Zapytali Dudę o Radę Pokoju Trumpa. Tak odpowiedział
Prezydent Karol Nawrocki otrzymał zaproszenie do Rady Pokoju od Donalda Trumpa. Czy głowa państwa powinna dołączyć do organu? - To zależy od tego, jakie byłyby szczegółowe zasady, na których Rada Pokoju miałaby pracować - mówił były prezydent Andrzej Duda.
Rada Pokoju w Strefie Gazy ma panować nad procesem pokojowym w regionie. Na jego czele ma stanąć sam Donald Trump. Amerykański przywódca nie wyklucza, że instytucja miałaby też rozwiązywać inne konflikty.
Prezydent USA rozpoczął rozsyłanie zaproszeń do uczestnictwa. Wśród przywódców, do których zwrócił się Trump jest m.in. prezydent Karol Nawrocki.
Duda: prezydent Trump na pewno chce mieć efekt
Czy Polska powinna dołączyć do Rady Pokoju? - To zależy od tego, jakie byłyby szczegółowe zasady, na których Rada Pokoju miałaby pracować - powiedział w Polsat News były prezydent Andrzej Duda.
- Ja myślę, że to będzie i jest już przedmiotem politycznych dyskusji i negocjacji także pomiędzy liderami. Pamiętajmy o tym, że prezydent Donald Trump na pewno chce mieć efekt - mówił Duda.
- Jestem przekonany, że te negocjacje w jakimś sensie będą się toczyły. Z drugiej strony to ciekawe, że zdecydował się kreować taki instrument - dodał.
Duda przekonywał, że trudno jest uzgodnić cokolwiek na forum Rady Bezpieczeństwa ONZ. - Dlatego, że są tam mocarstwa, które mają sprzeczne ze sobą interesy i prawo weta. Oczywiście, że ktoś powie: "dobrze, to jest droga do wypracowania ogólnoświatowego kompromisu", być może tak, ale takiego kompromisu często nie udaje się osiągnąć i efekt tego jest opłakany - powiedział.
Czym będzie Rada Pokoju?
W czwartek w Davos ma nastąpić podpisanie dokumentu założycielskiego Rady Pokoju, która jest inicjatywą prezydenta Trumpa. Państwa członkowskie tej organizacji mają być wybierane przez niego na trzyletnie kadencje, chyba że wpłacą co najmniej 1 mld dolarów za przywilej stałego członkostwa.
Na początku Rada Pokoju była przedstawiana jako ciało nadzorujące tymczasowe władze w Strefie Gazy. Projekty dokumentów, jakie publikowano w prasie, wskazują, że ma ona być jednak nową organizacją międzynarodową zajmującą się m.in. rozwiązywaniem konfliktów na całym świecie. Trump ma być jej dożywotnim prezesem o bardzo szerokiej władzy, prawie wyboru członków oraz zarządu i prawie weta.
Przedstawiciel amerykańskiej administracji przekazał w środę, że zaproszenie przyjęło dotąd ponad 30 przywódców państw.
Źródło: Polsat News