma szuka na nich haka. System ocen to tylko narzędzie, tłumaczą menedżerowie, i jak to z narzędziem bywa, użyć go można do różnych celów. Firma chce szczuć na siebie ludzi, to będą ujadali. Ale czy bez systemu ocen nie ujadają? – pyta retorycznie Agnieszka Niezgoda.

Źródło artykułu: Polityka
Wybrane dla Ciebie
Media: Netanjahu nakazał wojsku zaatakować Hezbollah
Media: Netanjahu nakazał wojsku zaatakować Hezbollah
Ponad 100 interwencji straży. Skutki wichur nad Polską
Ponad 100 interwencji straży. Skutki wichur nad Polską
Panika węgierskich oligarchów. Magyar: Oto co robią z pieniędzmi
Panika węgierskich oligarchów. Magyar: Oto co robią z pieniędzmi
Niezwykły wynik. Zbiórka na pomoc dzieciom z rakiem przekroczyła 60 mln zł
Niezwykły wynik. Zbiórka na pomoc dzieciom z rakiem przekroczyła 60 mln zł
Iran o dyplomacji USA. "Nie wiemy, czy traktują ją poważnie"
Iran o dyplomacji USA. "Nie wiemy, czy traktują ją poważnie"
Trump o odwołanej podróży wysłanników do Pakistanu. Opublikował wpis
Trump o odwołanej podróży wysłanników do Pakistanu. Opublikował wpis
Tragedia nad wodą. Nie żyje wędkarz
Tragedia nad wodą. Nie żyje wędkarz
Tak będzie wyglądać majówka? Jest najnowsza prognoza
Tak będzie wyglądać majówka? Jest najnowsza prognoza
Działo się w sobotę. Oto najważniejsze wydarzenia [SKRÓT DNIA]
Działo się w sobotę. Oto najważniejsze wydarzenia [SKRÓT DNIA]
Republikanie wstydzą się Trumpa. Nie chcą go w kampanii
Republikanie wstydzą się Trumpa. Nie chcą go w kampanii
Pożar lasu pod Bydgoszczą. Dym zasłania S10
Pożar lasu pod Bydgoszczą. Dym zasłania S10
Trump odwołał podróż Witkoffa i Kushnera na rozmowy z Iranem
Trump odwołał podróż Witkoffa i Kushnera na rozmowy z Iranem