ycipk-2vatdp
Nasz DziennikZamieszczone na stronach internetowych portalu WP.PL materiały sygnowane skrótem "PAP" stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazami danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie, chronionych przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez WP.PL na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie przez użytkowników portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.

Adam Darski "Nergal" nie odpowie za profanację Biblii. Sąd: sprawa przedawniona

Sąd Rejonowy dla Warszawy Śródmieścia odrzucił zażalenia dotyczące niszczenia Biblii i publicznego obrażania Boga przez Adama Darskiego ps. "Nergal" - informuje "Nasz Dziennik". Sąd uznał, że sprawa bluźnierstwa, którego dopuścił się Darski, uległa przedawnieniu. Od wyroku warszawskiego sądu nie przysługuje odwołanie.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Adam "Nergal" Darski
Adam "Nergal" Darski (WP.PL, Fot: Łukasz Szełemej)
ycipk-2vatdp

Zawiadomienie w tej sprawie złożył szef komitetu obrony przed sektami Ryszard Nowak. Komentując wyrok, nie krył swojego oburzenia. Jak stwierdził, nie może być tak, że teraz każdy będzie mógł sobie wejść na scenę i obrażać katolików.

Prof. Stanisław Mikołajczak, językoznawca z Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, kolejny wyrok w tej sprawie nazywa "zwyrodnieniem polskiego wymiaru sprawiedliwości". - Cała ta sprawa i wszystkie werdykty, które w tej sprawie słyszeliśmy, każą mocno zastanowić się nad tym, czy jeszcze żyjemy w państwie prawa - skomentował w rozmowie z "Naszym Dziennikiem".

Według niego, sądy nie reagują na obrażanie katolików, co tworzy klimat bezkarności. Ma to również związek z przyjętym przez obecną władzę brakiem określonego systemu wartości, a w takiej atmosferze dość szybko rodzi się relatywizm i przyzwolenie na publiczne znieważanie osób nie idących w nurcie poprawności politycznej - ocenia Mikołajczak.

ycipk-2vatdp

Sprawa "Nergala"

Podczas koncertu, który miał miejsce w 2007 r. w gdyńskim klubie "Ucho", Nergal podarł Biblię, a jej kartki rozrzucił wśród publiczności, mówiąc m.in.: "Żryjcie to g...o!". Nazwał też Biblię "kłamliwą księgą", a Kościół katolicki - "największą zbrodniczą sektą". Kartki spalili później fani zespołu.

Na postawie doniesienia kilku pomorskich posłów PiS oraz Ryszarda Nowaka, którzy obejrzeli w internecie film z koncertu, prokuratura w maju 2010 r. oskarżyła muzyka o obrazę uczuć religijnych.

W 2011 r. Sąd Rejonowy w Gdyni uniewinnił Darskiego uznając, że działał on "bez zamiaru bezpośredniego". Od wyroku gdyńskiego sądu odwołała się prokuratura i Nowak. W styczniu 2013 r. Sąd Okręgowy w Gdańsku uchylił uniewinniający wyrok sądu niższej instancji dla Nergala i przekazał sprawę do ponownego rozpatrzenia.

ycipk-2vatdp

W czerwcu 2013 r. - po drugim procesie w tej sprawie w Sądzie Rejonowym w Gdyni, ponownie zapadł wyrok uniewinniający. To właśnie od niego odwoływali się teraz prokuratura i Nowak. W procesie tym sąd uznał, że "oskarżony działał w zamiarze ewentualnym znieważenia uczuć religijnych osób, ale tylko tych obecnych na koncercie, nie zaś pokrzywdzonych występujących w tej sprawie".

Sędzia Monika Jobska uzasadniając wyrok podkreśliła, że wśród pokrzywdzonych, których reprezentowała prokuratura, nie było nikogo z samych uczestników koncertu. Sędzia dodała też, że obowiązywał zakaz rejestracji koncertu i oskarżony miał prawo zakładać, że nie zostanie on w żaden sposób upubliczniony.

- Swój przekaz Adam Darski kierował do zgromadzonych fanów zespołu, którzy - jak przypuszczał - akceptują przesłanie zespołu - zaznaczyła sędzia, dodając, że "krytyka Kościoła katolickiego jako instytucji jest dopuszczalna".

Jak zaznaczył Nowak, przygotowywana przez niego apelacja od wyroku sądu miała poruszyć m.in. kwestię obrazy, jakiej rzekomo dopuściła się sędzia wydając ostatni wyrok. W opinii Nowaka sędzia przyszła na rozprawę kończącą proces z gotowym wyrokiem.

ycipk-2vatdp
Polub WP Wiadomości
0
komentarze
Głosuj
Głosuj
0
Ważne
0
Smutne
0
Ciekawe
0
Irytujące
Trwa ładowanie
.
.
.

ycipk-2vatdp

ycipk-2vatdp
ycipk-2vatdp