Trwa ładowanie...
d17tfc5
prezydent

Alexander Van der Bellen wygrywa wybory prezydenckie w Austrii. Oto wstępne wyniki drugiej tury

• Kandydat niezależny Alexander Van der Bellen zdobył 51,68 proc. głosów
• Kandydat Austriackiej Partii Wolności Norbert Hofer otrzymał 48,32 proc.
• Według wstępnych danych frekwencja wyborcza wyniosła 65,65 proc
• Oficjalny wynik zostanie ogłoszony 22 grudnia przez Trybunał Konstytucyjny
• Zaprzysiężenie nowego prezydenta Austrii odbędzie się 26 stycznia.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Alexander Van der Bellen dostał 53,6 proc. głosów
Alexander Van der Bellen dostał 53,6 proc. głosów (PAP/EPA, Fot: CHRISTIAN BRUNA)
d17tfc5

Według ogłoszonych wstępnych wyników w drugiej turze wyborów prezydenckich w Austrii zwyciężył kandydat niezależny Alexander Van der Bellen, uzyskując 51,68 proc. głosów - informuje agencja APA. Jego rywal Norbert Hofer z prawicowo-populistycznej Austriackiej Partii Wolności (FPOe) uzyskał 48,32 proc.

- Wyniki tych wyborów są sygnałem, że moje proeuropejskie poglądy podziela większość wyborców - oświadczył Van der Bellen w wywiadzie dla telewizji publicznej ORF. - W największym interesie Austrii (...) jest bycie członkiem Unii Europejskiej. Ważnym członkiem, który pozytywnie współpracuje - dodał. Wyjaśnił, że wygrana w Austrii proeuropejskiego kandydata jest ważną wiadomością kierowaną do wszystkich europejskich stolic.

Podkreślił, że jego wybór pokazuje, iż większość wyborców poparła przesłanie "wolności, równości i solidarności".

d17tfc5

Później, podczas konferencji prasowej, prezydent elekt obiecał, że będzie przywódcą "wszystkich Austriaków, otwartym i proeuropejskim". - Od początku będę zwracać uwagę na troski i obawy ludzi, którzy na mnie nie głosowali - zapewnił.

Dane te nie obejmują głosów oddanych listownie; zostaną one policzone w poniedziałek. APA pisze, że prawdopodobnie poprawi się jeszcze wynik Van der Bellena. Powyborcza prognoza firmy ARGE Wahlen przewiduje, że zdobędzie on w sumie 53,3 proc. głosów. Zbiorcze dane głosowania zostaną podane 5 grudnia, a oficjalne wyniki ogłosi austriacki Trybunał Konstytucyjny w dniu 22 grudnia.

Według wstępnych danych frekwencja wyborcza wyniosła 65,65 proc. ARGE Wahlen przewiduje, że po uwzględnieniu głosów oddanych pocztą wzrośnie ona do 74 proc.

Jeśli rezultat się potwierdzi, będzie to drugie zwycięstwo byłego lidera Zielonych nad Norbertem Hoferem, kandydatem antyimigranckiej Partii Wolności. Tym samym może nie spełnić się scenariusz o tym, że Norbert Hofer może zapisać się w historii i stać się pierwszym w powojennej Europie prezydentem reprezentującym skrajną prawicę.

d17tfc5

Wcześniej podano wyniki exit poll. Według sondażu firmy Sora dla telewizji ORF niezależny kandydat Alexander Van der Bellen zdobył w drugiej turze wyborów prezydenckich 53,6 proc. głosów, a kandydat prawicowo-populistycznej Austriackiej Partii Wolności Norbert Hofer 46,4 proc.

Hofer już pogratulował jednak zwycięstwa swemu rywalowi. Ogłosił to na swoim oficjalnym profilu na Facebooku.

Powtórne głosowanie miało się pierwotnie odbyć 2 października, ale na początku września okazało się, że wśród kart odebranych już przez wielu zamierzających głosować pocztą wyborców były i takie, które po ich wypełnieniu i zaklejeniu zaczynały się rozpadać. W tej sytuacji parlament postanowił opóźnić wybory, przesuwając je na 4 grudnia.

Oficjalny wynik zostanie ogłoszony 22 grudnia, gdy zbierze się austriacki Trybunał Konstytucyjny. W przeprowadzonej w maju pierwotnej drugiej turze Van der Bellen wygrał.

Powtórka drugiej tury wyborów prezydenckich ma zakończyć jedenastomiesięczny okres walki politycznej o najwyższy urząd w państwie. Zaprzysiężenie nowego prezydenta Austrii odbędzie się 26 stycznia.

d17tfc5

Pierwsze gratulacje dla Van der Bellena z okazji wyborów prezydenckich

Napływają już pierwsze gratulacje i wyrazy ulgi. Kanclerz Austrii Christian Kern (Socjaldemokratyczna Partia Austrii) uznał triumf Van der Bellena za "bardzo dobry dzień dla Austrii" i podkreślił na Twitterze, że teraz trzeba dołożyć starań, "by nikt nie czuł się przegrany". Przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk również dołaczył się do gratulacji.

"W czasie, kiedy stoimy przed trudnymi wyzwaniami, dalszy konstruktywny wkład Austrii w znajdowanie wspólnych europejskich rozwiązań i utrzymanie naszej europejskiej jedności ma w dalszym ciągu decydujące znaczenie" - podkreślił Tusk.

d17tfc5

Radość z przewidywanego wyniku wyborów wyraziła Eva Glawischnik, szefowa austriackich Zielonych (Van der Bellen kierował tą partią w latach 1997-2008). - To historyczny dzień, historyczna cezura - powiedziała austriackiej agencji prasowej APA. Podkreśliła, że austriaccy wyborcy podjęli "wyraźnie proeuropejską decyzję", która jest szczególnie ważna po Brexicie i wyborach prezydenckich w USA.

Wicekanclerz Niemiec Sigmar Gabriel, szef tamtejszej SPD, napisał na Twitterze: "Całej Europie kamień spada z serca". Sukces Van der Bellena uznał za "wyraźne zwycięstwo zdrowego rozsądku nad prawicowym populizmem w Europie".

Także szef dyplomacji Luksemburga Jean Asselborn z ulgą zareagował na przewidywany wynik wyborów prezydenckich w Austrii. "Po zwycięstwie Trumpa (w wyborach prezydenckich w USA) i głosowaniu (Brytyjczyków) za Brexitem, austriaccy wyborcy pokazali, że zdrowy rozsądek, tolerancja i człowieczeństwo nie są obcymi słowami w wyborach w Unii Europ3ejskiej. Wynik wyborów dobrze służy reputacji Austrii i wartościom UE" - powiedział niemieckiej agencji dpa.

Wybory prezydenckie w Austrii. Hofer mógł zapisać się w historii

- Historia rosnącej popularności Hofera to scenariusz powtarzający się niemal w całej Europie, a także za oceanem. Młody, energiczny, medialny, przez długi czas niedoceniany polityk partii uznawanej za zbyt radykalną (FPOe założyli byli naziści), by rządzić, zdobywa serca wyborców w bezkompromisowy sposób występując przeciwko imigrantom, politycznej poprawności, wytykając hipokryzję elit, snując wizję odnowy dumy i potęgi kraju. A przy okazji głosząc idee pojednania z Rosją - pisał dziennikarz Wirtualnej Polski Oskar Górzyński, opisując kandydatów do prezydentury w Austrii.

Jak wyjaśnił, zwycięstwo Hofera mogło jednak dodatkowo skomplikować sytuację w Unii Europejskiej. Kandydat skrajnej prawicy początkowo opowiadał się za zorganizowaniem referednum w sprawie wyjścia z Unii, choć po brytyjskim referendum zmienił swoją pozycję, mówiąc że do referendum powinno dojść tylko jeśli dojdzie do większej centralizacji władzy w Brukseli.

d17tfc5

Podziel się opinią

Share

d17tfc5

d17tfc5
Więcej tematów