80. urodziny Bernarda Ładysza

Wybitny bas Bernard Ładysz wystąpi w niedzielę w "Strasznym dworze" Stanisława Moniuszki. Spektakl w warszawskim Teatrze Wielkim-Operze Narodowej uczci 80. urodziny śpiewaka.

Związany z warszawską sceną operową Bernard Ładysz pochodzi z Wileńszczyzny. Urodził się 24 lipca 1922 roku. W Wilnie rozpoczął naukę śpiewu. Właściwe studia wokalne podjął w Warszawie - w Szkole Muzycznej im. Fryderyka Chopina pod kierunkiem prof. Filipowicza.

Jego kariera artystyczna rozpoczęła się w Reprezentacyjnym Zespole Domu Wojska Polskiego, koncertującym w Polsce i poza jej granicami. W 1950 roku Ładysz został zaangażowany do Opery Warszawskiej. Zadebiutował w partii księcia Griemina w "Eugeniuszu Onieginie". Było to "nagłe zastępstwo" - młody śpiewak, umiejący wówczas jedynie arię księcia, musiał w ciągu jednego przedpołudnia opanować resztę partii wraz ze stroną aktorską.

Podobnie stało się z drugą kreacją Ładysza na warszawskiej scenie - rolą Zbigniewa w "Strasznym Dworze", w którą musiał wejść bez wcześniejszych prób scenicznych. Najwybitniejszą kreacją artysty w pierwszym okresie kariery była rola Mefista w "Fauście" - zaprezentował w niej walory swego głosu oraz temperament i talent sceniczny.

Momentem zwrotnym w karierze Ładysza stał się konkurs śpiewaczy w Vercelli we wrześniu 1956 r. Polski śpiewak zdobył tam pierwszą nagrodę i zyskał międzynarodową popularność. Artysta nie zaryzykował debiutu w mediolańskiej La Scali, choć regulamin konkursu przewidywał taką możliwość. Przyjął jednak angaż do Teatro Massimo w Palermo, gdzie występował w "Cyruliku sewilskim", "Nieszporach sycylijskich" oraz "Don Carlosie". Wziął udział w tournee po Niemczech z włoskim zespołem.

W 1959 r. słynny dyrygent Tullio Serafin, który już w Vercelli zachwycił się głosem polskiego śpiewaka, zaangażował go do nowego nagrania "Łucji z Lammermooru" - dla firmy Columbia w Londynie, przy udziale m.in. Marii Callas i Ferruccia Tagliaviniego oraz orkiestry i chóru Philharmonia. Był to pierwszy przypadek powierzenia polskiemu artyście większej solowej partii w nagraniu kompletnej opery przez którąś z wielkich firm fonograficznych.

Ładysz był również pierwszym polskim śpiewakiem, którego Columbia zaprosiła do nagrania płyty z ariami operowymi - w tym przypadku z ariami Verdiego i kompozytorów rosyjskich.

Polski repertuar śpiewaka obejmuje nie tylko opery i pieśni Moniuszki. Artysta wziął udział w radiowych nagraniach opery Szymanowskiego "Król Roger" oraz opery radiowej Tadeusza Paciorkiewicza "Usziko".

Wśród sukcesów zagranicznych Ładysza są m.in. występy na jednej z czołowych scen europejskich - w neapolitańskim Teatrze San Carlo. (miz)

Wybrane dla Ciebie
Media: USA wycofują kolejne siły z Syrii. Opuszczono kluczową bazę
Media: USA wycofują kolejne siły z Syrii. Opuszczono kluczową bazę
Paralotniarz runął po starcie. Interweniował śmigłowiec LPR
Paralotniarz runął po starcie. Interweniował śmigłowiec LPR
O krok od tragedii na kolei. Komisja PKP wskazała winnego
O krok od tragedii na kolei. Komisja PKP wskazała winnego
Pogoda podzieli Polskę. Na południu 17 st. C., północ utonie w chłodzie
Pogoda podzieli Polskę. Na południu 17 st. C., północ utonie w chłodzie
Śledzą lot bociana. Krutek jest o krok od domu
Śledzą lot bociana. Krutek jest o krok od domu
Węgry zapowiadają weto. Nie pomogą Ukrainie, nie przeszkodzą Rosji
Węgry zapowiadają weto. Nie pomogą Ukrainie, nie przeszkodzą Rosji
Cios w rodzinę królewską. Aktywiści ośmieszyli Andrzeja
Cios w rodzinę królewską. Aktywiści ośmieszyli Andrzeja
5-latka wypadła z balkonu. Ojciec usłyszał zarzuty
5-latka wypadła z balkonu. Ojciec usłyszał zarzuty
Iran odgraża się USA. "Ograniczony atak potraktujemy jako akt agresji"
Iran odgraża się USA. "Ograniczony atak potraktujemy jako akt agresji"
Zełenski nie ma złudzeń. "Putin potrzebuje trzech lat"
Zełenski nie ma złudzeń. "Putin potrzebuje trzech lat"
Prezydent Litwy po operacji. Jest komunikat kancelarii
Prezydent Litwy po operacji. Jest komunikat kancelarii
Burza po słowach Merza o II wojnie światowej. Mamy odpowiedź Berlina
Burza po słowach Merza o II wojnie światowej. Mamy odpowiedź Berlina