WAŻNE
TERAZ

Dotarliśmy do dwóch rządowych dokumentów. Wnioski są niepokojące

Baudeler, czyli Herbert oczami łapsów

"Sporą część mego krótkiego pobytu w Ludowej spędziłem na rozmowach z łapsami... Spodziewałem się trochę tego, ale nie wiedziałem, że będzie to tak intensywne i zaciekłe". Tak pisał Zbigniew Herbert do swych londyńskich przyjaciół Magdaleny i Zbigniewa Czajkowskich w maju 1969 z Berlina Zachodniego. I dodawał: „W rezultacie nikogo nie wydałem, sam się wykręciłem sianem, i kiedy zapowiadało się na serię seansów, odłączyłem się od nieprzyjaciela. Ale wróciłem z dość nadszarpniętymi nerwami i teraz muszę się kurować” - pisze Tomasz Fiałkowski w "Tygodniku Powszechnym".

Dziś możemy zobaczyć, jak wspomniane rozmowy wyglądały od strony „łapsów”, czyli funkcjonariuszy peerelowskiego aparatu bezpieczeństwa. I jakie były plany peerelowskich tajnych służb wobec znakomitego poety. W najnowszym, sto pięćdziesiątym trzecim numerze paryskich „Zeszytów Historycznych” ukazały się bowiem materiały z „operacyjnego rozpracowywania” Herberta w latach 1967-70, z wprowadzeniem Katarzyny Herbert oraz wstępem Małgorzaty Ptasińskiej-Wójcik i Grzegorza Majchrzaka, dwojga pracowników Instytutu Pamięci Narodowej.

„Po śmierci mojego męża doświadczyłam kilkakrotnie prób manipulowania faktami z jego życia i wypowiedziami - pisze Katarzyna Herbert. - IPN otwarty jest dla pokrzywdzonych, naukowców i dziennikarzy. Niestety, również dla pseudonaukowców i pseudodziennikarzy żądnych sensacji, którzy nie wysuwają wniosków po wnikliwym zapoznaniu się z materiałem, ale wykorzystują fragmenty wyrwane z kontekstu, by zilustrować nimi postawione wcześniej tezy. (...) Wynikiem tych refleksji była decyzja podjęta wespół z pracownikami IPN o publikacji całości materiałów dotyczących jednej z operacji SB wobec Zbigniewa Herberta”. Po niedawnym orzeczeniu Trybunału Konstytucyjnego sprawa dostępności archiwów IPN wygląda nieco inaczej - ale problem interpretacji przechowywanych tam dokumentów pozostał.

Co znajdziemy w „Zeszytach Historycznych”? Kilka notatek służbowych i dokumentów autorstwa pracowników Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, żadnego natomiast - podkreślmy od razu - choćby świstka papieru podpisanego przez Herberta. Przypomnijmy też historyczno-polityczne tło: urzędowy antysemityzm narastający w komunistycznej Polsce po „wojnie sześciodniowej” Izraela z arabskimi sąsiadami, rosnące wpływy Mieczysława Moczara - ministra spraw wewnętrznych od 1964 roku, Marzec ’68, pogrom inteligencji, inwazja Czechosłowacji, ubecka ofensywa przeciw środowiskom emigracyjnym...

Notatka pierwsza, z września 1967, dotyczy rozmów z przebywającym wtedy w Paryżu Herbertem, przeprowadzonych pod pretekstem przedłużenia ważności paszportu (ich tematem były kontakty poety z emigrantami: Konstantym Jeleńskim, Jerzym Giedroyciem, Tadeuszem Nowakowskim, Zofią i Kazimierzem Romanowiczami). Z notatki dowiedzieć się też można, że „H. wyjeżdża obecnie do Brukseli, gdzie ma się odbyć uroczysta sesja naukowa poświęcona Baudelerowi”.

Notatka druga, z listopada tegoż roku, autorstwa inspektora Wydziału VIII Departamentu I MSW ppłk. Juliana Pieniążka (jak objaśniają nas Ptasińska-Wójcik i Majchrzak, był to wydział wywiadu przeznaczony do walki z dywersją ideologiczną oraz rozpracowania środowiska emigracyjnego), stanowi rodzaj podsumowania dotychczasowej wiedzy resortu na temat „figuranta” Herberta. Podsumowania pełnego zresztą zdumiewających błędów i nieścisłości, ubecy mieli kłopoty nie tylko z prawidłowym zapisem nazwiska Charlesa Baudelaire’a. Trzecia notatka, z grudnia, relacjonuje kolejną rozmowę w Paryżu („tym razem miała charakter ożywionej dyskusji”), poświęconą emigracyjnym i zagranicznym kontaktom „Berta” - takim kryptonimem określa się w niej bowiem autora „Struny światła”.

Dokumenty czwarty i piąty to „Postanowienie o założeniu rozpracowania operacyjnego kryptonim »Bem« z dnia 18 czerwca 1968 r.” oraz pochodzący z 28 marca 1969 raport znanego nam już ppłk. Pieniążka „w sprawie pozyskania Zbigniewa Herberta w charakterze tajnego współpracownika” („Celem pozyskania będzie prowadzenie rozpracowania działalności M[iędzynarodowego] S[towarzyszenia] W[olności] K[ultury], ustalanie źródeł i dróg przecieków informacji z kraju, prowadzenie określonych rozmów sondażowych z ważniejszymi publicystami »Kultury«, zbieranie informacji o osobach z kraju i ich związkach z ośrodkami dywersji”) - pisze Tomasz Fiałkowski w "Tygodniku Powszechnym".

Źródło artykułu: WP Wiadomości
Wybrane dla Ciebie
Ważą się losy koalicji. Tak zagłosuje PSL
Ważą się losy koalicji. Tak zagłosuje PSL
Czarzasty o Zondacrypto. Marszałek Sejmu proponuje komisję śledczą
Czarzasty o Zondacrypto. Marszałek Sejmu proponuje komisję śledczą
Politico: Luki NATO. Eksperci wskazują na rok 2029
Politico: Luki NATO. Eksperci wskazują na rok 2029
Co z wotum wobec Hennig-Kloski? Ministra wskazuje na dawnych kolegów
Co z wotum wobec Hennig-Kloski? Ministra wskazuje na dawnych kolegów
Rzecznik rządu uderza w Pełczyńską-Nałęcz. "Zagęszcza atmosferę"
Rzecznik rządu uderza w Pełczyńską-Nałęcz. "Zagęszcza atmosferę"
Mężczyzna wpadł do studni. Akcja ratunkowa zakończona niepowodzeniem
Mężczyzna wpadł do studni. Akcja ratunkowa zakończona niepowodzeniem
"Łomiarz" wychodzi na wolność. Brutalnie atakował kobiety
"Łomiarz" wychodzi na wolność. Brutalnie atakował kobiety
Przeanalizowali social media zamachowca. Porównywał Trumpa do Hitlera
Przeanalizowali social media zamachowca. Porównywał Trumpa do Hitlera
"Obłudna krucjata Trumpa". Wypominają mu hipokryzję
"Obłudna krucjata Trumpa". Wypominają mu hipokryzję
Merz bezlitosny dla USA. "Naród jest upokarzany" przez Iran
Merz bezlitosny dla USA. "Naród jest upokarzany" przez Iran
Fala gorąca w majówkę. Nawet 28 stopni Celsjusza
Fala gorąca w majówkę. Nawet 28 stopni Celsjusza
Szef MON mówi o rozpadzie koalicji. "Złamałoby jedność"
Szef MON mówi o rozpadzie koalicji. "Złamałoby jedność"