WP
Zamieszczone na stronach internetowych portalu WP.PL materiały sygnowane skrótem "PAP" stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazami danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie, chronionych przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez WP.PL na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie przez użytkowników portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.

Atak na bazę NATO w Kabulu. 11 zabitych

Podczas ataku z piątku na sobotę na bazę NATO w Kabulu oprócz żołnierza Sojuszu i dwóch napastników zginęło ośmiu cywilnych pracowników misji NATO w Afganistanie - poinformowały źródła wojskowe. Wzrosła też liczba ofiar zamachu na akademię policyjną.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Ulica, przy której znajduje się akademia policyjna w Kabulu
Ulica, przy której znajduje się akademia policyjna w Kabulu (PAP/EPA, Fot: JAWAD JALALI)
WP

Ataki, które obejmowały między innymi zdetonowanie załadowanej znaczną ilością materiałów wybuchowych ciężarówki w gęsto zaludnionej dzielnicy oraz samobójczy zamach bombowy w akademii policyjnej, były jednymi z najpoważniejszych od miesięcy i pierwszymi w Kabulu od czasu ogłoszenia mułły Achtara Mohammeda Mansura nowym emirem afgańskich talibów.

Wojskowe odrzutowce i śmigłowce przelatywały nad śródmiejską częścią afgańskiej stolicy aż do wczesnych godzin rannych w sobotę, podczas gdy siły bezpieczeństwa zaryglowały tereny wokół miejsc zamachów.

Według jednego ze źródeł zachodnich rebelianci zaatakowali Camp Integrity przy użyciu samochodu-pułapki, a następnie wdali się w wymianę ognia z obrońcami bazy.

WP

Pułkownik Brian Tribus, dyrektor do spraw publicznych w noszącej kryptonim Resolute Support (Zdecydowane Wsparcie) misji NATO w Afganistanie oświadczył, że władze nadal zbierają informacje na temat ataku na obóz Camp Integrity w pobliżu kabulskiego portu lotniczego.

W samobójczym zamachu w piątek wieczorem na akademię policyjną w Kabulu zginęło ponad 40 kadetów i cywilów - poinformowało w sobotę w oświadczeniu afgańskie ministerstwo spraw wewnętrznych. Odpowiedzialność za ten atak wzięli na siebie talibowie.

Kabul jest ustawicznie nękany atakami talibów i innych ugrupowań rebelianckich, które starają się zdestabilizować kruchy rząd prezydenta Aszrafa Ghaniego, ale piątkowe zamachy były pod względem swej skali niecodzienne. Wygasiły też wszelkie nadzieje na szybki postęp w rozmowach pokojowych po ubiegłotygodniowym ogłoszeniu mułły Mansura nowym przywódcą talibów i jego deklaracji, że będzie kontynuował rebelię, której ofiarą padły w bieżącym roku tysiące zabitych i rannych.

Polub WP Wiadomości
WP
WP