Trwa ładowanie...
ycipk-4i37tn

Ambasador Polski zirytował Niemców. Na kartce miał co innego

Andrzej Przyłębski, ambasador RP w Berlinie, nazwał ostatnie sto lat niemieckiej polityki wobec Polski "katastrofą". To nie spodobało się w Berlinie. "Tagesspiegel" zwraca uwagę, że w pisemnej wersji przemówienia Polaka były inne słowa.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Andrzej Przyłębski zirytował Niemców krytykując ich politykę wobec Polski
Andrzej Przyłębski zirytował Niemców krytykując ich politykę wobec Polski (East News, Fot: Jacek Domiński/Reporter)
ycipk-4i37tn

„Rządom Polski i Niemiec nie udaje się nawiązać harmonijnej współpracy. Nawet projekty, które mają służyć dobrosąsiedzkim relacjom, pozostawiają po sobie wrażenie szorstkiego traktowania” – pisze Christoph von Marschall w internetowym wydaniu dziennika „Tagesspiegel”.

Marschall zaznacza, że ta ocena dotyczy także konferencji „Stulecie niemieckiej polityki wobec Polski (1918-2018), która odbyła się pod koniec ubiegłego tygodnia w niemieckim MSZ w Berlinie.

Dziennikarz przytacza wypowiedź Sybille Kathariny Sorg, współprzewodniczącej polsko-niemieckiej komisji międzyrządowej, która otwierając konferencję powiedziała, że niemiecki rząd chce za pomocą krytycznego spojrzenia w przeszłość zrobić Polsce prezent z okazji 100 rocznicy państwowego odrodzenia Polski w 1918 roku, aby „wspólnie pielęgnować kulturę pamięci”.

ycipk-4i37tn

Pozytywny sygnał wobec Polski

Marschall podkreśla, że władze w Berlinie chciały wysłać Warszawie sygnał: „Niemcy są świadome faktu, że ich podejście do sąsiadów na Wschodzie było przez długi czas destruktywne, wyciągnęły z tego wnioski i zabiegają od trzydziestu lat o dobre partnerstwo”.

Dziennikarz „Tagesspiegla” zwraca uwagę, że w przemówieniu otwierającym konferencję szef niemieckiej dyplomacji, pomimo oczywistych różnic w polityce europejskiej, akcentował dobre sąsiedztwo z Polską. Maas podkreślił, że od objęcia stanowiska w marcu br. trzykrotnie był w Polsce. Apelował do obu stron: „Kto, jak nie my, Niemcy i Polacy, mogą utrzymać jedność Europy”.

Czytaj więcej na stronie Deutsche Welle:
Maas: celem Niemiec utrzymanie jedności UE
Polsko-niemiecka konferencja w Berlinie: komplementy i krytyka
Szef dyplomacji Niemiec: Polska jest niezastąpionym liderem w Europie

ycipk-4i37tn

Wystąpienie ambasadora RP

„Polski ambasador Andrzej Przyłębski, który zastępował nieobecnego ministra Jacka Czaputowicza, nie pochwycił jednak wyciągniętej ręki” – podkreśla Marschall. Przemówienie ambasadora zawierało ocenę, że całe ostatnie sto lat niemieckiej polityki wobec Polski było „katastrofą” – czytamy w „Tagesspieglu”. Zdaniem Przyłębskiego po 1989 roku „sytuacja nie rozwinęła się tak, jakby sobie życzyła większość Polaków. „Sąsiedztwo nie jest satysfakcjonujące” – mówił ambasador.

Jak pisze Marschall, taka interpretacja relacji polsko-niemieckich w ostatnich trzech dekadach spotkała się z krytyką wśród uczestników konferencji. Gesine Schwan, była pełnomocniczka niemieckiego rządu do kontaktów z Polską, dała publicznie upust swojemu oburzeniu, co spotkało się z aplauzem.

Wielu uczestników dyskusji dystansowało się od oceny ambasadora. „Przyłębski nie podjął jednak żadnej próby skorygowania wrażenia, że pojęcie katastrofy dotyczy także okresu pojednania i dobrego sąsiedztwa po 1989 roku” – czytamy w „Tagesspieglu”.

ycipk-4i37tn

Czy warto zabiegać o współpracę?

„Niemieccy dyplomaci i uczestnicy konferencji wyciągnęli wniosek, że szorstki występ był zamierzony” – pisze Marschall. Pytają, jaki sens mają wysiłki o kooperację, gdy tylko jedna strona o to zabiega, a druga blokuje?

Inni wskazują na fakt, że przemówienie Maasa było „inwestycją w przyszłość”. Polski rząd nie reprezentuje większości Polaków, lecz jedynie 35 do 40 proc. wyborców – pisze „Tagesspiegel”. Marschall przypomina, że do podobnego spięcia doszło też trzy tygodnie temu podczas wizyty prezydenta Andrzeja Dudy w Berlinie.

ycipk-4i37tn

Zobacz także: Sikorski u Hofmana: aspirowaliśmy do grupy trzymającej władzę w UE

Niemcy za mało wiedzą o Polsce

„Tagesspiegel” podkreśla, że zarówno ostatnia konferencja, jak i wcześniejsze Forum Polsko-Niemieckie pokazały, że społeczeństwo obywatelskie w obu krajach jest silne i nie da się „zepchnąć na boczny tor”.

ycipk-4i37tn

Widoczne stało się jednak i to, że świadomość konfliktów Niemiec z Francją jest w niemieckim społeczeństwie znacznie większa, niż wiedza i poczucie historycznej winy wobec sąsiadów wschodnich, przede wszystkim Polski.

Rzecznik ambasady RP w Berlinie Dariusz Pawłoś powiedział Deutsche Welle, że w pisemnej wersji przemówienia ambasadora była mowa o „ponad połowie” ostatniego stulecia jako katastrofie niemieckiej polityki wobec Polski, lecz w przemówieniu podczas konferencji Przyłębski omyłkowo użył sformułowania „ostatnie sto lat”.

Jacek Lepiarz Deutsche Welle:

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Polub WP Wiadomości
0
komentarze
Głosuj
Głosuj
0
Ważne
0
Smutne
0
Ciekawe
0
Irytujące
Trwa ładowanie
.
.
.

ycipk-4i37tn

ycipk-4i37tn
ycipk-4i37tn