Trwa ładowanie...
d2mo6qv
12 alpinistów zginęło w Nepalu - wśród nich są 3 Polacy
x-news/TVN 24IAR

12 alpinistów zginęło w Nepalu - wśród nich są 3 Polacy

Do 12 osób wzrosła liczba śmiertelnych ofiar lawiny i zamieci śnieżnej w Nepalu - podaje BBC news. Polskie MSZ informuje, że lokalni ratownicy nie są w stanie podać dokładnej liczby śmiertelnych ofiar. - Wśród ofiar są trzej Polacy, pięciu uratowano - powiedział Artur Ragan z biura Gaudeamus Travel. Nie podano tożsamości ofiar. Lawina zeszła w rejonie Annapurny, gdzie znajdowało się kilka wycieczek, w sumie ponad 150 osób. Akcja ratunkowa w rejonie Annapurny została wstrzymana, jutro rano ma być wznowiona.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
d2mo6qv

Polski MSZ nie potwierdza liczby Polaków. - Weryfikujemy obywatelstwo, w pierwszej kolejności informowane będą rodziny - poinformował rzecznik resortu Marcin Wojciechowski.

- Musimy mieć pewność. Nie możemy kierować się informacjami nieoficjalnymi. Musimy mieć 100 proc. pewności i najpierw zawiadomić rodziny - podkreślił. Jak mówił, w miejscu, gdzie zeszła lawina była liczna grupa turystów, także obywatele Polski.

d2mo6qv

Wojciechowski zapewnił, że na miejscu, w Nepalu, działają już polscy dyplomaci. - W Nepalu przebywa ambasador RP w Indiach, który jest również akredytowany na terenie Nepalu i składał tam listy uwierzytelniające. Natychmiast po otrzymaniu informacji o katastrofie, polscy dyplomaci zaczęli udzielać pomocy polskim obywatelom - poinformował.

Jak zaznaczył, polscy dyplomaci przekazali władzom nepalskim prośbę, by wsparły działania zmierzające do jak najszybszej identyfikacji ofiar i ustalenia, czy są polskimi obywatelami. - Polscy dyplomaci są w szpitalach i biorą udział w identyfikacji ofiar - zapewnił.

- Z powodu zapadającego zmroku i padającego śniegu wstrzymano akcję ratunkową w rejonie Annapurny - powiedział rzecznik nepalskiej armii Dżagadisz Czandra. Poszukiwania zaginionych osób zostaną wznowione jutro rano czasu miejscowego.

Dżagadisz Czandra dodał, że lokalni ratownicy nie są w stanie podać dokładnej liczby śmiertelnych ofiar. Według niego, prawdopodobnie jest ich od 8 do 10. Do tej pory znaleziono cztery ciała.

d2mo6qv

Według różnych źródeł w lawinie, która zeszła w trakcie burzy śnieżnej na trasę trekkingową wokół Annapurny zginęło od 10 do 20 osób. Agencja Kyodo poinformowała, że zginęło 20 osób, w tym 9 obcokrajowców. Z kolei według agencji AFP zginęło 17 osób.

W chwili zejścia lawiny w rejonie Annapurny znajdowało się kilka wycieczek, w sumie ponad 150 osób. Z większością wciąż nie ma kontaktu. Udało się zapewnić bezpieczeństwo tylko kilkudziesięciu turystom. Z większością wciąż nie ma kontaktu.

Jedna z grup, która była dziś pod Annapurną, została wysłana przez krakowskie biuro podróży. Jego szef Artur Ragan powiedział, że trzech Polaków nie żyje, a pięciu uratowano. Polacy byli w grupie wspinaczy w pobliżu stoku Annapurny. Rzecznik firmy Sławomir Nosek powiedział, że wśród poszukiwanych osób są dwaj Polacy ze zorganizowanej przez biuro wyprawy trekkingowej wokół Annapurny.

- Spośród naszej siódemki pięć osób jest zdrowych i bezpiecznych, przebywają w schronisku poniżej przełęczy, gdzie zeszła lawina i oczekują na transport helikopterem do Katmandu, skąd wrócą do Polski. Dwie osoby, uczestnik imprezy i pilot wyprawy, pozostają w dalszym ciągu zaginione - powiedział przedstawiciel biura.

d2mo6qv

Polskie MSZ sprawdza informacje napływające z Nepalu. "Po wypadku w Nepalu konsulowie z Ambasady w New Delhi weryfikują dane o poszkodowanych obywatelach RP. Jesteśmy w kontakcie z nepalskimi służbami" - napisał na twitterze rzecznik MSZ Marcin Wojciechowski.

"Turyści mogli zboczyć z drogi"

- To popularna i bezpieczna trasa trekkingowa, ale turyści mogli zboczyć z drogi - tak pierwsze doniesienia o tragedii w Nepalu ocenia Janusz Kurczab. Himalaista zna miejsce, którym doszło do tragedii. Jest autorem przewodnika po tym regionie. Jak mówi, trasa nie wymaga dużych umiejętności, lecz dość dobrej kondycji fizycznej. Dodał, że do tragedii doszło prawdopodobnie w najwyższym punkcie trasy, na wysokości ponad 5400 metrów. - Możliwe, że turyści zboczyli z trasy, na śnieżno - lodowy szczyt, znajdujący się obok. Stamtąd mogła zejść lawina - mówił himalaista.

(pp, kab, ap, ib, bart)

d2mo6qv

Podziel się opinią

Share

d2mo6qv

d2mo6qv
Więcej tematów