WP

Bartłomiej M. chce opuścić areszt. Sąd rozpatrzy zażalenie obrońców

Były rzecznik Antoniego Macierewicza – Bartłomiej M. nie rezygnuje ze starań o wcześniejsze wyjście z aresztu. Jak ustaliła Wirtualna Polska, 31 maja Sąd Apelacyjny w Warszawie będzie rozpatrywał zażalenie jego obrońców.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Bartłomiej M. decyzją sądu będzie przebywał w areszcie do 27 czerwca
Bartłomiej M. decyzją sądu będzie przebywał w areszcie do 27 czerwca (East News, Fot: Krzysztof Kaniewski)
WP

Bartłomiej M. trafił do aresztu pod koniec stycznia. W kwietniu Sąd Okręgowy w Warszawie zdecydował o przedłużeniu pobytu za kratami o kolejne dwa miesiące. Od decyzji odwołali się jego prawnicy. – 13 maja wpłynęło zażalenie obrońców podejrzanego. Termin posiedzenia wyznaczono na 31 maja – informuje Wirtualną Polskę Jerzy Leder, pełniący funkcję rzecznika prasowego Sądu Apelacyjnego. Przypomnijmy, że decyzją Sądu Okręgowego Bartłomiej M. ma przebywać w areszcie do 27 czerwca.

Według śledczych, były rzecznik MON wraz z byłym posłem PiS Mariuszem Antonim K. miał "powoływać się wspólnie i w porozumieniu na wpływy w instytucji państwowej i pośredniczyć w załatwieniu określonych spraw celem uzyskania korzyści majątkowej w kwocie ponad 90 tys. zł".

Dodatkowo prokuratura postawiła mu zarzut przekroczenia uprawnień jako funkcjonariusza publicznego i działania na szkodę spółki Polska Grupa Zbrojeniowa. Razem z byłą pracownicą resortu obrony narodowej Agnieszką M. miał doprowadzić do wyrządzenia spółce szkody w wysokości 491 964 zł.

WP

Zobacz także: Sprawa Bartłomieja M. Szef KPRM: sytuacja niewygodna dla PiS

Śledztwo w tej sprawie od grudnia 2017 roku prowadzi prokuratura okręgowa w Tarnobrzegu. Dotyczy ono niegospodarności, powoływania się na wpływy oraz fałszowania dokumentów przy okazji zawierania umów przez spółkę PGZ.

Oprócz wymienionej trójki zarzuty usłyszeli również: były członek zarządu PGZ Radosław O., były dyrektor biura marketingu PGZ Robert K. oraz były dyrektor wykonawczy firmy Robert Sz.

WP

Za Bartłomieja M. poręczył osobiście ojciec Tadeusz Rydzyk. W specjalnym liście chwalił byłego współpracownika Antoniego Macierewicza. - Z tego co znam pana Bartłomieja M. to zawsze zachowywał się odpowiednio, a przez ostatnie lata jako student WSKSiM nie tylko bez zastrzeżeń, ale bardzo przykładnie. Mam nadzieję, że powstałe niejasności zostaną szybko wyjaśnione bez krzywd dla Pana Bartłomieja i całej sprawy – napisał Tadeusz Rydzyk. Poręczenia redemptorysty śledczy nie uwzględnili.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Polub WP Wiadomości
WP
WP