Trwa ładowanie...
d2i3j00

Beatę Szydło "satysfakcjonują" wyniki sondaży. I czeka na moment, w którym Europa przyzna się do błędu

- Szantaż nie wiedzie do niczego i straszenie, że komuś nie damy pieniędzy czy nie damy czegoś, jest grą nie fair - powiedziała Beata Szydło. Premier ma Komisji Europejskiej za złe decyzje związane z relokacją uchodźców i wycinką Puszczy Białowieskiej, nie oszczędza też Donalda Tuska. I podobają się jej efekty reformy edukacji Anny Zalewskiej.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Beata Szydło zapewnia, że reforma edukacji przebiega dobrze
Beata Szydło zapewnia, że reforma edukacji przebiega dobrze (PAP, Fot: Rafał Guz)
d2i3j00

- To jest ciężka praca dwuletnia – skomentowała w TV Trwam wyniki najnowszych sondaży, w których Prawo i Sprawiedliwość jest partią wiodącą, premier Beata Szydło. – Oczywiście te wyniki są satysfakcjonujące – dodała. - Ja pamiętam, że rząd jeszcze nie został zaprzysiężony, a już został zaatakowany mocno – podkreśliła Szydło i uznała, że trzeba pamiętać o tym, że „nie można dać się zwieść sondażom”.

- Nie można powiedzieć: no, skoro jesteśmy tak dobrzy, to na pewno wygramy wybory – stwierdziła. Jak przyznała, PiS też popełnia błędy, bo „tego nie da się uniknąć”. – Ten atak był szczególnie wściekły – tak premier opisała kontrowersje, które wybuchły po próbie przegłosowania reformy sądownictwa.

- Zmiany w sądownictwie muszą być przeprowadzone – zapewniła i dodała, że „wierzy głęboko” w to, że projekty ustaw, które ma zaprezentować prezydent Andrzej Duda, będą sądownictwo reformować. - Czekamy na nie, będę na temat tych projektów wypowiadać się, gdy zostaną przedstawione – powiedziała. – Sędziowie mają misję, mają służbę, i powinniśmy zmienić to, co jest w tej chwili złego – stwierdziła.

d2i3j00

Wybory w Niemczech. Oto możliwe scenariusze

Premier w skąpych słowach odniosła się również do afery billboardowej. - Ten atak na nas, a teraz również na akcję informacyjną, która jest prowadzona przez PFN, (..) ten wściekły atak jest tak duży, że można się spodziewać, że będzie kontynuowany – powiedziała.

Relokacja się nie udała. Wszystkim

Poruszając temat uchodźców, premier stwierdziła, że jest za tym, żeby „nasi obywatele w Europie” byli bezpieczni. Jak dodała, Europa „nie znalazła do tej pory skutecznego sposobu pomocy tym, którzy tej pomocy naprawdę potrzebują”.

d2i3j00

- Dzisiaj Europa wydaje się być mądra po szkodzie i mieć pewną refleksję, że rzeczywiście polityka Polski czy Węgier była słuszna – powiedziała Szydło i stwierdziła, że nikt jeszcze o tym nie mówi głośno. Jako powód podała m.in. trwającą w Niemczech kampanię wyborczą, która uniemożliwia kanclerz Merkel przyznanie się do „błędu”.

Szydło przekonywała, że trzeba nieść pomoc humanitarną tym, których życie i zdrowie jest zagrożone.

- I to robi Polska. Rzeczywiście ta pomoc, którą myśmy w tym roku już przeznaczyli, to jest kilkadziesiąt milionów. A jeszcze mamy kolejne projekty - powiedziała. Podkreśliła m.in. rolę, jaką w tej sprawie odgrywają stowarzyszenia kościelne, w tym Caritas Polska i polski oddział Papieskiego Stowarzyszenia Pomoc Kościołowi w Potrzebie.

Premier dodała, że rząd chce zrealizować duże projekty pomocy humanitarnej, których celem jest budowa, wyposażenie lub doposażenie szpitali i szkół. - Między innymi z Niemcami realizujemy też taką pomoc humanitarną dotyczącą budowy szkół, więc jesteśmy aktywni. Chcemy pomagać ludziom na miejscu, w Syrii, wszędzie tam, gdzie ta pomoc jest potrzebna. A z drugiej strony - chcemy i też aktywizujemy się bardzo mocno, bierzemy udział w zabezpieczaniu granic zewnętrznych UE - dodała szefowa rządu.

d2i3j00

- Szantaż nie wiedzie do niczego i straszenie, że komuś nie damy pieniędzy czy nie damy czegoś, jest grą nie fair – powiedziała, odnosząc się do decyzji KE związanych z niewywiązywaniem się z relokacji uchodźców czy odrzuceniem wezwania do zakończenia wycinki w Puszczy Białowieskiej.

Premier podkreśliła, że żaden kraj członkowski poza Maltą nie wypełnił zobowiązań relokacyjnych. – Polska nie chce brać udziału w takiej nierozsądnej polityce – powiedziała.

- Poprawność polityczna stała się pewnego rodzaju religią dla polityków obecnej opozycji, którzy uważają, że poprzez przytakiwanie i bezkrytyczne zgadzanie się na wszystko, co jest dyktowane przez takie państwa jak Francja, Niemcy, kraje Beneluxu, że jeśli się sprzeciwimy temu, to coś stracimy. W moim przekonaniu (...) możemy stracić poczucie własnej godności, suwerenności i stracić z oczu interesy polskiego państwa i obywatela - powiedziała premier w Telewizji Trwam.

d2i3j00

Dodała, że przy stole UE siedzą politycy, który zdecydowanie walczą o interesy własnych państw, a ci którzy są silniejsi próbują narzucać wolę słabszym.

- I tak to się przez wiele lat utarło i politycy PO również czerpali z tego swoje osobiste zyski, no bo Donald Tusk, prowadząc taką politykę, otrzymał w nagrodę stanowisko Rady Europejskiej. Stanowisko, które tak naprawdę sprowadza się do zarządzania tym gremium w czasie naszych obrad. On specjalnie wpływu na nic nie ma, przynajmniej nie chce mieć, dlatego że wszystkie polskie sprawy - te ważne - były przez niego przemilczane albo nie chciał podejmować takich tematów, które byłyby nieakceptowane czy źle odebrane przez Niemców czy Francuzów - mówiła premier.

Pytana o reformę edukacji, premier stwierdziła, że nie docierają do niej informacje o problemach. – Wręcz przeciwnie – uznała i podkreśliła, że w kręgu jej znajomych, m.in. nauczycieli, reforma jest oceniania dobrze, a szkoły szukają nauczycieli do pracy.

- Oceniam , że przebieg wprowadzenia tej reformy i funkcjonowanie w tej nowej rzeczywistości polskiej szkoły przebiega bardzo sprawnie i wszystko jest w porządku. Ja nie słyszę głosów, które by w jakikolwiek sposób krytykowały to, co wprowadziliśmy, czy mówiły o problemach - dodała.

d2i3j00

Ochrona dzieci, które nie zostały poczęte? Premier się wymiguje

Szefowa rządu została spytana w Telewizji Trwam dlaczego "PiS nic nie robi w sprawie prawnej ochrony życia ludzkiego". - Dyskusja i głęboka refleksja nad kwestią ochrony ludzkiego życia od poczęcia do naturalnej śmierci jest obecna w naszym środowisku politycznym, jest obecna w rządzie, jest obecna w polskim parlamencie. Nie przechodzimy nad tą kwestią obojętnie - odparła premier.

- Większość naszego środowiska politycznego jest głęboko przekonana, że należy to zrobić, ale musimy się do tego przygotować w taki sposób, żeby uniknąć chociażby takich działań różnych środowisk, które próbują niszczyć życie tak, jak to miało miejsce nie tak dawno - zauważyła.

Beata Szydło przypomniała o przyjętym przez rząd w grudniu ubiegłego roku programie "Za życiem". Zastrzegła jednocześnie, że "absolutnie nie jest on alternatywą dla ochrony prawnej życia ludzkiego".

d2i3j00

- Myśmy wprowadzali ten program ze względu na to, żeby zachęcić rodziców do tego, aby decydowali się na urodzenie dziecka nawet jeśli okaże się, że to dziecko będzie miało wady i żeby państwo zagwarantowało pełną opiekę dla tych dzieci i ich rodziców - tłumaczyła. Dodała, że program ten należy traktować "jako pierwszy krok".

Źródło: TV Trwam

d2i3j00

Podziel się opinią

Share

d2i3j00

d2i3j00
Więcej tematów