Trwa ładowanie...
dzddz34

Afera w resorcie sprawiedliwości. Rzecznik dyscyplinarny miał pomagać hejterom

Kolejny trop w aferze hejterskiej wiedzie do Zastępcy Rzecznika Dyscyplinarnego Sędziów Sądów Powszechnych Przemysława Radzika. Z najnowszych doniesień wynika, że Radzik przekazywał hejterom informacje dotyczące innych sędziów.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Sędzia Przemysław Radzik nie komentuje sprawy
Sędzia Przemysław Radzik nie komentuje sprawy (Fotolia)
dzddz34

W korespondencji między Radzikiem a grupą "Kasta" miał pośredniczyć sędzia Arkadiusz Cichocki. Jak podaje "Gazeta Wyborcza", zastępca rzecznika dyscyplinarnego udostępnił hejterom informacje na temat sprawy sędzi Kamili Przeczek. Sędzia z Sądu Rejonowego w Rybniku w 2017 roku spowodowała wypadek, w którym obrażenia odniosło 8 osób. Została skazana na grzywnę w wysokości 15 tys. złotych.

Informacje na ten temat miał przekazać hejterce "Emi" sędzia Cichocki. Wcześniej jednak zasięgnął opinii u Przemysława Radzika. Ostatecznie sprawa miała zostać przekazana prawicowym mediom, które dostały zadanie napisania tekstu sugerującego, że sędzia Przeczek otrzymała zbyt łagodny wyrok.

dzddz34

Jak podaje "Wyborcza", ostatecznie "zlecenie" na artykuł otrzymał Wojciech Biedroń z portalu wPolityce.pl. Materiał bardzo spodobał się sędziom "dobrej zmiany". "Artykuł super! Masz tylko kilka literówek. (...) Dobra robota. Dziękuję Tobie i innym zaangażowanym ludziom mediów. Pomoc dla naszej gliwickiej ekipy duża" - napisał sędzia Cichocki.

Zobacz także: Kierwiński odpowiada Gowinowi ws. planu Rabieja

Współpraca z sędzią Radzikiem przy okazji tekstu nt. sędzi Przeczek miała nie być jedynym takim przypadkiem. Według "Wyborczej" Zastępca Rzecznika Dyscyplinarnego Sędziów Sądów Powszechnych udzielał "Kaście" informacji nt. pracy rzeczników dyscyplinarnych. Pytany o współpracę z hejterami Przemysław Radzik nie odpowiada.

dzddz34

Przypomnijmy, przy Ministerstwie Sprawiedliwości miała działać tzw. farma trolli, odpowiedzialna za szkalowanie przeciwników reformy sądownictwa. Hejterzy korzystali z informacji tajnych oraz dokumentacji sądowej. W związku z aferą rezygnację złożył wiceminister sprawiedliwości Łukasz Piebiak.

Źródło: "Gazeta Wyborcza"

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

dzddz34

Podziel się opinią

Share

dzddz34

dzddz34
Więcej tematów