Będą rozliczenia w PSL za działkę pod CPK? Niejasna odpowiedź ministra
- Uważam, że nie powinniśmy ścigać policjanta za to, że zbyt długo szukał skradzionego majątku, towaru - powiedział w czwartek minister infrastruktury Dariusz Klimczak, pytany o to, czy proces odzyskiwania działki pod CPK nie trwał zbyt długo. Na pytanie, czy szef KOWR powinien podać się do dymisji, odpowiedział: - Nie mam powodów, żeby twierdzić, że pan Henryk Smolarz powinien odejść.
W środę w siedzibie Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa (KOWR) odbyło się spotkanie kierownictwa tej instytucji m.in. z właścicielem działki w Zabłotni, wiceprezesem Dawtony Piotrem Wielgomasem w sprawie odzyskania przez Skarb Państwa działki potrzebnej pod CPK. Aferę w sprawie sprzedaży działki ujawniła Wirtualna Polska.
Po spotkaniu dyrektor generalny KOWR Henryk Smolarz ogłosił, że działka w Zabłotni pod kolej do Centralnego Portu Komunikacyjnego zostanie zwrócona za cenę pierwotnego zakupu. Zadeklarował, że stanie się to "tak szybko, jak to będzie możliwe".
Minister infrastruktury Dariusz Klimczak (PSL), który był w czwartek gościem na antenie TVN24, zapytany o to, czy "było coś nie tak w procesie odzyskiwania tej działki", odpowiedział, że "wszyscy uważają, że to zbyt długo trwało".
Gdzie jest Ziobro? Posłowie PiS zmieszani. "Nie jestem jego mamą"
- A pan tak nie uważa? - zapytał ministra prowadzący Konrad Piasecki.
- Uważam, że nie powinniśmy ścigać policjanta za to, że zbyt długo szukał skradzionego majątku, towaru - przekazał Klimczak, na co dziennikarz przekazał, że "problem jest taki, że ten policjant przystąpił do działania dopiero wtedy, kiedy sprawa stała się publiczna".
- Nie, w lipcu została skierowana sprawa do prokuratury, kilka miesięcy wcześniej rozpoczęto proces wyłaniania firmy, która stworzy dokumenty, które mają być przedstawione prokuraturze. Ten proces trwał od dawna, natomiast sprawa ujrzała światło dzienne poprzez dziennikarzy dwa tygodnie temu - odparł w odpowiedzi minister infrastruktury.
Na to prowadzący przekazał, że skoro właścicielowi tak łatwo przyszło odsprzedanie tej działki, to rozmowy w tej sprawie powinny być przeprowadzone dwa lata temu.
- Pewnie gdyby tutaj siedział szef KOWR czy szef delegatury KOWR na Mazowsze, powiedziałby w szczegółach, jak występowali, kiedy pytali, czy nie pytali. Natomiast wiemy, że kilka dni temu kilka osób zostało zwolnionych z pracy za przetrzymywanie pism, więc - jak sądzę - szef KOWR także uważa, że ten proces decyzyjny, proces weryfikacji, dochodzenia praw do tej działki trwał zbyt długo - powiedział Klimczak.
Następnie dodał: - Dzisiaj to on, jako szef firmy, musi się za to tłumaczyć, dlatego pewnie wyciąga konsekwencje. Trwa kontrola wprowadzona przez Ministerstwo Rolnictwa i myślę, że minister Stefan Krajewski w nieodległym czasie będzie także mógł przedstawić opinii publicznej szczegóły tej sprawy.
Szef KOWR powinien podać się do dymisji? Klimczak wspomniał o sukcesie
Po tych słowach dziennikarz zapytał, "czy Henryk Smolarz, czyli szef KOWR, polityk i poseł PSL, powinien w tej sytuacji mieć poczucie własnego zaniedbania i podać się do dymisji?".
- To oceni Ministerstwo Rolnictwa, które przeanalizuje wyniki kontroli. Wielkim sukcesem KOWR i pana prezesa Smolarza jest szybkie odzyskanie tej działki - stwierdził w odpowiedzi Klimczak.
Jak też przyznał, "na pewno pomogła presja medialna, tu trzeba obiektywnie to powiedzieć, te metody, które stosowali urzędnicy, nie były skuteczne, sprawa nabrała dynamiki, kiedy stworzyła się wielka presja medialna, natomiast wcale ta sprawa nie musiała tak wyglądać".
- Każdy, kto był na miejscu pana prezesa Smolarza, mógł inaczej poprowadzić tę sprawę - mógł w czasie tych dwóch tygodni od ujawnienia opinii publicznej tej sprawy popełnić błędy, mógł w niewłaściwy sposób prowadzić te negocjacje. Okazało się, że panowie wyszli zgodnie na konferencję, bez dodatkowych kosztów podpisali porozumienie, że ta ziemia wróci do zasobu Skarbu Państwa - mówił minister.
Na pytanie Piaseckiego o to, czy Smolarz powinien odejść oraz jak ocenia to PSL, Klimczak przekazał: - Ja nie mam powodów, żeby twierdzić, że pan Henryk Smolarz powinien odejść - to on odzyskał tę działkę, to on wyjaśnia tę sprawę, natomiast jest jeszcze kontrola, która w szczegółach wyjaśni tę sprawę.
Źródło: WP Wiadomości, TVN24