Trwa ładowanie...

Awaria autokaru polskich olimpijczyków w Tokio. Zablokowali autostradę

Autokar przewożący polskich olimpijczyków zepsuł się na środku autostrady. Z silnika wydobywał się dym, a na drodze powstał spory korek. - Autobusem podróżowały cztery osoby z naszej ekipy - informuje Krzysztof Kęcki.

Share
W autokarze znajdował się m.in. Paweł Fajdek i Martyna Galand
W autokarze znajdował się m.in. Paweł Fajdek i Martyna Galand Źródło: Getty Images, fot: Carl Court
d1v4d7h

Niecodzienna sytuacja przydarzyła się lekkoatletom z Polski w Tokio, gdzie trwają Letnie Igrzyska Olimpijskie. Kiedy grupa naszych sportowców wracała z treningu do wioski olimpijskiej, zepsuł się autobus, w którym się znajdowali

- Nikomu nic się nie stało. Autobusem podróżowały cztery osoby z naszej ekipy: fizjoterapeuta, młociarz Paweł Fajdek, jego trener Szymon Ziółkowski oraz biegaczka Martyna Galant. Każdy z nas jadąc PKS-em przeżył podobną historię. Nie ma w tym nic sensacyjnego - uważa Krzysztof Kęcki z Polskiego Związku Lekkiej Atletyki.

- W autobusie zepsuł się silnik. Taka rzecz w trasie może zdarzyć się każdemu - uspokaja.

Zobacz także: "Iga z meczu na mecz dorośleje"

Jednocześnie dyrektor sportowy PZLA zdementował pojawiające się w mediach informacje o poważnym wypadku i autobusie, który miał stanąć w płomieniach. Wyjaśnia, że silnik zaczął się dymić i nic więcej się nie wydarzyło. Nie było nawet potrzeby, aby użyć gaśnicy.

d1v4d7h

- Jak autobus psuje się na drodze, to powstaje korek. No i jest to o tyle niekomfortowe, że trzeba poczekać jakiś czas przy drodze - przyznaje Krzysztof Kęcki.

Uspokajając emocje dodał, że nie było również mowy o kilkugodzinnym oczekiwaniu na transport zastępczy. W jego ocenie wszystko przebiegło szybko i sprawnie.

- Wynajęty autobus to transport dobrej klasy. Przewieźliśmy nim 60-70 osób - podkreślił.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
d1v4d7h

Podziel się opinią

Share
d1v4d7h
d1v4d7h
Więcej tematów