Zbigniew Ziobro wyróżniony. "Buduje, wstrząsa i miesza w Europie"

"Książę koronny" - taki przydomek zyskał Zbigniew Ziobro. Polski minister sprawiedliwości i prokurator generalny znalazł się na chlubnej liście 28 polityków z krajów europejskich, którzy będą wpływać znacząco na politykę w 2018 roku. Ranking przygotował portal Politico.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Od 2015 roku Zbigniew Ziobro jest ministrem sprawiedliwości, od 2016 - prokuratorem generalnym
Od 2015 roku Zbigniew Ziobro jest ministrem sprawiedliwości, od 2016 - prokuratorem generalnym (East News, Fot: Paweł Wiśniewski)

W rankingu przygotowanym przez Politico Ziobro znalazł się na 14 miejscu. Za co? Portal zwrócił uwagę, że polski minister sprawiedliwości walczy z korupcją w sądach. To stawia go na ostrzu walki między Warszawą a Unią Europejską, której nie podobają się reformy w Polsce.

Według Politico Ziobro to drugi najpotężniejszy polityk w Polsce - po prezesie PiS Jarosławie Kaczyńskim. "Za anielską twarzą Ziobry stoi polityczny wojownik o ostrych łokciach, którego głównym zmartwieniem są jego relacje z Kaczyńskim, a nie krytyka z Brukseli." - ocenił portal.

Jak dodał, Ziobro zdaje się wygrywać z prezydentem Andrzejem Dudą. Jako jeden z nielicznych polityków w kraju postawił się Kaczyńskiemu i zdołał politycznie to przetrwać. Założył własną partię Solidarna Polska.

Screen ze strony politico.eu Politico.eu
Podziel się

Portal napisał też, że "Ziobro i jego zwolennicy czekają na oficjalne przyjęcie do PiS - przywilej, którego Kaczyński jeszcze nie udzielił. Jeśli kiedyś tak się stanie, sygnał będzie jasny: Ziobro powrócił jako prawicowy następca polskiego tronu".

Nowy kształt rządu?

Przypomnijmy, że Ryszard Terlecki powiedział, że nowego premiera poznamy jeszcze w środę. O zmianach szefa rządu i ministrów mówi się od dawna. Choć brak konkretów, nazwiska niektórych polityków w różnych źródłach się powtarzają.

Obecny minister sprawiedliwości nie jest jednak wymieniany wśród szefów, którzy mieliby pożegnać się ze swoimi resortami. Ziobro to nie byle kto - taki wniosek można wyciągnąć między innymi z tego, że choć nie należy do PiS, został zaproszony na jedno ze spotkań ws. rekonstrukcji rządu.

Źródło politico.eu/WP

Polub WP Wiadomości